Księga Ludensona, czyli baśniowa przygodówka na wakacje

„Księga Ludensona” pachnie morzem, wiatrem, tajemnicą. To współczesna baśń, pełna przygód i emocji, rodzinnej miłości, pierwszych porywów serca. Wspaniała i oszałamiająca, jak lato, jak wakacje.


Rodzina Osmołowskich, czyli mama Anna oraz rodzeństwo – najmłodsza kilkulatka Mania, średni Natalia i Jacek oraz nastoletnia Marta spędzają wakacje w nadbałtyckiej Jastrzębiej Górze. Szybko okazuje się, że ich mały, stary dom, zwany Jaskółką, skrywa w sobie ogromną tajemnicę. Tym razem to nie duchy, ale mały, przestraszony troll którego dostrzega Mania. W tym momencie rozpoczyna się przygoda, której celem będzie odnalezienie Magicznej Księgęgi Ludensona, mającej ogromną moc tworzenia oraz niszczenia. Jeśli tomiszcze wpadnie w niepowołane ręce, skutki mogą być tragiczne. A łatwo nie będzie, bo młodym wczasowiczom, ich nowemu przyjacielowi i sympatycznej bibliotekarce depczą po piętach wielki jak dąb Stefan Jettecki, lokalna policja i inni, bardzo osobliwi bohaterowie.

Zofia Stanecka stanęła na wysokości zadania i stworzyła fantastyczną, pełną przygód, niebezpieczeństw i zaskakujących zwrotów akcji, powieść dla niedorosłych czytelników. W trakcie lektury bawiłam się przednio, ze wszystkich sił kibicując rezolutnej Mani i jej rodzeństwu. Najmłodsza Osmołowska to prawdziwy brylancik, żywe srebro, dziewczynka bystra i wrażliwa. Za jej pomocą Stanecka w przepiękny sposób oddaje hołd dziecięcej ufności i niewinności, bo to Mania często ratuje rodzeństwo z opresji. Starsi główkują, planują, próbują przewidzieć wydarzenia, żeby zapewnić sobie i młodszej siostrze bezpieczeństwo. Towarzyszą im emocje, które prowadzą do konfliktów, jak to w każdym domu, w stresie, w obliczu nieznanego. A wtedy Mania rozbraja sytuację najprostszym, ale też najbardziej ryzykownym, czyli sercem wyciągniętym na dłoni. Dziewczynka kradnie całe show, ale też pokazuje jak ważna jest umiejętność ocalenia w sobie dziecka.

Fabuła „Księgi Ludensona” wciąga od pierwszej strony, zadziwia, bawi i fascynuje. Stanecka nie oszczędza bohaterów, wrzuca ich w wir wydarzeń i pozwala im przeżyć wiele przygód, które przemienią ich wewnętrznie. I nie chodzi tu tylko o rodzeństwo, których relacje zostaną wystawione na próbę, ale też o nikczemnika Jetteckiego, który będzie musiał stanąć twarzą w twarz z prawdą o sobie i dokonać najtrudniejszego wyboru. „Księga Ludensona” to porywająca, magiczna i ciepła opowieść o przyjaźni, tęsknocie, miłości, a także o pozorach, które najczęściej mylą. To również przygodówka pełną gębą, która trzyma w napięciu i gwarantuje wyśmienitą rozrywkę dla całej rodziny. Do czytania nie tylko latem i nie tylko na plaży, choć trzeba przyznać, że właśnie teraz smakuje najlepiej.

PS
Ilustracje Marianny Oklejak to prawdziwa wisienka na torcie. Podziwiam i uwielbiam tą artystkę od lat.

💗💗💗
Zofia Stanecka, Księga Ludensona, il. Marianna Oklejak, wyd. Agora dla dzieci, Warszawa 2022.

Komentarze