W pył zwrot, czyli taktyczna karcianka ze świata owadów

Pamiętacie wspaniały „Spór o Bór”, o którym pisałam Wam jakiś czas temu? Otóż niezawodne Muduko poszło o krok dalej i wypuściło spod swych skrzydeł coś w rodzaju kontynuacji, czyli taktyczną karciankę ze świata owadów „W pył zwrot”.

Nowy władca Wielkiej Puszczy został wybrany, świętowanie trwa w najlepsze, jednak pan na włościach ma zachciankę i życzy sobie skosztować pyłku kwiatowego. Tym samym rozpoczyna się wyścig owadów wyruszających na zbiory. Zwycięży ten, kto zdobędzie jak najwięcej cennego specyfiku. 

W pudełku znajdziemy:

  • 25 kart kwiatów z pyłkiem,
  • 52 karty owadów w 4 kolorach,
  • 1 karta czarnej pszczoły,
  • instrukcję.

Przed rozpoczęciem zabawy tasujemy wszystkie karty i rozdajemy każdemu z graczy po 6 kartoników. Pozostałe karty kładziemy w zakrytym stosie na środku. Każda gra trwa kilka tur, w których gracze wykonują jedną z dwóch akcji: dobranie karty ze stosu albo zagranie kartą kwiatu lub owada. W konkretnej bitwie każdy gracz może zagrać owadami w kolorze, którego jeszcze nie ma na stole. Rundę wygrywa osoba, której suma kart jest wyższa, ewentualnie gracz, który zdecydował się wystawić dowódcę lub czarną pszczołę (jest to najsilniejsza postać, bijąca wszystkie inne). Gra kończy się kiedy w stosie zabraknie kart i jeden z graczy zagrał lub odrzucił swoją ostatnią kartę. Brzmi skomplikowanie? Tylko pozornie, bo instrukcja wszystko wyjaśnia w prosty sposób, a sama mechanika gry przypomina trochę starą, dobrą, karcianą wojnę.

W trakcie zabawy ważny jest dystans do siebie, bo gra opiera się na negatywnych interakcjach. Rozgrywki są szybkie i dynamiczne. Wywołują mnóstwo śmiechu i emocji, a w trakcie potyczek liczy się taktyka, spryt i umiejętność kombinowania, bo trzeba szybko decydować czy warto walczyć o konkretny kwiat z niską wartością, a może lepiej zostawić mocniejsze owady na nieco lepsze zdobycze. Im więcej uczestników tym lepiej (max 6 osób), bo wówczas mamy jeszcze więcej interakcji między graczami. Wojna we dwójkę nie jest aż tak emocjonująca, choć nawet w duecie gra sprawdza się znakomicie.


Ilustracje Piotra Sokołowskiego to prawdziwy majstersztyk, objawienie geniuszu i piękno w najczystszej postaci. Naturą połączona ze steampunkowymi elementami prezentuje się genialnie, a każda karta to małe arcydzieło. Genialne połączenie przyrodniczego realizmu z baśniową techniką. Jestem zachwycona nawet bardziej niż szatą graficzną z gry „Spór o Bór”, za którą również odpowiadał Piotr. Piękno kart wynosi przyjemność z grania na jeszcze wyższy poziom. Chylę czoła, bo dawno nie widziała nic tak doskonałego. Marzę o serii plakatów z kwiatami prezentowanymi na kartach. Wieszałabym na każdej wolnej przestrzeni. „W pył zwrot” to gra dla małych i dużych od 7 roku życia. Z niedorosłymi graczami możemy wybrać opcję drużynową co dodatkowo zacieśnia więzi rodzinne. Gorzej jak dzieciaki chwycą sztamę i oskubią dorosłych na cały pyłek. Wtedy, cóż, trzeba przełknąć porażkę i przy okazji pęknąć z dumy, że młodzież taka sprytna i ogarnięta.

♥ ♥ ♥
Reiner Knizia, W pył zwrot, il. Piotr Sokołowski, wiek +7, ilość graczy 2-8, wyd. Muduko, Warszawa 2022. 

Komentarze