Niewidzialni ludzie, czyli młodzieżówka pełna wiary

Młodzieżówka z motywem wiary? Tego typu literatury jeszcze nie czytałam. Pomimo obaw powieść „Niewidzialni ludzie” Anny Korycińskiej zaintrygowała mnie do tego stopnia, że przeczytałam ją od razu, w całości.


Janek jest zwykłym siedemnastolatkiem. Cichy, spokojny, skupiony na nauce. Niewidzialny dla reszty klasy, chyba, że chodzi o oceny, wtedy zawsze ktoś rzuca przez ramię „kujon”. Od dwóch lat chłopak beznadziejnie podkochuje się w Izie - najładniejszej dziewczynie z klasy. Gdy pewnego dnia nadarza się okazja, żeby zbliżyć się do paczki Izki, Janek nie zastanawia się długo i razem z kolegiami idzie na wagary. Nowe towarzystwo powoli ma coraz większy wpływ na chłopaka i jego wybory. Bunt w Janku rośnie, a wtedy dzieje się coś dziwnego. Pewnego dnia nastolatek znajduje w swoim plecaku kopertę, a w niej zapiski związane z historią Wacława - zbuntowanego chłopaka z dobrego domu, który w czasach zaborów zostaje uwięziony w warszawskiej Cytadeli. To tam młodzieniec przeżywa najważniejsze spotkanie swojego życia, które będzie miało diametralny wpływ na jego dalsze życie.

Pomysł z książką w książce, gdzie wspólnym motywem dwóch opowieści jest młodzieńczy bunt i decyzję, które podejmujemy w życiu, jest świetny. Autorka w ciekawy sposób przemyca historię życia bł. o Honorata Koźmińskiego, pokazując, że dylematy młodych ludzi są tak naprawdę uniwersalne, bez względu na czasy. Strach o to co przyniesie przyszłość i czy wybór życiowej drogi okaże się słuszny, jak rozpoznać miłość i prawdziwą przyjaźń, jak wierzyć, skoro cudów brak – to tylko garść obaw, które targają młodymi (dojrzałymi również) sercami. Anna Korycińska nie daje gotowych odpowiedzi, ale po cichu wskazuje kierunek. Pozwala przyjrzeć się historiom dwóch młodych chłopaków wchodzących w dorosłość i wyciągnąć wnioski.

Biografia bł. o Honorata Koźmińskiego jest szalenie ciekawa, ale mimo wszystko jest tylko dodatkiem do głównej fabuły, bo na pierwszy plan wysuwają się perypetie Janka, jego domowe sprawy, rozwijająca się znajomość z kolegami, którzy próbują go sprowadzić na złą drogę, a także osobiste wątpliwości związane z wiarą w Boga. Powieść Anny Korycińskiej wciąga i całkowicie pochłania uwagę czytelnika. Pisarka ma lekkie pióro, przez to łatwo zaangażować się w problemy bohaterów. Wątek miłosny jest opowiedziany że smakiem i bez niepotrzebniej dramy, choć w całej historii nie brakuje emocji i zaskoczeń. Serdecznie polecam!

PS
Zmieniłabym tylko jedną rzecz w tej książce - okładkę, bo bez czytania opisu byłam pewna, że to będzie powieść dla 10-13 latków, a nie młodych ludzi wchodzących w dorosłość.

♥ ♥ ♥
Anna Korycińska, Niewidzialni ludzie, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2021.

Komentarze