Kalimera. Grecka kuchnia radości, czyli jedzenie uszczęśliwia

O tym, że książka kucharska może być piękna przekonałam się już wiele razy, ale że można się w jakiejś zakochać, to dla mnie nowość. Połączenie smaku i opowieści, w reporterskiej wersji Dionizosa Sturisa sprawiło, że przepadłam. „Kalimera. Grecka kuchnia radości”to prawdziwe cudo o samu fety i miodu. Okazuje się, że nawet przepisy kulinarne można zapisać w taki sposób, że aż chce się czytać.


Photobucket        

Mój instagram ♥