Mali bohaterowie Biblii, czyli sympatyczna karcianka dla dzieci

„Mali bohaterowie Biblii” to karciana gra dla dzieciaków z bohaterami z Pisma Świętego, która zapewnia kilka chwil przyjemnej rozrywki, a także jest ciekawym sposobem na pogłębianie wiary chrześcijańskiej u naszych podopiecznych.


Ilustracje na kartach do gry są urocze i wesołe, a mali bohaterowie mają łobuzerski błysk w oku. Kartoniki są nieco większe niż standardowe karty, a w pudełeczku jest ich aż 56. Na kartach znajdziemy wizerunki 12 dziecięcych bohaterów, niestety w tym tylko 2 dziewczynek (smuteczek, choć rozumiem, że w czasach biblijnych trudno było o równouprawnienie), którzy zapraszają do wspólnej zabawy w pięciu różnych wariantach.
  • Pierwszy z nich to memory, czyli klasyka, która sprawdza się w każdej sytuacji. Wszyscy znają, wszyscy lubią, tu nie ma się nad czym rozpisywać. 
  • Druga opcja to kalambury. Tutaj gracze muszę pokazać konkretną postać widoczną na wylosowanej karcie, a pozostali zawodnicy mają za zadanie odgarnąć o kogo chodzi. Ten wariant fajnie rozwija kreatywność i nieszablonowe myślenie, bo choć mamy mocno ograniczoną pulę postaci, to jednak trzeba się wykazać pomysłowością, żeby pokazać małego Tymoteusza lub Samuela.
  • Trójka to quiz „Kim jestem?”, czyli zgadywanki połączone z zabawą ruchową, bo dziecko, które odgadnie do kogo pasuje przytoczony opis musi podskoczyć. Oczywiście warto rozwinąć ostatni element o inne, ciekawsze niż podskok, figury czy zadania ruchowe. Dzieciaki to lubią. 
  • Czwarta wersją to zgadywanki „Ty też tak możesz” trenujące kojarzenie i rozpoznawanie postaci. I w tym miejscu mam problem, bo jak dla mnie tego, kto tworzył opisy na te karty trochę poniosło. Dopasowanie prezentowanych tekstów do bohaterów jest trudne, my z mężem polegliśmy z kretesem. Pomysł fajny, ale dla mnie jest to za daleko idąca interpretacja każdej z postaci. Lepiej wykorzystać te karty do domowej katechezy i na ich podstawie zainicjować ciekawe rozmowy z pociechami. 
  • Piąty wariant to już typowo kreatywna zabawa w teatrzyk, bo dostajemy do wycięcia i sklejenia malutkie pacynki na palce. I to jest wyjątkowo fajna opcja, bo pozwala dzieciakom iść na żywioł. Poza tym w sprytny sposób możemy sprawdzić ile mali zrozumieli z opowieści biblijnych i w wesoły sposób uzupełnić informacje, dopowiedzieć co trzeba czy po prostu utrwalić historie z Biblii. 


5 rożnych opcji zabawy to sporo jak na skromną karciankę, jednak poza memorkami zabawa wymaga odpowiedniego przygotowania, czyli zapoznania dzieci z opowieściami biblijnymi dot. poszczególnych postaci. Bez tej znajomości gry będą dla dzieci niezrozumiałe. I tu wskakuje mój ulubiony wariant, czyli wspólne czytanie książek. :-) Wydawca poleca karty dla maluchów od 3 roku życia i to faktycznie rozsądna granica. Jedynie zgadywanki „Ty też tak możesz” będą za trudne dla takich bajtli i sprawdzą się raczej w przypadku starszych przedszkolaków.

„Mali bohaterowie Biblii” to zestaw, który wymaga od rodziców zaangażowania w przygotowanie zabawy przez przybliżenie dzieciom opowieści o biblijnych bohaterach. Podoba mi się, że nie wszystko mamy tu podane na tacy, choć książeczka z historiami biblijnymi byłaby fajnym dodatkiem, bo możemy sprawdzić swoją znajomość Pisma Świętego, a w przypadku dziur w pamięci sięgnąć do źródła. I już ten sprytny sposób zachęcający dorosłych do czytania Biblii jest godny podziwu. A co do samej zabawy, to na pewno jest to miły sposób na wspólne spędzenie czasu z dziećmi, budowanie poczucia bliskości, a także naturalny sposób na pogłębianie wiary i prowadzenie luźnych rozmów na ważne tematy. Polecam.

💛💚💛
Agnes de Bezenac, Mali bohaterowie Biblii, wiek +3, ilość graczy 2-6, wyd. Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2021.

Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥