Psie spotkanie z kosmitami, czyli „Psierociniec. Ufopsiaki” Agaty Widzowskiej

Znacie psiaki z Psierocińca? Na pewno! W końcu urocza, czworonożna gromada już dawno podbiła serca wszystkich dzieciaków. W najnowszym, piątym tomie nasi bohaterowie przeżyją mnóstwo przygód, a nawet bliskie spotkania z przybyszami z kosmosu!

„Ufopsiaki” to ostatnio tom uroczej serii o paczce psich przyjaciół. Coś wisi w powietrzu. Nasi czworonożni bohaterowie jeszcze nie wiedzą co to, ale ewidentnie wokół coś zaczęło się zmieniać. Przygoda już czeka za rogiem, a rozmerdani przyjaciele z przyjemnością wpadają w jej wir. Fryzjerzy, kosmici i szalone wydarzenia, które trudno racjonalnie uzasadnić gwarantują rozszczekaną zabawę na najwyższym poziomie. Do tego przykuwająca uwagę szata graficzna, czyli kolorowe, śliczne i łobuzerskie ilustracje Marcina Piwowarskiego tworzą całość, od której Wasze dzieci nie będą mogły się oderwać.

W książkach dla dzieci nie zawsze musi chodzić o głębsze przesłanie (choć akurat do sporych emocji Agata Widzowska przyzwyczaiła swoich czytelników), bo rozrywka sama w sobie jest wystarczającą zachęta do sięgnięcia po lekturę. A w „Ufopsiakach” zabawy nie brakuje. Oczywiście wszystkie zwariowane perypetie i niecodzienne zdarzenia mają swoje logiczne wyjaśnienia na końcu, w sumie często wykorzystywane w popkulturze, ale też nadające całości dodatkowego humoru. Wartka akcja, humorystyczne scenki i wierszyki Remika są siłą napędową zarówno „Ufopsiaków”, jak i całej serii. W trakcie lektury można poczuć, że Agata Widzowska doskonale bawi się wymyślając kolejne przygody naszych bohaterów, a przy tym zaraża czytelników dobrym humorem. Tekstu jest tu sporo, dlatego tomik polecam szczególnie tym dzieciom, które potrafią się skupić przy dłuższych historiach.

„Psierociniec. Ufopsiaki” to zabawna, przepięknie zilustrowana książka przygodowa dla dzieci, która bawi, pobudza wyobraźnię i pozwala na snucie własnych, nie mniej szalonych opowieści o przygodach dobrze znanych nam psiaków. Autorka po raz kolejny czaruje wierszykami i umila długie wieczory wesołymi opowieściami o psiakach z Psierocińca. Fakt, że bohaterami są właśnie psy, a nie np. koty, jest dla mnie dodatkowym atutem. Moje psiarskie serce bije mocniej za każdym razem, kiedy zerkam na okładkę. Polecam bardzo i życzę miłej lektury.

💛💛💛
Agata Widzowska, Psierociniec. Ufopsiaki, il. Marcin Piwowarski, wyd. Wilga, Warszawa 2020.

Komentarze