Potwornie zabawna książeczka dla przedszkolnych debiutantów, czyli „Kolorowy potwór idzie do przedszkola” Anny Llenas

książka dla dzieci

Pierwszy tydzień przedszkolnej rzeczywistości za nami. Nie ukrywam, łatwo nie było. Choć Ignacy debiutował w ubiegłym roku, to jednak półroczna, wymuszona epidemią przerwa zrobiła swoje. Był stres i duże emocje, zarówno po stronie synka, jak i mojej. Na szczęście naszym dobrym przyjacielem jest kolorowy potwór z prześlicznej książeczki Anny Llenas, który w tomiku „Kolorowy potwór idzie do przedszkola” koi nerwy i nastraja optymistycznie.


Kolorowy potwór, którego znamy i uwielbiamy z fantastycznej książki pop-up, po raz pierwszy wybiera się do przedszkola. W sumie to nawet nie on, a jego mała przyjaciółka. Jednak potwór nie ma zamiaru zostawiać dziewczynki, dlatego pakuje się razem z nią. I tu zaczyna się cała zabawa, bo nasz kolorowy stworek zupełnie nie wie jak to będzie w nowym miejscu, co trzeba ze sobą zabrać i jak się zachować. Dlatego mała z kucykami będzie jego przewodniczką po nowej, przedszkolnej rzeczywistości.

Na rynku nie brakuje książeczek o adaptacji przedszkolnej. My też przerobiliśmy kilka naprawdę udanych tytułów, jednak tomik autorstwa Anny Llenas ma jedną, podstawową zaletę – humor. Autorka pozwala najmłodszym i ich rodzicom na kilka chwil wesołej rozrywki, pokazuje przedszkole od tej zabawnej strony, a przede wszystkim pozwala potworowi broić i na bieżąco uczyć się życia w grupie. Dlatego też kolorowy bohater chlapie wodą w łazience, zjada książki, chrapie tak głośno, że maluchy nie mogą zasnąć, na zajęciach muzycznych gra ile sił w płucach, a na placu zabaw jako pierwszy zajmuje huśtawkę i ociąga się, żeby ustąpić miejsca dzieciakom w kolejce. Potwór jest przy tym radosny i otwarty na nowe doświadczenia. Dopiero uczy się życia w grupie, poznaje nowe miejsce i chłonie wszystkie wrażenia. A przedszkolaki razem z nim. 

książka dla dzieci

książka dla dzieci

Autorka ukrywa na charakterystycznych obrazkach różne smaczki. Moim ulubionym są zapłakani rodzice, którzy zaprowadzili już swoje pociechy do przedszkola. To taka zabawna forma wsparcia dla dorosłych, coś jak pokrzepiający uścisk dłoni i westchnienie: „Wiem wiem, też to przechodziłam”. Za to mój synek przede wszystkim zwracał baczną uwagę na kolory potwora i odnotowywał każdą najmniejszą zmianę na kolejnych rozkładówkach. Dzięki temu dożo rozmawialiśmy o emocjach towarzyszących bohaterowi i przekładaliśmy je na nasze osobiste odczucia (jednak tomik „Kolorowy potwór” w wersji pop-up to prawdziwe złoto i najlepsza książka ever).

„Kolorowy potwór idzie do przedszkola” to prosta, ślicznie ilustrowana, a przede wszystkim zabawna opowiastka, która bez zadęcia i zbędnego moralizowania przygotowuje najmłodszych do przedszkolnego debiutu. Anna Llenas w uroczy sposób pokazuje jak fajnym i pełnym uśmiechu miejscem jest przedszkole, a przy tym nie lekceważy dziecięcych strachów i buzujących emocji. Początkowo potwór też jest zagubiony, ale z każdą kolejną rozkładówką jest tylko lepiej. Takie ciepłe i humorystyczne książeczki lubimy najbardziej. Polecam z całego serca.

💛💚💙
Anna Llenas, Kolorowy potwór idzie do przedszkola (tyt. oryg. El Monstruo de Colores va al cole), tłum. Zofia Raczek, wyd. Mamania, Warszawa 2020.

Komentarze

  1. Ta książeczka wygląda naprawdę super, wspaniale, że Wam pomogła i stała się pretekstem do rozmów. :) Sama bardzo miło wspominam książki ze swojego dzieciństwa - myślę, że to, co czytamy jako dzieci, ma na nas duży wpływ.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza


Photobucket        

Mój instagram ♥