W kupie siła, czyli „Dziewczyny znikąd” Amy Reed

Amy Reed pozamiatała. Napisała powieść zaangażowaną społecznie, wbijającą w fotel i maksymalnie angażującą emocje czytelnika. Jednocześnie udowodniła, że hasło „Girl Power” jest możliwe i nie musi być tylko pustym sloganem z plakatów czy koszulek z superbohaterkami.


Jest taka scena w drugim sezonie świetnego, netflixowego serialu „Sex Education”, w której grupa uczennic zostaje za karę po lekcjach za pisanie obraźliwych haseł na jedną z nauczycielek. Ale młodej belferce wcale nie chodzi o urażoną dumę, ale o brak kobiecej solidarności. O to, że dziewczyny wystąpiły przeciwko jednej z sióstr, żeby ją zaszczuć i poniżyć. Ich karą ma być znalezienie punktów wspólnych, co z góry wiadomo nie będzie łatwe, bo bohaterki przebywające we wspólnych towarzystwie szybko zaczynają skakać sobie do gardeł. To, co ostatecznie je połączy również nie jest trudne do przewidzenia. A jednak wzrusza scena, w której dziewczyny stają w obronie najsłabszej w stadzie i pomagają jej przełamać traumę. Natomiast smutne jest to, że babskiej solidarnosci, my kobiety, musimy się cały czas uczyć. Dlatego powieść „Dziewczyny znikąd” odbiła się tak szerokim echem i wciąż jest głośno komentowana przez czytelniczki w różnym wieku.

Grace jest nowa w mieście, Rosina to lokalna buntowniczka, która przyciąga kłopoty jak magnes, a Erin z zespołem Aspargera najchętniej siedziałaby w domu, oglądała Star Treka i zajmowała się swoimi sprawami, mając świat i ludzi w nosie. Trzy bohaterki są od siebie tak różne, że już bardziej nie można, a jednak w pewnym momencie jednoczą siły, żeby przerwać zmowę milczenia i zawalczyć o sprawiedliwość dla Lucy – koleżanki, która padła ofiarą zbiorowego gwałtu. Cicha i myszowata Grace podburza koleżanki, które zakładają tajne zrzeszenie dla wszystkich dziewcząt sprzeciwiających się kulturze gwałtu i uprzedmiotowieniu kobiet. Fale rozchodzą się coraz szerzej, a początkowo mała i zdezorientowana grupka rośnie w siłę i nabiera odwagi, żeby w końcu głośno upomnieć się o swoje prawa. 


„Dziewczyny znikąd” to wielowątkowa powieść dla starszej młodzieży, a w szczególności dla nastoletnich dziewcząt. Jednak w tym przypadku wiek nie jest żadnym ograniczeniem, bo gwarantuję, że historia Grace, Rosiny i Erin zrobi kolosalne wrażenie na każdej kobiecie. Ogromne wrażenie robi również ilość poruszonych wątków i mikrohistorii, które pozwalają lepiej poznać bohaterki, wczuć się w ich sytuację i poczuć nić porozumienia. Co prawda kilka razy przemknęła mi myśl, że całość powinna być jednak nieco krótsza i łagodniejsza, bo powieść zaczyna męczyć, ale mimo wszystko bardzo się cieszę, że sięgnęłam po dzieło Amy Reed.

Jeśli lubicie pełne emocji książki dla młodzieży, to możecie brać w ciemno „Dziewczyny znikąd”. Powieść otwiera oczy i udowadnia, że kobieca solidarność jest możliwa. Że to od nas samych, od tego jak traktujemy siebie i swoje siostry zależy to, jak będą na nas patrzeć mężczyźni. Co prawda Amy Reed serwuje przykład wyjątkowo ekstremalny, bo w jej powieści skorumpowane i zastraszone jest praktycznie całe miasteczko, ale ta przesada dobitnie pokazuje jak trudno jednostce przebić mur obojętności. Nikt o nas nie zadba, jeśli nie będziemy dbać o siebie wzajemnie. Podawać sobie rękę zamiast wbijać nóż w plecy. Nie oceniać, nie obgadywać za plecami, nie patrzeć na drugą kobietę z góry. To trudne, ale nie niemożliwe. Tyle, że trzeba zmienić siebie i swój sposób myślenia, wyjść poza narzucone schematy, odetchnąć głęboko pełną piersią i popatrzeć na drugą kobietę z serdecznym uśmiechem. Dla mnie „Dziewczyny znikąd” okazały się powieścią wywrotową. Mam nadzieję, że przeczytają ją wszystkie dziewczyny i młode kobiety, nauczyciele i wychowawcy młodzieży, a także mamy nastoletnich dziewcząt i chłopców. Dzięki takim historiom świat ma szansę stać się lepszym miejscem. 

💓💓💓
Amy Reed, Dziewczyny Znikąd (tyt. oryg. The Nowhere Girls), tłum. Anna Dzierzgowska, wyd. Poradnia K, Warszawa 2020. 

Komentarze

  1. Hmm jeszcze nie czytałam, ale książka wygląda na bardzo ciekawą opowieść.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza


Photobucket        

Mój instagram ♥