Szalona zamiana miejsc, czyli „Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek” Hanny Ożogowskiej

„Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek” to jedna z książek mojego dzieciństwa. Czytana latem smakowała wspaniałe, jak oranżada z butelek na kaucję i lody na patyku panda. Prześmieszna, łobuzerska i przewrotna. Byłam bardzo ciekawa jakie wrażenie zrobi na mnie ta historia po latach. I wiecie co? Takich emocji się nie spodziewałam.

Dwie książkowe perełki dla dzieciaków, czyli Wydawnictwo Kropka znów zadziwia

Wydawnictwo Kropka nie przestaje mnie zadziwiać. Kolejne dwa tomiki, które miałam okazję poznać znów czarują swoją oryginalnością, bawią, cieszą oko i sprawiają radość jako pięknie wydane przedmioty. Spójrzcie tylko na te twarde oprawy, płócienne grzbiety, dotknijcie grubego papieru ze środka. No jak już Kropka wyda książki to mucha nie siada. A nie siada, bo ją starsza pani pożarła.

Urocza zasypianka dla najmłodszych, czyli „Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć”, Sabine Bohlmann


Już dawno nie widziałam nic tak ślicznego jak tomik „Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć”. Ilustracje zapierają dech, są piękne, ale mają też w sobie iskierki dziecięcej radości. Do tego urocza opowiastka Sabine Bohlmann wywołuje uśmiechu, relaksuje i doskonale nadaje się do czytania przed snem, choć nie gwarantuję, że rozbawiona dzieciarnia zechce od razu zasnąć.

Potwornie zabawna książeczka dla przedszkolnych debiutantów, czyli „Kolorowy potwór idzie do przedszkola” Anny Llenas

książka dla dzieci

Pierwszy tydzień przedszkolnej rzeczywistości za nami. Nie ukrywam, łatwo nie było. Choć Ignacy debiutował w ubiegłym roku, to jednak półroczna, wymuszona epidemią przerwa zrobiła swoje. Był stres i duże emocje, zarówno po stronie synka, jak i mojej. Na szczęście naszym dobrym przyjacielem jest kolorowy potwór z prześlicznej książeczki Anny Llenas, który w tomiku „Kolorowy potwór idzie do przedszkola” koi nerwy i nastraja optymistycznie.

Świetny poradnik nie tylko dla minimalistycznych rodziców, czyli „ Wychowanie w duchu prostoty”, Kim John Payne, Lisa M. Ross

Życie w duchu minimalizmu jest ideałem, do którego chciałabym dążyć, choć nie ukrywam, że kiepsko mi idzie. Od dłuższego czasu podczytuję po kawałku książkę „Wychowanie w duchu prostoty”, która trafiła do mnie w idealnym momencie, bo niebawem czeka nas przeprowadzka. Będzie to dobry pretekst do uporządkowania przestrzeni, a własne mieszkanie pozwoli nam też na nowe zorganizowanie codzienności i życia rodzinnego. Tak, żeby nasz nowy dom był spokojnym, bezpiecznym miejscem, do którego będziemy wracać z przyjemnością.

Przyszłość Ziemi jest w naszych rękach, czyli tomik „Ocieplenie klimatu. Na czym polegają zmiany klimatyczne na Ziemi?” Kristiny Scharmacher-Schreiber


„Ocieplenie klimatu. Na czym polegają zmiany klimatyczne na Ziemi?” to trzecia proekologiczna książka wydana przez niezastąpioną Babarybę. Po rewelacyjnym „Plastiku” i świetnych „Śmieciach” przyszła pora, aby porozmawiać o postępujących w błyskawicznym tempie zmianach klimatycznych.

Mroczna przygoda w samym sercu Pragi, czyli „Truchlin” Vojtěcha Matochy

wydawnictwo Afera

„Truchlin” szalenie wciąga, intryguje i nie pozwala na spokojne odłożenie lektury na półkę. To ten rodzaj książki, z którą się chodzi po pokoju, je obiad, zasypia pod poduszką, nosi w torbie, żeby móc przeznaczyć każdą wolną chwilę na lekturę. Jeśli szukacie naprawdę dobrej przygodówki dla starszych dzieciaków lub sami jeszcze tak do końca nie dorośliście (choćby duchem) to możecie brać powieść Vojtěcha Matochy w ciemno.

Kontynuacja kultowej powieści Krystyny Siesickiej, czyli „Pejzaż sentymentalny” i „Zatrzymaj echo” na tapecie

książka Zapałka na zakręcie

W te wakacje oddałam moje serce wspaniałej „Zapałce na zakręcie” Krystyny Siesickiej. Kiedy dawno temu po raz pierwszy sięgałam po tę kultową powieść nie wiedziałam, że historia Mady i Marcina doczekała się kontynuacji, dlatego w dorosłym życiu przyszła pora na nadrabianie zaległości. „Pejzaż sentymentalny” i „Zatrzymaj echo” to dwa tomy, które może nie są aż tak dobre jak „Zapałka...”, ale wciąż warto spędzić z nimi miłe popołudnie. 

Wakacje z klasyką, czyli „Zapałka na zakręcie” Krystyny Siesickiej

Zapałka na zakręcie

Ciężki zapach dojrzewających zbóż, intensywny odcień chabrów, nęcąca lawenda, orzeźwiający mięta, słodkie, soczyste czereśnie, zieleń, która uderza do głowy i książki Krystyny Siesickiej. Tak wygląda moje lato. „Zapałkę na zakręcie” czytałam bardzo dawno temu. Jednak moje dwunasto, może trzynastoletnie serduszko szukało raczej naiwnych historyjek o miłości, a nie opowieści o skomplikowanych relacjach. Wtedy nie doceniam Siesickiej, za to teraz przepadałam na całego.

Otulić się dzieciństwem, czyli „Kocyk” Miguela Gouveia

książka dla dzieci Kocyk, Miguel Gouveia

„Kocyk” Miguela Gouveia to prosta i przyprawiająca o drżenie serce opowieść dla dzieci. Tych młodszych, trochę starszych i już całkiem dorosłych. Historia, której korzenie wywodzą się z żydowskiej tradycji ustnej, wzrusza i napełnia czułością, a tytułowy kocyk staje się magicznym artefaktem, talizmanem, który daje poczucie bezpieczeństwa, łączy pokolenia i pozwala ocalić pamięć o tych, których kochamy.

Błyskotliwa lekcja miejskiej estetyki, czyli „Miasto Potwór” Joanny Guszty

książka Miasto Potwór, Joanna Guszta

„Miasto Potwór” to książka edukacyjna w najlepszym tego słowa znaczeniu. Mądra, dowcipna i otwierająca oczy na wiele kwestii. Niby dla dzieci, a jednak tak bardzo dla dorosłych. Historyjka wymyślona przez Joannę Gusztę nie tylko poprawia humor, ale też w prosty sposób pokazuje problemy, z którymi boryka się wiele polskich miast.

Wszystko na temt pielęgncji skóry, czyli „Zrozum swoją skórę. Fakty, mity i porady” Johanny Gillbro

zrozum swoją skórę

Wystarczy stanąć przed półką drogerii, żeby dostać zawrotów głowy. Półki uginają się od kolorowych słoiczków zawierających mazidła na wszelkie okazje i każdy możliwy fragment ciała, a producenci obiecują wieczną młodość, supr nawilżenie, rozświetlenie, zmatowienie, wygładzenie i czego jeszcze klientki zapragną. Jak odnaleźć się w kosmetycznym gąszczu i faktycznie zatroszczyć się o swoją skórę? Tu z pomocą przychodzi Johanna Gillbro, która w poradniku „Zrozum swoją skórę. Fakty, mity i porady” przemyca fachową wiedzę w przystępnej formie.

Budujemy nowy dom, czyli „Na placu budowy” Petera Knorra i Doro Gobela

Przez kilka dni mieliśmy przed domem prawdziwy plac budowy. Panowie pracowali nad kanalizacją, a przed oknami jeździły nam koparki i inne maszyny, których nazwy znają chyba tylko dzieci. W tym samym czasie czytaliśmy o zupełnie innej budowie z tomiku „Na placu budowy” niezrównanego duetu Peter Knorr i Doro Gobel.

Zadziwiający picturebook z dreszczykiem emocji, czyli „Zgadnij, co to?” Eda Emberleya

Nowiutka, świeżutka i pachnąca książeczka „Zgadnij, co to?” od wydawnictwa Kropka to prawdziwe artystyczne cacuszko. Oryginalna grafika, zagadki i ukryte odpowiedzi, które możemy zboczyć dopiero pod światło tworzą całość, która robi piorunujące wrażenie na każdym! Gwarantuję, że efekt wow zadziała nawet na dorosłych czytelnikach.

O dzidziuszku w brzuszku, czyli „9 miesięcy” Courtney Adamo i Esther van de Paal

Każdy mały człowiek w pewnym momencie zaczyna dopytywać jak to się stało, że pojawił się na świecie. Książek w tym temacie, które mają wspomóc rodziców w trudnych rozmowach, jest mnóstwo. Sami mamy kilka na półce. Jednak nowość z wydawnictwa Babaryba zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie, bo prosty i przystępny sposób pokazuje rozwój dzidziusia w brzuchu mamy. Przed Wami „9 MIESIĘCY. Od zarodka do noworodka! Przewodnik po ciąży dla całej rodziny”.

Mocny reportaż prosto z Meksyku, czyli „No pasa nada! Nic się nie dzieje” Beaty Kowalik

Meksykanki wychodzą na ulice, żeby upomnieć się o swoje prawa i protestować przeciw przemocy. Jak podaje tygodnik „Polityka” tylko w ubiegłym roku zamordowano ponad ponad 3800 kobiet, z czego trochę ponad 1000 uznano za zabójstwa na tle seksualnym. I mowa tu tylko o odnotowanych przypadkach. Statystyki są przerażające, ale to wciąż tylko liczby. Żeby zrozumieć problem głębiej najlepiej sięgnąć po reportaż Beaty Kowalik „No pasa nada! Nic się nie dzieje”.

Pyszne wege inspiracje, czyli „Zdrowe przekąski” Moniki Mrozowskiej

Jeśli szukacie czegoś lekkiego, pysznego i zdrowego, szczególnie po świątecznym obżarstwie, to już nie musicie szukać, znalazłam za Was :) Tom „Zdrowe przekąski” Moniki Mrozowskiej to jedna z najlepszych książek kucharskich, które mam na półce.

Bajka najsłynniejszego dziadka świata, czyli „Hej, Przedziadku” Paula McCartneya

Jude z piosenki The Beatles już się postarzał, a co więcej dorobił się czwórki wnucząt. Skąd ten wniosek? Ano z książeczki dla dzieci autorstwa Paula McCartneya „Hej, Przedziadku” (tyt. oryg. „Hey, Granddude” nie może być przypadkowy), w której sympatyczny staruszek funduje małym Ancymonom niezapomnianą przygodę.

Książeczka pełna marzeń, czyli „Lody we wszystkich smakach” Pawła Mildnera

Jakie to ładne, humorystyczne i zabawne. Jak czterolistna koniczynka, albo szklana kulka, albo gładki kamyczek znaleziony nad rzeką, który z przyjemnością nosi się w kieszeni. Co takiego? Książeczka „Lody we wszystkich smakach” Pawła Mildnera.

Lekcja tolerancji dla dzieci, czyli „Kropka i kreska” Véronique Cauchy

„Kropka i kreska” to pierwszy tomik wydany przez Kropkę – nowe wydawnictwo na polskim rynku książki dla dzieci. Kropka jest imprintem wydawnictwa Marginesy i z zapowiedzi, które miałam okazję podejrzeć, wynika, że nasi podopieczni będą czytać same perełki. Bo Kropka celuje w książki mądre, pomysłowe, ciekawe graficznie, rozwijające wyobraźnię i zmysł estetyczny. Czyli dokładnie takie, jak ich debiutancka „Kropka i kreska”.

Wzruszająca baśń dla całej rodziny, czyli „Przepowiednia” Emilii Kiereś

Moje drugie patronackie dziecko, czyli „Przepowiednia” Emilii Kiereś to powieść czarująca i bajeczna. Dziesiąta w dorobku pani Emilii, opublikowana w 10 rocznicę pracy twórczej. Z pewnością magiczna dla autorki, ale też dla czytelników, którzy wpadną po uszy i pokochają historie wymyśloną przez pisarkę. 

Superbohater inny niż wszyscy, czyli „Brune” Håkon Øvreås, Øyvind Torseter

Podejrzewam, że każdy choć raz w życiu chciał zostać superbohaterem. Mieć niezwykłe moce i nieść pomoc potrzebującym. Albo chociaż wyglądać super w długiej pelerynie i masce na oczach. Mały bohater z powieści „Brune” udowadnia, że potrzeba niewiele, żeby zmienić się w mściciela i utrzeć nosa prześladowcom z sąsiedztwa.

W kupie siła, czyli „Dziewczyny znikąd” Amy Reed

Amy Reed pozamiatała. Napisała powieść zaangażowaną społecznie, wbijającą w fotel i maksymalnie angażującą emocje czytelnika. Jednocześnie udowodniła, że hasło „Girl Power” jest możliwe i nie musi być tylko pustym sloganem z plakatów czy koszulek z superbohaterkami.

Pyszne zupy dla całej rodziny, czyli „ Zupy Moc. 70 przepisów na zupy” Moniki Mrozowskiej

Nigdy nie byłam wielką fanką zup. W domu jadło się tylko sprawdzone smaki, bo jakoś nikt nie miał ochoty na eksperymenty. Dopiero kiedy pierwszy raz ugotowałam dyniową, zakochałam się w zupach na dobre i doceniałam ich nieograniczone możliwości smakowe. Z radością gromadzę kolejne książki kucharskie, dlatego nie mogło u mnie zabraknąć tomiku Moniki Mrozowskiej „Zupy Moc. 70 przepisów na zupy”.

Obrazkowy słownik do współnego podziwiania, czyli „ Tak wiele rzeczy. So Many Things”, Maya Hanisch

Nietypowy album i obrazkowy słownik – tak najłatwiej można określić książkę „Tak wiele rzeczy”, która niedawno zagościła na naszej półce. Ilustracje bardzo wpasowują się w mój gust, a dzięki wersji dwujęzycznej w końcu nie muszę sprawdzać w translatorze różnych dziwnych słówek, o które pyta mój synek.

Francuska miłość do jedzenia, czyli „Coś francuskiego” Davida Gaboriauda

Wkręciłam się w temat i z zamiłowaniem kolekcjonuję na swojej półce kolejne książki kucharskie. Ostatnio moja mała kolekcja wzbogaciła się o tom „Coś francuskiego. Z miłością z pasją ze smakiem” Davida Gaboriaud. Publikacja jest o tyle nietypowa, że przepisy są jakby dodatkiem do osobistej opowieści autora.

Interaktywne szaleństwa z książką, czyli „Guzikowa książka” Sally Nicholls i Bethan Woollvin


Młody czytelnik się zbuntował. Nie będzie czytał, bo nie. Nie chce i nie lubi książek, więc mam mu nowych nie pokazywać. I faktycznie, mój czterolatek trwał w swoim postanowieniu, dopóki nie zobaczył „Guzikowej książki”. Kwadratowa kartonówka średniej wielkości, z zabawną ilustracją na okładce przykuła uwagę mojego synka, który z ciekawością zajrzał do środka i przepadł z kretesem zaśmiewając się do łez. Kryzys czytelniczy pokonany!

Zaczytana mama patronuje, czyli zapowiedź nowej powieści Emilii Kiereś „Przepowiednia”

Kochani, z wielką radością informuję, że Zaczytana mama obejmuje patronatem najnowszą powieść Emilii Kiereś! „Przepowiednia” ukaże się za niespełna miesiąc, bo już 6 marca na księgarskie półki trafi niezwykła baśń dla małych i dużych.

Idealne kartonówki dla najmłodszych, czyli seria „Książeczki szczęśliwego dzieciństwa”

„Książeczki szczęśliwego dzieciństwa” to nowa seria wydawnictwa Aksjomat, w skład której wchodzą cztery kartonówki dla maluchów. Krakowski wydawca jest już specjalistą od ślicznych i sensownych tomików dla najmłodszych czytelników, ale te, które trzymam w rękach przebijają wszystkie dotychczasowe tytuły.


Photobucket        

Mój instagram ♥