Letnia gra na długie jesienno-zimowe wieczory, czyli „Zamki z piasku” od Fabryka Kart Trefl-Kraków

Świetny pomysł, solidne wykonanie i typowo wakacyjna grafika doskonale wpasowują się w klimat letnich dni. Jednak tak naprawdę „Zamki z piasku” będą cieszyć podwójnie w trakcie długich jesiennych i zimowych wieczorów, przypominając o wakacyjnym czasie beztroski i zabawy.


W trakcie gry wcielamy się w plażowiczów budujących zamki z piasku. Do zabawy potrzebujemy spory kawałek stołu lub podłogi, bo nasze budowle mogą się imponująco rozrastać. Przy okazji możemy zdobywać bonusy, atakować przeciwników, podbierać im części zamku oraz pękać ze śmiechu, bo szeroki uśmiech i doskonały humor są wpisane w przebieg tej prostej, ale szalenie wciągającej gry.

W zgrabnym pudełku znajdziemy 132 kwadratowe karty oraz instrukcję. W skład talii głównej wchodzą karty kraba, mewy i wiaderka, na których widzimy również fragmenty murów i to z nich budujemy nasze zamki. Poza tym mamy jeszcze kafelki z atakiem kraba, mewy i wiaderka oraz jedną kartę Wielkiej Fali, która kończy grę. Dodatkowe 4 rodzaje kart bonusowych pozwalają nam zebrać ekstra punkty.

Przed przystąpieniem do gry należy odłożyć na bok kartę Wielkiej Fali, potasować talię, rozdać każemy z graczy po 3 karty, kolejne 3 ułożyć na środku obrazkiem do góry, tworząc strefę plaży. Pozostałe karty kładziemy awersem do dołu, tworząc stos dobierania, w ostatnie dziesięć wtasowujemy Wielką Falę, rozkładamy bonusy zgodnie z instrukcją i już możemy rozpoczynać zabawę. W swojej turze każdy gracz ma do wyboru jedną z trzech akcji: może budować swój zamek poprzez dokładanie kafelków, wymienić kartę ze stosu dobierania lub z plaży, a także zaatakować przeciwnika. Jeżeli któryś z graczy wyciągnie kart Wielkiej Fali, wówczas następuje ostatnia runda, po której kończymy rozgrywkę i podliczamy punkty. Ten, kto zdobył ich najwięcej – wygrywa. 
 
 
Gracz może budować jeden lub kilka zamków. Układanie konstrukcji jest fajne, ale siłą napędową gry są karty ataku, które gwarantują prawdziwe emocje. Przed przystąpieniem do ataku trzeba pamiętać o interakcjach między kafelkami. I tak mewa porywa kraba, krab dziurawi wiaderko, a wiaderko przykrywa mewę. Oczywiście zaatakowany gracz może się bronić i kontratakować. Pojedynek wygrywa ten, którego ostatnia karta ataku jest na górze. Takie połączenie klasycznej karcianej wojny z zabawą w kamień, papier, nożyce.

Ilustracje Natalii i Bartłomieja Kordowskich to prawdziwy majstersztyk. Śliczne, ciepłe i szczegółowe obrazki cieszą oko i automatycznie wprawiają w dobry nastrój. Trudno nie docenić tych dopracowanych w każdym calu maciupkich ziarnek piasku, muszelek, bursztynków, wiaderek w kolorze morza, a przede wszystkim mew i krabów z nonszalanckim błyskiem w oku. No cudo! Natomiast same kafelki są solidne i zostały wykonane z cienkiego, sztywnego kartonika. Przez to, że są kwadratowe, trochę nieporęcznie się je tasuje, ale po kilku rozgrywkach i do tego można się przyzwyczaić.

„Zamki z piasku” to urokliwa, wesoła i wciągająca gra kafelkowa dla całej rodziny. Rozgrywka wciągnie dorosłych, nastolatki i dzieciaki od 6 roku życia. Możemy budować zamki z piasku maksymalnie w 5 osób, ale jest też wersja dla dwojga, a nawet wersja solo. Czytelna instrukcja w prosty sposób wyjaśnia zawiłości wszystkich wariantów gry. Cała zabawa zajmuje ok 30 minut, ale jest tak fantastyczna, że trudno zakończyć na tylko jednej rozgrywce.

💛💙💛
Zamki z piasku, autor: Andrew Harman, ilustracje Natalia i Bartłomiej Kordowscy, liczba graczy: 1-5, wiek: 6+, czas gry: 30 min., Fabryka Kart Trefl-Kraków 2019. 
 

Komentarze

  1. Kompletuje już gry planszowe dla maluchów na jesień, najnowszy zakup to Rach Ciach. Już dzieci ją testowały i powiedziały, że podoba się im ta zręcznościowa gra. Córka okazała się lepsza w starciu z synem. Bezbłędnie zapamiętywała kolejność kolorów z karty i układała kolorowe kulki na rurce.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz


Photobucket        

Mój instagram ♥