Czytamy i gadamy razem z Puciem, czyli „Pucio umie opowiadać” Marty Galewskiej-Kustry

Piąta część przygód Pucia, czyli tomik „Pucio umie opowiadać” pyszni się już na naszej półce! Tym razem nasz ulubiony bohater opowiada jak to było, kiedy w życiu całej rodzinki pojawił się Bobo.


W swojej najnowszej książce dr Marta Galewska-Kustra stawia na szlifowanie umiejętności opowiadania. Akurat mój synek jest wyjątkowo wygadany (po mamusi) i nie ma problemu z przekazaniem tego, co akurat ma na myśli, dlatego nowego Pucia traktujemy jak sympatyczną historię do wspólnego czytania. A perypetie rodzinki związane z pojawieniem się na świecie Bobo stają się okazją do wspominek na temat pierwszych dni, tygodni i miesięcy z życia Ignasia.

Dzidziuś w domu zmienia wszystko. Nawet dorośli nie są w stanie przygotować się w 100% na to wydarzenia, a co dopiero dzieci. Co prawda Pucio i Misia aktywnie uczestniczą w przygotowaniach, razem z rodzicami kupują wyprawkę i prezenty dla malucha, a później, kiedy mama jest jeszcze w szpitalu przygotowują dekoracje powitalne, ale realne pojawienie się Bobo w domu okazuje się ogromnym przeżyciem. Szczególnie dla Pucia, który traci pozycję najmłodszego dziecka i musi oswoić się nie tylko z nową rolą, ale również podzielić mamą z kolejnym domownikiem.

Pani Marta Galewska-Kustra jest wspaniałą, ciepłą i mądrą kobietą. Nie, nie znam jej osobiście, ale takie wnioski wynoszę z lektury jej książek. Autorka nawet trudne tematy potrafi przedstawić w sympatyczny sposób, konsekwentnie promuje pozytywne wzorce i stawia na jedność w rodzinie. Tym sposobem tata nie miga się od opieki nad dzieckiem, starszaki asystują przy pielęgnacji maleństwa oraz swobodnie bawią się na dywanie z kilkumiesięcznym Bobo. Jednak przede wszystkim rodzice nie bagatelizują emocji starszych dzieci, a w szczególności Pucia, który nie może odnaleźć się w nowej roli. To naprawdę piękne kiedy mama wychodzi z domu razem z Puciem i pozawala sobie na kilka chwil tylko we dwoje.

Ilustracje Joanny Kłos są jak zawsze doskonałe. Tym razem obrazki jeszcze bardziej trafiają do mojego serca, bo od pierwszego tomu to właśnie Bobo jest moim ulubieńcem. Tutaj gra pierwsze skrzypce, a każda ilustracja z nim miażdży mi serce i wywołuje szeroki uśmiech. A już Bobo w kąpieli to najsłodsza rzecz jaką w życiu widziałam. Rozpłynęłam się jak lody w upalny dzień. Tylko jednego mi zabrakło – plakatu z Puciem, Misią i Bobo dołączonego to książki ;)
„Pucio umie opowiadać” to kolejny tom przygód Pucia i jego rodziny, którą pokocha twoje dziecko. Cieszę się, że mój synek ma okazję dorastać razem z Puciem, bo takie ciepłe, pozytywne i fajne lektury lubię najbardziej. A to, że przy okazji możemy poćwiczyć opowiadanie, dołożyć do słownika nowe słówka i bez problemu zrozumieć ich znaczenie, jest miłym i wartościowym dodatkiem. Niezmiennie polecam całą serię.

💙💛💚
Marta Galewska-Kustra, Pucio umie opowiadać, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2019.

Komentarze

  1. Ja akurat nie jestem fanką Pucia, ale mój synek go lubi, więc na pewno zaopatrzę go w najnowszą część.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz


Photobucket        

Mój instagram ♥