Rozmawiamy o płci, ciąży i seksie, czyli „O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci” Marty Maruszczak

Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? Przede wszystkim szczerze. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać, szczególnie kiedy z ust naszej słodkiej pociechy zaczynają padać coraz bardziej szczegółowe pytania, a dziecięca dociekliwość aktywuje się w najmniej oczekiwanych momentach. Dla starszych uczniów podstawówki i młodszej młodzieży świetnym rozwiązaniem jest tomik „Odpowiedz mi”. Ale w takim razie co z przedszkolakami? Tutaj sprawdza się urocza kartonówka „O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci” Marty Maruszczak.


Tak jak w przypadku książek o Puciu i Felusiu, tutaj także pierwsze dwie strony zostały przeznaczone dla rodziców. Marta Maruszczak radzi, żeby najpierw samemu zapoznać się z treścią książeczki, a tym samym przygotować się do rozmów z dziećmi na tematy związane z miłością, ciążą, porodem, seksem. Ponadto autorka wylicza o czym należy pamiętać rozmawiając z małym człowiekiem o płci i rozmnażaniu. Cała reszta to już treść właściwa przeznaczona do wspólnego czytania z naszymi podopiecznymi.

Bohaterką książeczki jest rezolutna Mela, która chce wiedzieć jak to się stało, że jest na świecie. Co dzidziuś robi w brzuchu? Skąd wiadomo czy urodzi się dziewczynka, czy chłopczyk? Którędy plemnik dostaje się do jajeczka? I co to właściwie jest ten seks? Na 18 rozkładówkach znajdziemy 18 najważniejszych pytań, które mała zadaje rodzicom i dziadkom. Początki są ogólne, ale wraz z rozwojem fabuły i upływem czasu pytania dziewczynki są coraz bardziej szczegółowe. Przez cały czas odpowiedzi dorosłych są konkretne, empatyczne i dostosowane do możliwości dziecka. Rodzice nie wykraczają poza to, o co pyta córeczka, pozwalając Meli przemyśleć temat i w razie potrzeby drążyć dalej. 
 
 
Odpowiedzialna za warstwę graficzną Monika Filipina spisała się na medal. Jej ilustracje są przepiękne, ciepłe i pełne czułości. Kolorowe, ale jednocześnie stonowane. Świetnie współgrają z tekstem, pokazując jednocześnie, że o seksie można rozmawiać na luzie, podczas wspólnej zabawy w domu, w parku, na spacerze. Przy okazji obrazki nie są dosłowne. Na każdej rozkładówce dużo się dzieje, dlatego książkę można oglądać w całości, wymyślając dla bohaterów nowe przygody, a przy tym pomijając treść, która w danym momencie może być nieodpowiednia do wieku i rozwoju emocjonalnego dziecka.

„O maluchu w brzuchu” to prześlicznie zilustrowana, a przede wszystkim mądrze napisana książeczka o tym skąd się biorą dzieci. Niby dla małych, ale też dla dużych ludzi, którzy nie zawsze wiedzą jak bez skrępowania zaspokoić dziecięcą ciekawość. Wspólne czytanie i oglądanie obrazków z pewnością pomoże przygotować grunt do rozmów na te tematy oraz rozwieje wątpliwości obu stron. Serdecznie polecam.

 💙💙💙
Marta Maruszczak, O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci, il. Monika Filipina, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2019.



Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥