Czerwony notes, odcięty internet, czyli „Elidełko Kowadełko” Marty Fox

Ach, jak ja uwielbiałam książki Marty Fox. W latach nastoletnich przeczytałam wszystkie tomiki jej autorstwa, które znalazłam w bibliotece. Dlatego na widok maleństwa pod tytułem „Elidełko Kowadełko” zakręciła mi się w oku łezka wzruszenia.


Jedenastoletnia Ela Kowadełko zwana Elidełkiem, uwielbia spędzać czas w wirtualnym świecie, co niestety odbija się na jej ocenach. Rodzice w porę reagują, dlatego tata wręcza córce czerwony zeszyt i stawia ultimatum. Jeśli Elidełko zapisze w notatniku jedną stronę, to przez godzinę będzie mogła pograć w gry i pobuszować w internecie. Z dziewczyny jest twardy zawodnik, dlatego najpierw próbuje terroryzować rodzinę płaczem i fochami, ale kiedy orientuje się, że to na nic, zaczyna pisać. A my dostajemy wgląd do jej notatek i możemy spojrzeć na świat oczami jedenastolatki.

W całej powiastce niewiele się dzieje. Ot, domowo-szkolne perypetie zwyczajnej dziewczynki. A jednak ja, stara baba - z perspektywy jedenastoletniego dziecka, nie mogłam się oderwać od lektury. Jakie to jest zabawne i urocze! Elidełko to fajna, rezolutna dziewczynka, która ma swoje za uszami i potrafi nieźle namieszać. I choć powoli wchodzi w dziwny wiek dojrzewania i nie omijają jej szkolne dramy z przyjaciółkami i chłopakami w roli głównej, to bohaterka wciąż jest po dziecięcemu rozkoszna i prostoduszna. 


Notatki Eli są proste, ale płyną prosto z serca. Jej relacja, pisana na gorąco, aż kipi od emocji, które natychmiast udzielają się czytelnikowi. Całość uzupełniają sympatyczne rysunki Joanny Zagner-Kołat, które poprawiają humor i świetnie współgrają z dowcipną treścią. Marta Fox po raz kolejny nie zawiodła moich oczekiwać i w małej książeczce o nietypowym formacie ukryła ciepłą i mądrą opowieść o dziewczynce, która odkrywa w sobie talent pisarki. Ponadto dzięki szybkiej interwencji rodziców zaczyna rozumieć, że prawdziwe życie jest o wiele ciekawsze niż wirtualna rzeczywistość. Świetnie ukazane relacje rodzinne między wszystkimi domownikami również zasługują na uznanie. W przypadku książek pani Fox pewnie nie jestem obiektywna, ale „Elidełko Kowadełko” to naprawdę świetna książeczka dla dzieciaków z podstawówki, którą czyta się jednym tchem. Polecam z całego serca.

💙💙💙
Marta Fox, Elidełko Kowadełko, wyd. Akapit Press, Łódź 2019.

Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥