Straaaasznie dobry album, czyli „Atlas zjaw i potworów z całego świata” Federici Magrin

Od zawsze uwielbiam duchy, dziwy i strachy. W dzieciństwie jedną z moich ulubionych bajek były przygody Scooby-Doo tropiącego zjawy i potwory, później przeszłam przez fascynację wampirami, która zmieniła się w zainteresowanie słowiańskimi straszydłami. Dlatego kiedy tylko zobaczyłam „Atlas zjaw i potworów z całego świata” Federici Magrin serce zabiło mi mocniej i wiedziałam, że ten album musi dołączyć do naszej kolekcji książek dla dzieci.


W tej publikacji po świecie zjaw i potworów oprowadza nas nie kto inny, jak profesor Abraham Van Helsing we własnej osobie, który osobiście zebrał wszystkie „eksponaty” do swojego atlasu. A jest ich sporo, bo aż 136. Kreatury uszeregowane zostały w 10 rozdziałach zgodnie z miejscem ich występowania. I tak możemy zobaczyć straszydła zamieszkujące Europę, Bliski Wschód, Azję, Afrykę, Amerykę Północną, Amerykę Środkową i Południową oraz Australię i Oceanię. Ponadto dostajemy przegląd potworów wodnych, występujących w Mitologii oraz tych, które okryły się największą sławą. Przekrój zjaw jest imponujący i poszerzający tropicielskie horyzonty. Bo pewnie każdy młody badacz bestii wie kim jest Drakula albo Frankenstein, za to, jak przypuszczam, o Kitsune czy Ogopogo dowie się dopiero z tej imponującej księgi.

W atlasie występowanie każdej zjawy ukazane zostało na mapie. Nawet nasz Smok Wawelski został zaliczony w poczet potworów z całego świata. Każdego bohatera możemy zobaczyć na ilustracji. Obok znajdziemy informację gdzie możemy go spotkać oraz przeczytamy zwięzły opis dot. cech charakterystycznych, uzupełniony ewentualnymi poradami jak straszydło pokonać. Krótkie, humorystyczne teksty to nic innego, jak puszczanie oka do czytelnika, zabawianie go słowem i rozbudzanie wyobraźni odbiorcy. Czyta się to wszystko z prawdziwą radością i szerokim uśmiechem. 
 
Opracowanie graficzne atlasu to prawdziwe mistrzostwo. Piękne, zadziorne ilustracje Laury Brenlla wywołują szczery zachwyt. Potwory w jej wykonaniu są trochę straszne, ale też figlarne i zabawne. Nie zawsze opis stwora odpowiada temu, co widzimy na ilustracji, bo artystka przefiltrowała treść przez swoją wrażliwość i ugłaskała trochę wszystkie paskudy, żeby po lekturze dzieciaki nie miały koszmarów. Ogólnie całość prezentuje się cudnie, tym bardziej, że warszawska Bajka postarała się o imponujące wydanie. Wielki format, twarda oprawa, gruby papier sprawiają, że cały album nabiera eleganckiego charakteru, przyciąga wzrok i aż się prosi o czytanie.

Atlas zjaw i potworów z całego świata” Federici Magrin to napisany z przymrożeniem oka i zjawiskowo wydany album, który pobudzi wyobraźnię i przyprawi was o gęsią skórkę. Krótko mówiąc – pozycja obowiązkowa dla wszystkich nieustraszonych tropicieli potworów! Nie wiem jak wy, ale ja planuję ruszyć na wyprawę badawczą śladem zjaw i straszydeł. Plecak mam już spakowany.

💚💚💚
Federica Magrin, Atlas zjaw i potworów z całego świata (tyt. oryg. Atlante dei mostri e dei fantasmi più spaventosi), tłum. Ewa Nicewicz-Staszowska, il. Laura Brenlla, wyd. Bajka, Warszawa 2018. 
 
 
 
 
https://www.gandalf.com.pl/b/gerda-historia-wieloryba/



Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥