Najważniejszy egzamin w życiu, czyli „Fluff” Natalii Osińskiej

„Fluff” to trzecie powieść Natalii Osińskiej, w której spotykamy naszych dobrych znajomych – Tośka i Leona. Ale tym razem to nie chłopcy grają pierwsze skrzypce, a ich szkolna koleżanka Matylda.


Ostatnia prosta przed maturami. Jeszcze tylko chwila i rozejdą się drogi szkolnych znajomych. Dla Matyldy nowy początek zaczyna się jeszcze przed egzaminami, bo oto pod jednym z jej fanartów komentarz zostawia tajemnicza Wika. Dziewczyny szybko zaczynają ze sobą pisać i coraz bardziej się do siebie zbliżają. Pierwsze uczucie wisi w powietrzu, a nowa sytuacja jest dla Matyldy o tyle skomplikowana, że nastolatka woli pozostać niezauważona. Bycie przeciętną jest jej parasolem ochronnym. Z kolei Wika, z jej niezdiagnozowanym Aspargerem, jest kolorowym ptakiem, którego przytłacza rzeczywistość. Czy krucha relacja młodych dziewcząt ma szansę przetrwać? I jaką rolę w ich znajomości odegrają Tosiek z Leonem? Przekonajcie się sami!

„Fluff” wciąga od pierwszej do ostatniej strony, dlatego powieść czyta się błyskawicznie i nie sposób się od niej oderwać. Osińska pisze w świetnym stylu, trzyma w garści emocje czytelnika i wie jak utrzymać jego ciągłą uwagę. Do tego autorka ma bardzo dobry słuch i doskonale orientuje się w tym, co aktualnie interesuje młodych. Dlatego w powieści pojawia się K-POP, nolajfy, przegrywy i inne słowa, których nie potrafię zapamiętać, ale rozumiem ich znaczenie tylko dlatego, że wynika z kontekstu. Jednak to uniwersalne problemy i rozterki bohaterów wchodzących w dorosłość sprawiają, że proza Natalii Osińskiej z pewnością przetrwa próbę czasy i odciśnie swoje piętno na młodych czytelnikach.

Zmiana, która zachodzi w Matyldzie nie jest tak spektakularna jak w przypadku Tośka, ale jej walka o zachowanie tożsamości i prawo do miłości jest nie mniej ważna, niż codzienne bitwy toczone przez pyskatego i humorzastego kolegę. Fajnie spojrzeć na świat z perspektywy wrażliwej dziewczyny, która jest do bólu zwyczajna, a przez to bliska czytelnikowi. Dopiero znajomość z Wiką wytrąca Matyldę ze strefy komfortu i zmusza do podjęcia decyzji, które zaważą na jej dalszym życiu. I choć to wszystko jest szalenie ciekawe, to dla mnie wciąż najważniejsze pozostają reakcje pełnoletnich postaci – rodziców, rodzeństwa, cioć, wujków itd. Bo tak jak w życiu, to ich spojrzenie przynosi ulgę lub niszczy wewnętrznie. Osińska subtelnie przypomina nam, dorosłym czytelnikom, że do nas zależy czy zdamy najważniejszy życiowy test, czy koncertowo schrzanimy życie naszym dzieciom.

Bardzo się cieszę, że pisarka zdecydowała się poświęcić więcej miejsca starszym bohaterom powieści. Dzięki temu bieżące wydarzenia możemy zderzyć z odczuciami ojca Tośka i mamy Matyldy, którzy muszą odnaleźć się w nowych okolicznościach i oswoić się z innością swoich dzieci. Orientacja seksualna jest tu tylko przykładem, jasnym, czytelnym i charakterystycznym, ale tak naprawdę to zaledwie jedna z możliwości, kiedy młody człowiek czymś się wyróżnia, nieco odstaje od reszty, a przez to zostaje nazwany „innym”.  Pan Marcin jest zagubiony i wciąż toczy walkę wewnętrzną, a jego kontakty z synem są wyjątkowo oschłe. Natomiast pani Joanna to kobieta sukcesu, która zdaje się mieć wszystko zaplanowane. Orientacja seksualna córki nie jest dla nie problemem, bo matka Matyldy podchodzi do całej sprawy jak do nowego zadania, które trzeba przepracować. Problem w tym, że przez swoje zachowanie zapomina o byciu czułą i wspierającą mamą, a jej branżowe gadanie wcale nie pomaga w porozumieniu z Matyldą. Dopiero spotkanie tej dwójki i zderzenie dwóch rożnych światopoglądów pozwala im spojrzeć z boku na siebie i swoje dziecko (przy okazji mam nadzieję, że będzie z tego romans z prawdziwego zdarzenia!).

„Fluff”, jak i wcześniejsze tomy z serii, to jedna z najlepszych młodzieżówek jakie kiedykolwiek czytałam. Autentycznie mądra, niosąca ze sobą głębsze przesłanie, dająca do myślenia. A przy tym napisana żywym językiem, absorbująca całą uwagę czytelnika. Czytałam ją przez pół nocy, bo nie potrafiłam wyłączyć czytnika. Choć powieść skierowana jest do nastolatków, to jednak porusza bardzo bolesne kwestie, o których przeciętny człowiek nie myśli na co dzień. Lektura prozy Natalii Osińskiej bawi, daje nadzieję, ale też boli i wywołuje wyrzuty sumienia. Krótko mówiąc pozycja obowiązkowa. Dla wszystkich!

💙💙💙
Natalia Osińska, Fluff, wyd. Agora, Warszawa 2019.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz