„Basia. Łap kolory”, czyli wesoła gra dla małych i dużych

Niesforną Baśkę znają i kochają wszystkie dzieciaki. Ja również jestem fanką twórczości duetu Stanecka/Oklejak, dlatego obok gry z naszą ulubienicą nie mogłam przejść obojętnie. Gra „Basia. Łap kolory” szturmem wdarła się pod nasz dach i narobiła sporo zamieszania.


Małe pudełeczko skrywa w środku 12 kart z wizerunkiem Basi trzymającej piłkę w różnych kolorach (w zależności od karty), 50 kartoników z dwustronnymi obrazkami, które z jednej strony są kolorowe, a z drugiej białe oraz 40 żetonów z postaciami Basi i jej przyjaciół. Tylko tyle wystarczy, żeby wpaść w szał zabawy!

Zasady gry są banalne, więc nawet małe dzieci nie będę miały problemu ze zrozumieniem o co chodzi. Na początek rozkładamy 16 kartoników z obrazkami białą stroną do góry, dzielimy się żetonami z postaciami (każdy gracz wybiera kim chce być) i oczywiście tasujemy karty z Basią i piłkami. Następnie po kolei odwracamy po jednej karcie z piłką. I teraz jak najszybciej musimy złapać nasze żetony z kolorem wskazanym na piłce i położyć je na obrazkach w danym kolorze leżących na środku (pamiętajcie, że kartoniki są odwrócone białym do góry). Jeśli dobrze dopasujemy kolory, to te obrazki wpadają do naszej puli. Wygrywa ten, kto zbierze ich najwięcej. Zabawa trwa dopóki nie braknie kartoników. 
 
 
W pierwszym wariancie gry nie ma nic skompilowanego., za to druga wersja jest już nieco trudniejsza. Tutaj wykorzystujemy karty z Basią trzymającą kolorowe piłki. Runda specjalna zapewnia jeszcze więcej emocji i wymaga super refleksu, ale za to generuje jeszcze więcej głośnych wybuchów radości.

Gra rozwija refleks i spostrzegawczość, uczy rywalizacji, a także pozwala oswoić się z tym, że dziecko nie zawsze wygrywa. A dla najmłodszych graczy, tych naprawdę malutkich, jest też doskonałym sposobem na ćwiczenie znajomości kolorów. Teoretycznie gra została przeznaczona dla dzieci od 5 roku życia, ale już bystre trzylatki poradzą sobie z podstawowym wariantem zabawy.

Dodatkową zaletą gry jest estetyczne i solidne wykonanie wszystkich elementów i nieduże pudełko, które bez problemu zmieści się na półce, w szufladzie, a nawet w damskiej torebce, jeśli chcemy bawić się gdzieś na wyjeździe.

PS

Jeśli myślicie, że „Basia. Łap kolory” to gra typowo dla maluchów, to jesteście w błędzie. Zabawa gwarantuje doskonałą rozrywkę, mnóstwo frajdy i śmiechu nawet wśród nastolatków (sprawdziłam osobiście) i dorosłych.

Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥