O dorastaniu z humorem i czułością, czyli „Lou! Sielanka” Juliena Neela

Drugi, zbiorczy tom o przygodach Lou jest równie ciepły, urokliwy i słoneczny co „jedynka”. Dziewczynka dorasta na naszych oczach i z rezolutnej małolaty zamienienia się w rozmarzoną czternastolatkę, uwikłaną we wszystkie radości i smutki tego dziwnego wieku.


W tomie „Lou! Sielanka” znajdziemy trzy zeszyty przygód jasnowłosej nastolatki. Jak zwykle dzieje się sporo, a żelazny optymizm dziewczyny nieraz zostaje wystawiony na próbę. Lou wyjeżdża z przyjaciółkami na wakacje, na których spotyka swoją dawną miłość i po raz pierwszy musi przemyśleć swoje uczucia do dwóch chłopców. Po powrocie do szkoły dochodzi do pożaru w budynku, w którym mieszka Lou i jej rodzina, a tym samym dziewczyna traci wszystkie swoje rzeczy, ale niespodziewanie dowiaduje się, że jej mama jest w ciąży. Po narodzinach małego braciszka pora na kolejny oddech, ale tym razem dziewczyny ruszają do Sopoćkowa, gdzie będą mieszkać u zrzędliwej babci Lou, która jeszcze niejednym ich zaskoczy.

Miłosne szaleństwa, przyjacielskie dramy, szara codzienność, a nawet mrożące krew w żyłach momenty, przefiltrowane przez wrażliwość Juliena Neela sprawiają, że komiks czyta się jednym tchem, z szerokim uśmiechem na twarzy i ciepłem coraz mocniej ogrzewającym serducho. Lou jest fantastyczną dziewczynką, a jej relacja z matką to prawdziwe mistrzostwo. Obie bohaterki doskonale się dogadują i choć to córka wydaje się w tej relacji tą rozsądną i odpowiedzialną, to zwariowana mamuśka jest moim wzorem do naśladowania. Nawiązać z dzieckiem tak bliską i prawdziwą więź jest sztuką i choć matka Lou nie odniosła zbyt wielu spektakularnych sukcesów, to dzieciaki z pewnością jej się udały.

Julien Neel stworzył serię na wskroś dziewczęcą, a jednak jestem pewna że nawet chłopcy odnajdą się wśród perypetii Lou i jej koleżanek. Wszystko tutaj jest urokliwe i zabarwione rozkosznym poczuciem humoru, ale pod przykrywką żarcików scenarzysta w subtelny sposób ukrywa poważne problemy, które wwiercają się w umysł dorosłego odbiorcy i zmuszają go do refleksji. Mama Marii Emilii jest samotna w małżeństwie z Henrykiem, który sprawia wrażenie jakby specjalnie ignorował żonę, Rysiek nie potrafi udźwignąć nowej odpowiedzialności, która spada na jego barki, a babcia narzeka na wszystko i na wszystkich. Dorośli u Neela są do bólu prawdziwi, popełniają błędy i nie zawsze wiedzą jak się zachować. Scenarzysta patrzy na nich czułym okiem i pozwala im na życiowe potknięcia, a przez to daje czytelnikom poczucie, że wszystko jakoś się ułoży, a nowe może być jeszcze lepsze niż scenariusz, który sobie wymyśliliśmy.

„Lou! Sielanka” to dowcipna, urocza i mądra opowieść o dorastającej dziewczynce, jej rodzinie i przyjaciołach. Julien Neel odbija rzeczywistość w krzywym zwierciadle, bawi, wzrusza i składnia do zadumy, a przede wszystkim otula czytelnika ciepłem i wlewa w jego serce całe morze optymizmu i pozytywnych uczuć. Bardzo dobry komiks dla dzieci i dla dorosłych.

💛💜💛
Julien Neel, Lou! Sielanka (wydanie zbiorcze, tom 2), tłum. Magdalena Miśkiewicz, Elżbieta Dybcio-Wojciechowska, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2019.

 

Komentarze


Photobucket        

Mój instagram ♥