Pyszne słodkości bez nabiału, czyli „Słodka Wegan Nerd” Alicji Rokickiej

„Słodka Wegan Nerd” to druga książka Alicji Rokickiej, specjalistki od kuchni roślinnej, która w całości poświęcona została słodkością wszelakiej maści. Słodycze bez nabiału? Przecież to nie może się udać. A jednak! Pyszności wyczarowane przez Alicję kuszą obłędnym zapachem, apetycznym wyglądem, a przede wszystkim boskim smakiem.


Przepisy Alicji to jakiś kosmos. Pączki z ziemniaków z kokosowym bekonem? Tarta z tymiankiem? Drożdżówki z batatów? Chałka różana? Paprykowy biszkopt? A to zaledwie kilka zwariowanych pomysłów wymyślonych przez autorkę. Ale zanim zabierzemy się do roboty Wegan Nerd omawia niezbędnik wegańskiego cukiernika, z którego dowiadujemy się jakie sprzęty i akcesoria kuchenne przydadzą się w naszej słodkiej działalności. Następnie przytacza kilka podstawowych przepisów, na których będziemy bazować przy okazji innych receptur. Reszta to już tylko pyszne szaleństwo posegregowane tematycznie w 12 rozdziałach.

Czekolada, bezsernik, warzywne słodycze, smakowite przekąski, pomysły na święta to tylko kilka działów, w których znajdziemy ponad 130 przepisów na tradycyjne i wymyślne słodkości. Najchętniej spróbowałabym wszystkiego, ale najbardziej kupił mnie rozdział „drożdżowy”. Dobrze się czuję w tego typu wypiekach i chętnie sięgam po drożdżowe eksperymenty, dlatego pomysł na pulchne rogaliki poszedł na pierwszy ogień. Jako nadzienie wykorzystałam domową konfiturę. Mniam, niebo w gębie ♥ Cynamonki z ciasta z tego samego przepisu też natychmiast znikają z talerza. 

Gdzieś między kolejnymi recepturami Alicja pozwala sobie na osobisty ton. Doskonale widać, że ta książka wiele dla niej znaczy, i że powstała z potrzeby serca. Nie jestem pewna, czy do publikacji z przepisami pasują takie określenia jak „ciepła i sympatyczna”, ale właśnie taka jest „Słodka Wegan Nerd”. A przy okazji to chyba najpiękniejsza wizualnie książka kucharska jaką kiedykolwiek widziałam. Zdjęcia mają w sobie to coś, jakąś magię i urok, który niesamowicie na mnie działa. Dlatego przeglądanie tomiku cieszy oko, uspokaja i oczywiście sprawia, że ślinka cieknie, więc natychmiast muszę zabrać się za pieczenie. I choć nie mam zamiaru rezygnować w życiu z jajek, mleka i wszelkiego rodzaju serków, to przepisy proponowane przez słodką Wegan Nerd będę testować z rozkoszą i niesłabnącą ciekawością. Zaintrygowani? W takim razie widzimy się w kuchni :)

💚💛💚
Alicja Rokicka, Słodka Wegan Nerd. Moje roślinne desery, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2018.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz