Wszyscy kochają misia z klapniętym uszkiem, czyli garść zachwytów nad tomami „Miś Uszatek” i „Dalsze przygody Misia Uszatka”

Czesław Janczarski, Dalsze przygody Misia Uszatka, il. Zbigniew Rychlicki

Rok temu Miś Uszatek obchodził 60 urodziny. Z tej okazji oddałam do renowacji moja ukochaną książeczkę z dzieciństwa, czyli „Przygody i wędrówki Misia Uszatka” z 1984 r. (tomik jest starszy ode mnie!). Ale nie tylko ja świętowałam z bohaterem Czesława Janczarskiego, bo rodzime wydawnictwo misia, czyli Nasza Księgarnia wydała w 2017 r. przepiękny, jednotomowy zbiór przygód Uszatka, a niedawno ukazało się uzupełnienie, czyli „Dalsze przygody Misia Uszatka”. Nie byłabym sobą, gdybym nie postawiła z dumą obu tomów na półeczce mojego synka. Ale piękna ozdoba regału to nie wszystko, bo przygody wiekowego już misia wciąż są atrakcyjne dla małych czytelników, a Ignacy z chęcią sięga po kolejne opowieści z obu tomów.


Postać misia z klapniętym uszkiem po raz pierwszy pojawiła się w gazetce dla najmłodszych „Miś” (ach, jak lubiłam to pisemko w dzieciństwie), a imię dla pluszowego bohatera wybrali mali czytelnicy w ramach konkursu. Chyba nikt nie przypuszczał, że postać wymyślona przez Czesława Janczarskiego podbije tyle dziecięcych serc i przez dziesięciolecia będzie cieszyć się niesłabnąca popularnością. W końcu to te dorosłe maluchy, które kiedyś zaczytywały się w Uszatku teraz podsuwają książki swoim pociechom. Dlatego tak bardzo cieszy, że Nasza Księgarnia wciąż wznawia „Misia Uszatka” i nie pozwala czytelnikom zapomnieć o misiu z klapniętym uszkiem.

Tyle jeśli chodzi o początki. Teraz książki. W publikacji „Miś Uszatek” znalazły się trzy najpopularniejsze tomy opowiadań: „Przygody i wędrówki Misia Uszatka” opublikowane po raz pierwszy w 1969 r,  „Nowi Przyjaciele Misia Uszatka” z 1963 r.oraz „Gromadka Misia Uszatka” z 1984 r. Natomiast w „Dalszych przygodach Misia Uszatka” znalazły się tomy „Dalsze przygody Misia Uszatka” zawierają w sobie dwa tomy: „Bajki Misia Uszatka” z 1967 r. i „Zaczarowane kółko Misia Uszatka” z 1970 r.

Siła Misia Uszatka tkwi w talencie jego twórcy – Czesława Janczarskiego. Napisane prostym językiem, jednostronicowe opowiadania, mimo upływu tylu lat wciąż pozostają aktualne, dotykają spraw bliskich każdemu dziecku, promują pozytywne wartości, a sympatyczny bohater zaprasza do wspólnej zabawy. Historyjki o Uszatku są ciepłe i optymistyczne, skrzą się humorem, a paczka wesołych bohaterów wychodzi obronną ręką ze wszystkich tarapatów. Ich wypełnione figlami przygody pachną beztroską i spełnionymi marzeniami. Z Misiem nawet zwykła, szara codzienność nabiera rumieńców, a każdy dzień jest okazją do nowych uciech, żartów i drobnych radości.

Długość każdej historyjki sprawia, że bajeczki idealnie nadają się do czytania przed snem. Dodatkowym atutem jednostronicowych opowiadań jest to, że przygodę z Uszatkiem mogą rozpocząć nawet dwuletnie maluchy, które potrafią skupić się na nieco dłużysz tekstach. Mój niespełna trzyletni synek potrafi przyswoić 3-4 opowiastki za jednym razem. Czasami wracamy do tych, które podobają mu się najbardziej, a innym razem czytamy dalej zgodnie z kolejnością. Nie wiem co ma w sobie pierwsze opowiadanie, ale to scena ze sklepu robi na Ignasiu największe wrażenie. Ja z kolei zawsze najbardziej lubiłam historyjkę o misiu, który bawił się na deszczu, bo chciał szybciej urosnąć. Co najlepsze, wciąż uwielbiam właśnie tę historyjkę.

Czesław Janczarski, Dalsze przygody Misia Uszatka, il. Zbigniew Rychlicki
Ilustracje Zbigniewa Rychlickiego to już absolutna klasyka. Wszystkie obrazki są tak oszałamiająco śliczne, że trudno się od nich oderwać. Podchodzę do Uszatka emocjonalnie, więc każde zerknięcie w kierunku książek powoduje przyjemne ciepło w okolicach serca. Uwielbiam przygody misia na papierze i nawet bezmyślne podziwianie talentu Rychlickiego sprawia mi radość. A najbardziej cieszy mnie to, że szata graficzna przemawia również do mojego dziecka i kiedy nie jesteśmy w nastroju na czytanie, to po prostu siedzimy razem przytuleni i opowiadamy sobie co dzieje się na obrazkach. Bajka!

Samo wydanie książek również nie zawodzi. Twarda okładka, szyte strony, gruby, sztywny, szorstki i jakby trochę retro papier pozwalają poczuć, że tomy, które trzymam w dłoniach to prawdziwy skarb. Skarb ponadczasowy, napisany po mistrzowsku i równie fantastycznie zilustrowany. Nic więc dziwnego, że „Miś Uszatek” znajduje się na Złotej Liście książek polecanych przez Fundację „ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom”. Ja również polecam z całego serca!

 💛💙💛
Czesław Janczarski, Miś Uszatek, il. Zbigniew Rychlicki, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.
Czesław Janczarski, Dalsze przygody Misia Uszatka, il. Zbigniew Rychlicki, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz