Słodkie przyjęcie, czyli „Urodziny króla” Przemka Wechterowicza

Przemysław Wechterowicz potrafi opowiadać historie. Nawet banalne tematy okrasza iskierkami humoru, czułości i zabawy, tworząc sympatyczną całość, do której aż chce się wracać. Nie inaczej jest w przypadku jego najnowszej książeczki „Urodziny króla”. 


W dżungli zamieszanie. Król obchodzi urodziny, a wszystkie zwierzęta szykują dla niego prezenty i niespodzianki. Sielanka twa w najlepsze, bo wszyscy bohaterowie żyją ze sobą w przyjaźni. Pędzą na imprezę ze wszystkich stron i niosą ze sobą górę słodyczy dla lwa, który przypomina raczej puchatego kociaka niż groźnego władcę. Kiedy goście docierają na miejsce następuje zwrot akcji, którego na pewno nikt się nie spodziewa.


Treść bajeczki nie jest długa, bo na każdej rozkładówce znajdują się jedynie cztery wersy wierszyka. Rytmiczna, zabawna rymowanka nadaje akcji tempa i rozgorączkowanie zwierzaków natychmiast udziela się czytelnikowi. Końcówka to prawdziwa humorystyczna bomba, która eksploduje głośnym wybuchem śmiechu i sprawia, że całą historyjkę natychmiast chce się przeczytać jeszcze raz. I choć Wechterowicz spisał się na medal, to książeczka zwraca na sobie uwagę przede wszystkim bajecznie kolorową szatą graficzną. Całostronicowe ilustracje Kasi Walentynowicz czarują feerią barw i zachwycają retro klimatem. Jej figlarne prace przypominają nieokiełznane napady dziecięcej radości i natychmiast poprawiają humor. Krótko mówiąc „Urodziny króla” to przepełniona niewymuszonym wdziękiem kartonówka dla młodszych dzieci, która z pewnością rozbawi każdego przedszkolaka. 

💛💜💛
Przemysław Wechterowicz, Urodziny Króla, il. Katarzyna Walentynowicz, EZOP Agencja Edytorska, Warszawa 2018.