„Moje maluchy”, czyli świetny magazyn dla najmłodszych

Na początku czerwca na rodzimym rynku wydawniczym zadebiutowało czasopismo „Moje maluchy”. Magazyn, który wyszedł spod skrzydeł „Świerszczyka” skierowany jest do dzieci w wieku 2-3 lat i według zamysłów twórców zakłada samodzielną zabawę malucha z gazetką.


Obrazkowe instrukcje przy każdym ćwiczeniu mają wspierać samodzielne wykonywanie poleceń przez małych czytelników, ale w rzeczywistości są dość skomplikowane. Na trzech kolejnych obrazkach widzimy małego krasnoludka, który pokazuje co będzie potrzebne w danym zadaniu, jak wykonać polecenie oraz jak powinien wyglądać efekt końcowy. Niby prosta sprawa, ale przy pierwszym kontakcie z magazynem nawet dorośli czytelnicy potrzebują chwili, żeby zrozumieć o co chodzi. Maluchy raczej nie rozszyfrują instrukcji samodzielnie. Tyle jeśli chodzi o jakiekolwiek uwagi, bo cała reszta jest bombowa!

Tematem numeru są zwierzęta w gospodarstwie wiejskim, więc kolejne zadanie (jest ich 21) łączą się w sympatyczną i spójną całość. Dodatkową atrakcją jest zestaw 30 naklejek (a wiadomo, że wszystkie dzieci je uwielbiają), które wykorzystujemy przy konkretnych ćwiczeniach. Mocną stroną magazynu są prześliczne ilustracje Anny Gensler. Proste, niezbyt szczegółowe obrazki nie przytłaczają małych czytelników, a jednak charakterystyczny styl artystki jest tu doskonale widoczny i wszyscy, którzy znają jej dokonania z książek dla dzieci bez problemu rozpoznają pełną humoru i miękkości kreskę ilustratorki. 
Magazyn ukazuje się w dwóch rożnych formatach – 33 i 38 cm wysokości. Mniejszy przeznaczony jest do pacy przy stoliczku, natomiast większy doskonale sprawdza się przy zabawie na podłodze. Nieco śliski papier koloruje się bez problemu, choć przy rysowaniu linii trzeba trochę mocniej dociskać kredkę. Dzieci z dolnej granicy wieku będą potrzebowały pomocy rodziców, jednak zaprawione w bojach trzylatki na pewno poradzą sobie z wykonywaniem wszystkich poleceń.

Zadania przygotowane dla maluchów skupiają się wokół takich zadań jak kolorowanie, rysowanie konturów i szlaczków, rozwiązywanie prostych labiryntów, uzupełnianie ilustracji naklejkami, rozpoznawanie zwierzątek po ich cieniach, dobieranie zwierzaków w pary i wyszukiwanie różnic między obrazkami. Krótko mówiąc mnóstwo doskonałej zabawy, która przy okazji ćwiczy logiczne myślenie i spostrzegawczość, przygotowuje do nauki pisania, wzmacnia koncentracje, rozwija wyobraźnię i zdolności manualne. Stosunek jakości do ceny jest również zadowalający, bo 7,50 zł to niewiele za taką moc atrakcji.