Amerykańska klasyka dla dzieci, czyli „Uciekający króliczek” Margaret Wise Brown

„Uciekający króliczek” Margaret Wise Brown to amerykańska klasyka, którą znają wszystkie małe dzieci w Stanach Zjednoczonych. Dzięki wydawnictwu PROMIC również polskie maluchy mogą poznać niezwykłą opowiastkę o króliczku i jego mamie. 


Mały króliczek informuje swoją mamę, że postanawia uciec i wymyśla najrówniejsze sposoby jak to zrobi. Za każdym razem mama zapewnia, że pobiegnie za nim, a także znajduje odpowiedz na każdy pomysł swojego maleństwa. 

„– Jeśli ty staniesz się drzewem – powiedział króliczek – to ja przemienię się w żaglówkę i odpłynę od ciebie daleko na bezkresne morza.
– Jeśli przemienisz się w żaglówkę i odpłyniesz ode mnie na bezkresne morza – rzekła mama – będę wiatrem, porwę cię i poniosę tam, gdzie zechcę.” 

„Uciekający króliczek” to pełna ciepła i uroku opowieść o pierwszym buncie małego dziecka, a tym samym o pierwszych przejawach samodzielnego myślenia i szukaniu własnej tożsamości. A także, a może przede wszystkim, o bezwarunkowej miłości matki. Królicza mama zapewnia, że niezależnie od decyzji podjętej przez malucha, będzie obok i zawsze będzie przyciągać go do siebie swoją miłością.



Pierwsze wydanie „Uciekającego króliczka” pochodzi z 1942 r. Szczególnie widać to na klasycznych ilustracjach Clementa Hurda. Co ciekawe ostatnia linijka „Zjedz marchewkę – powiedziała królicza mama” została dodana przez wydawcę po uzgodnieniu z autorką. Czasy się zmieniły i według mnie całość wyglądałaby znacznie lepiej bez tekstu o marchewce, bo swoją prozaicznością psuje on nastrój całego utworu. 

„Mów dziecku, że jest dobre, że może, że potrafi” pisał Janusz Korczak. Bo dzieci lubią wiedzieć, lubią mieć pewność i lubią wystawiać rodziców na próbę. Z tego powodu tomik „Uciekający króliczek” jest tak wzruszająco piękny, bo zapewnia o miłości, która będzie trwać pomimo wszystko. Dlatego codziennie mówcie swoim dzieciom, że je kochacie i czytacie razem z nimi małe arcydziełko Margaret Wise Brown. Jestem pewna, że lektura nie tylko rozwinie dziecięcą wyobraźnię, ale i da maluchom pewność, że mama zawsze znajdzie sposób, żeby być blisko. 

PS 
„Uciekający króliczek” wzrusza, więc gwarantuję, że wrażliwe mamy będą ryczeć jak bóbr! 

💙💙💙
Margaret Wise Brown, il. Clementa Hurd, Uciekający króliczek (tyt. oryg. The Runaway Bunny), tłum. Krzysztof Kurek, wyd. PROMIC, Warszawa 2018.