Wielkie szczęście maleńkiego króla - „Maleńki król”, Taro Miura


„Maleńki król” Taro Miura to współczesna japońska bajka o tym co w życiu najważniejsze. Jej siła tkwi w prostym przekazie – bogatym jest się dopiero wtedy, kiedy ma się z kim dzielić swoje szczęście.

 

Maleńki król mieszka sam w wielki zamku. Co prawda otaczają go wielcy żołnierze, którzy chodzą za nim krok w krok, ale przecież nie o ten rodzaj bliskości chodzi małemu bohaterowi. Wszystko zmienia się, kiedy władca poznaje wielką księżniczkę, bo miłość jest tym, co nadaje życiu sens.

Bajeczka Taro Miura to składa się z zaledwie trzydziestu czterech prostych zdań. Fabuła układa się we wzruszającą opowieść o wielkim szczęściu, które spada na maleńkiego króla wraz z pojawieniem się królowej i gromadki dzieci. Dopiero rodzina daje małemu bohaterowi siłę i pozwala cieszyć się życiem. Nagle wszystko zaczyna mieć sens, bo przy stole nie jest już pusto, wielkie łóżko okazuje się idealnie duże dla licznej gromadki, a kąpiele w fontannie są pretekstem do doskonałej zabawy. Japoński pisarz nie opowiada o wielkich przygodach czy przepychu wypełniającym komnaty zamku. Bo skarbem maleńkiego króla jest jego żona i dzieci, a największą z przygód okazuje się zwykła codzienność. Dlatego prawdziwie bogaty jest ten, kto potrafi docenić swoich najbliższych i razem z nimi cieszyć się z prostych przyjemności dnia codziennego.


Zresztą słowa schodzą tu na dalszy plan, bo ważniejsze są całostronicowe ilustracje, które nawet z pominięciem treści układają się w sensowną całość. Obrazki wyglądają jakby ktoś ułożył je z wyciętych z papieru figur geometrycznych. Efekt końcowy jest obłędny. Aż chcę się przygotować własny zestaw papierowych figur i tworzyć bajkowe ilustracje oraz wymyślać kolejne przygody królewskiej rodziny. Dobór kolorów zastosowany przez Taro Miura również nie jest przypadkowy i podświadomie działa na nastrój odbiorcy. I tak początkowe sceny, w których maleńki król jest sam mają czarne tło. Smutek i samotność wiszą w powietrzu. Dopiero wraz z pojawieniem się wielkiej księżniczki i małych królewiątek ilustracje wybuchają kolorem, są dynamiczne i pełne radości. Wspólna obecność daje rodzinie szczęście i to najważniejsze przesłanie płynące z tej niepozornej książeczki.

PS
Ostrzeżenie! Wrażliwe mamy będą ryczeć ze wzruszenia, dlatego jeżeli masz płacz na końcu nosa i roztkliwiają cię uczuciowe opowiastki przygotuj sobie przed lekturą paczkę chusteczek.

💙💛💙
Taro Miura, Maleńki król (tyt. oryg. Chisana osama), tłum. Anna Zalewska, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2018.