Nauka i zabawa w duchu Montessori, czyli „Metoda Montessori w domu” Delphine Gilles Cotte

Podstawowym założeniem pedagogiki Montessori jest nauczenie dziecka samodzielności. Brzmi dobrze, ale jak się do tego zabrać? Najlepiej przez zabawę! A ponieważ na najprostsze pomysły czasem najtrudniej wpaść, to warto sięgać po inspirujące publikacje. Jedną z nich jest książka „Metoda Montessori w domu” Delphine Gilles Cotte.


W swojej książce francuska autorka prezentuje 80 pomysłów na zabawy edukacyjne, które zapewniają świetną rozrywkę, wspomagają harmonijny rozwój dzieci oraz uczą je samodzielności. Delphin jest kobietą praktyczną, która w prosty sposób pokazuje jak przygotować zestawy do zabaw z wykorzystaniem rzeczy, które każdy z nas ma w domu. Jeżeli już faktycznie trzeba coś kupić, to autorka podpowiada co zrobić, żeby wyszło fajnie i tanio. Oczywiście przygotowanie zestawów wiąże się z dodatkową aktywnością rodziców, poświęceniem czasu na zdobycie i uporządkowanie materiałów, ale myślę, że warto zadać sobie ten trud, stworzyć coś z niczego i pokazać dziecku, że my również potrafimy być kreatywni.

W internecie nie brakuje sklepów sprzedających pomoce naukowe Montessori. W szerokiej ofercie można wyłowić naprawdę fantastyczne zabawki, ale ich ceny często zwalają z nóg, a decydując się na zakupy w ciągu kilku minut można puścić majątek. Dlatego pomysły Delphine Gilles Cotte są tym bardziej cenne, bo do ich realizacji nie potrzeba wiele. W końcu chyba w każdym domu znajdziemy szklane miseczki, a mały dzbanuszek można dorwać w markecie za kilka złotych. Z kolei ze starego ciucha i kilku deseczek można szybko wyczarować ramkę do nauki zapinania rożnego rodzaju guzików, zamków, zatrzasków, rzepów. Ewentualnie kwadratowy tamborek też da radę. Zresztą dzieciom do zabawy nie potrzeba cudów. Najważniejsze, żeby zestaw był starannie i estetycznie wykonany. 



Jakie zabawy znajdziemy w publikacji „Metoda Montessori w domu”? Proste, rozwijające zmysły i uczące konkretnych umiejętności. Jak choćby wspomniane wcześniej zapinanie guzików, przesypywanie ziaren z miseczki do miseczki, segregowanie przedmiotów kolorami czy nalewanie wody ze szklanego dzbanuszka do szklanki. Niby nic wielkiego, a jednak rodzice, którzy pracują, zajmują się domem, opiekują dziećmi często nie mają głowy do wymyślania podobnych aktywności. Tym sposobem zdarzyło mi się spotkać na rehabilitacjach, na które chodzi Ignaś, czteroletnią dziewczynkę, która nie potrafiła tańczyć w kółeczko, bo jej mama zwyczajnie nie wpadła na to, że może od tak, dla zabawy tańczyć z córeczką w domu. Z resztą jak opowiadam o zabawach mojego synka, które wiążą się z rehabilitacją wzroku, to inne mamy często są zdziwione po co dwulatek wrzuca pieniążki do skarbonki, kasztany do butelki itp. Czasami na najprostsze rozwiązania naprawdę najtrudniej wpaść.

Ale wracając do tematu… Ważne, żeby akcesoria używane do zabawy były prawdziwe, czyli np. żeby dzbanek i szklanki były wykonane ze szkła. W końcu takich używa się w domu, a ich ciężar jest inny niż w przypadku plastikowych naczyń. A jeśli coś się potłucze lub rozleje? To trudno, zdarza się każdemu. Najważniejsze to zachować spokój, a i sprzątanie jest okazją do kolejnej lekcji samodzielności. Ale zanim przystąpimy do zabawy, to w krótkim wstępie autorka pobieżnie przedstawia założenia pedagogiki Montessori (zainteresowanych poszerzenia swojej wiedzy odsyłam do książki „Metoda Montessori. Naucz mnie robić to samodzielnie” Charlotte Poussin). Natomiast część praktyczna podzielona została na 8 rozdziałów, czyli:
  • ćwiczenia wstępne,
  • w codziennym życiu,
  • nalewanie i przesypywanie,
  • wrażenia zmysłowe,
  • sortowanie,
  • szczypce,
  • kolory,
  • w ogrodzie.
„Metoda Montessori w domu” to ciekawa pozycja dla wszystkich rodziców, nie tylko tych, którym bliska jest idea pedagogiki Montessori. Dzięki pomysłom Delphine Gilles Cotte możemy w domowych warunkach zaaranżować mnóstwo fajnych zabaw, które zupełnie przy okazji nauczą nasze dzieci samodzielności, rozwiną pewność siebie i koordynację ruchową maluchów, a także wzmocnią naturalną więź z rodzicami. Minusy? Brak! Nic tylko czytać, działać i doskonale się bawić :)

💙💙💙
Delphine Gilles Cotte, Metoda Montessori w domu (Montessori a la maisson), tłum. Katarzyna Skawran, wyd. RM, Warszawa 2017.