3 książki dla młodych przyrodników + okolicznościowe kolorowanki


Moda na literaturę przyrodniczą trwa w najlepsze. Kolejne tomy pojawiają się w księgarniach jak grzyby po deszczu, a książki są tak pięknie wydane, że trudno się im oprzeć. Szczególnie kuszące są publikacji dla dzieci i młodzieży. Dziś zapraszam na szybki przegląd tytułów, które zachwycą wszystkich młodych podróżników.



Nowość od Naszej Księgarni, czyli „Najwyższa góra, najgłębszy ocean. Obrazkowe kompendium cudów natury” to kolejna wielkoformatowa księga z tego wydawnictwa. Rozmiar musi być imponujący, bo w swojej publikacji Kate Baker i Zanna Davidson opowiada o samych giga sprawach. Autorki biorą na warsztat rekordy występujące w naturze. Opowiadają o kosmosie, roślinach, zwierzętach, słowem wszystkim tym, co nas otacza. Chociaż opowiadają, to za dużo powiedziane, bo „Najwyższa góra, najgłębszy ocean” nie jest nie jest książką typowo do czytania, bo też trudno zaczytywać się w suchych faktach. Tutaj chodzi raczej o rozbudzenie ciekawości dzieciaków, poruszenie struny odkrywcy, zwrócenie uwagi na to, jak fascynującym miejscem jest świat.


Całość powiewałaby nudą, gdyby nie fenomenalne ilustracje Page Tsou. Piękne, utrzymane w retro stylistyce oszałamiają i hipnotyzują odbiorcę. Niesamowita kreska artystki, przygaszone kolory, świetnie rozplanowana przestrzeń tworzą obrazy od których nie można się oberwać. Każda rozkładówka zapiera dech w piersi, ale moją ulubioną jest ta z motylami. Taki plakat mogłabym mieć powieszony na ścianie. Prawdziwe cudo!

💙💙💙
Kate Baker, Zanna Davidson, Najwyższa góra, najgłębszy ocean. Obrazkowe kompendium cudów natury (tyt. oryg. Highest Mountain Deepest Ocean), tłum. Hanna Pasierska, il. Page Tsou, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2018.



W pewnym wieku każde ciekawe świata dziecko zaczyna zadawać tysiące pytań, które najczęściej zaczynają się od „A dlaczego…?”. Tym samym tropem idzie Anna Claybourne (znana nam z tomiku „Gdzie się chowa śnieżna sowa”) i zarzuca małych czytelników mnóstwem ciekawostek z życia zwierząt. W prosty i przystępny sposób opowiada o miejscu człowieka w świecie, dinozaurach, ewolucji, a przede wszystkim o rożnych gatunkach zwierząt, ich zwyczajach i charakterystycznych cechach. 


Publikacja składa się z 22 rozdziałów, a ilość tekstu została optymalnie dostosowana do możliwości dziecka. Na szczególną uwagę zasługuje szata graficzna książeczki. Okładka z grubej tektury powala zrozumieć sens powiedzenia „czytać od deski do deski”, a optymistyczna ilustracja jest zapowiedzią fascynującej przygody. Później jest tylko lepiej, bo zdjęcia zostały uzupełnione ilustracjami w stylu retro. Takie połączenie staroświeckich i nowoczesnych grafik świetnie się sprawdza i zachęca do tworzenia własnych kolaży.



Tomik „Dlaczego ryby nie toną?” zafascynuje wszystkich młodych przyrodników i odkrywców, a także świetnie sprawdzi się jako lektura przed wycieczką do zoo. Chociaż podejrzewam, że dzieci nie odpuszczą i zabiorą tomik ze sobą, żeby porównać papierowe fakty z rzeczywistością. Życzę przyjemnej lektury i samych fascynujących przygód.

💛💛💛
Anna Claybourne, Dlaczego ryby nie toną? I inne ważne pytania (tyt. oryg. Why Don't Fish Drown? And other vital questions about the animal kingdom), tłum. Grzegorz Kulesza, il. Claire Goble, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018.



Zanim moda na książki przyrodnicze rozkwitła w najlepsze był on – Mikołaj Gołachowski. Ten znany i lubiany przyrodnik, ekolog i podróżnik jest przede wszystkim facetem z ogromnym poczuciem humoru. Jego dwie książki dla dzieci opublikowane przez wydawnictwo Babaryba zachwycają zarówno dzieci i dorosłych, a także prowokują rodzinne kłótnie. W końcu każdy chce mieć oba tomiki na swojej półce.

„Pupy ogonki i kuperki” oraz „Gęby dzioby i nochale” tworzą swego rodzaju komplet i uzupełniają się w fajny sposób. W obu tomikach znajdziemy ok. 30 opowiastek o tym jak zaczynają i kończą się zwierzęta. Zarówno te typowo domowe jak i zupełnie egzotyczne. Gołachowski pisze z polotem, cały czas żartuje i zarzuca czytelników mnóstwem ciekawostek. W trakcie lektury nie da się zachować powagi, a głośne wybuchy śmiechu są wpisane w lekturę. Na okładce powinno być jakieś ostrzeżenie, bo od ciągłego chichotu łatwo nabawić się bólu brzucha. Każdy rozdział jest króciutki i opatrzony uroczą ilustracją Mroux. Całość jest rozkosznie dowcipna i szalenie ciekawa. Gwarantuję, że będziecie do nich wracać z przyjemnością.



💚💚💚
Mikołaj Golachowski, Pupy ogonki i kuperki, il. Mroux, wyd. Babaryba,Warszawa 2014.
Mikołaj Golachowski, Gęby dzioby i nochale, il. Mroux, wyd. Babaryba,Warszawa 2016.



Kolorowa edukacja z wydawnictwa RM to seria kolorowanek dla najmłodszych, gdzie oprócz obrazków do malowania znajdziemy krótkie teksty przybliżające dzieciom dane zagadnienie. Wśród tematów poruszanych w serii znajdują się opowiastki o roślinach i zwierzętach, pojazdach, historii Polski, krajach świata.

Mamy w domu dwa tomiki „Drzewa Polski” i „Zwierzęta Świata”. W każdej kolorowance znajdziemy 23 ilustracje oraz króciutkie opowiastki napisane przez przyrodników z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Teksty są proste i zawierają podstawowe informacje, natomiast obrazki nie są zbyt skomplikowane ani szczegółowe, dlatego nawet młodsze przedszkolaki chętnie wyżyją się artystycznie na książeczkach. Kolorowe naklejki, które znajdziemy w środku podpowiedzą małym artystom jakich kolorów użyć, choć oczywiście inwencja twórcza należy do kolorującego.



Natomiast jeśli macie w domu maluszka, który dopiero uczy się sztuki kolorowania, to wówczas podsuńcie mu najprostsze kolorowanki z wyd. RM, które charakteryzują się pogrubionym konturem, co ułatwia dzieciom nie wychodzenie poza linię. Ilustracje są urocze i wprowadzają dziecko w świat zwierząt. Dla mnie bomba!