Kapitalna układanka, czyli Puzzle XXL Plac zabaw od Kapitana Nauki


Uwielbiamy puzzle, to u nas rodzinne. Udało nam się zarazić Ignasia puzzlowym szaleństwem, dlatego różne układanki są u nas w ciągłym użyciu. Od pewnego czasu zestawy dwuelementowe nie są dla niego żadnym wyzwaniem (choć cały czas je lubi i chętnie się nimi bawi), dlatego sięgnęliśmy po rzecz większego kalibru, czyli Puzzle XXL Plac zabaw od Kapitana Nauki.

Bajka o kłamstwie, czyli „Maskarada” Lotty Olsson


„Everybody lies” powtarzał dr House w każdym odcinku serialu i miał świętą rację. Każdemu zdarza się minąć z prawdą, ale najczęściej ma na swoje drobne oszustwa altruistyczne usprawiedliwienia. Nie inaczej jest w przypadku orzesznicy i mrówkojada z bajki „Maskarada” autorstwa Lotty Olsson.

Komiksowe guilty pleasure, czyli „Riverdale. Całkiem nowe historie #1”


Jak twierdzi sam Roberto Aguirre-Sacasa, pomysłodawca serii, „Riverdale. Całkiem nowe historie #1” to komiks, który powstał na podstawie serialu opartego na komiksie. I biznes się kręci. Ale na bok złośliwości, bo nowe przygody Archiego i reszty paczki to całkiem przyjemna i niezobowiązująca lektura na jeden wieczór.

Coś dla fanów pełnych brzuszków, czyli „Tajemnice gruzińskiego smaku. 79 przepisów”, Giorgi Maglakelidze


Kucharka ze mnie żadna, ale czasami lubię zaskoczyć rodzinę i przygotować coś pysznego. Zazwyczaj są to zachowawcze potrawy, które mam pewność, że przypadną wszystkim do gustu. Jednak ostatnio postanowiłam wyjść z mojej kulinarnej strefy komfortu, sięgnęłam po tom „Tajemnice gruzińskiego smaku” Giorgi Maglakelidzego i przepadłam. Nawet nie tyle kulinarnie (chociaż chaczapuri rządzi!), co literacko.

Wyszukiwanki-zabawianki dla małych odkrywców, czyli „Gdzie się chowa śnieżna sowa? Znajduj zwierzęta na wszystkich kontynentach”


Tomik „Gdzie się chowa śnieżna sowa?” Brendana Kearney'a i Anny Claybourne to kolejna publikacja z Naszej Księgarni, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Ogromny format, kolorowe i zabawne ilustracje, a przede wszystkim zwierzęta zerkające z kart książeczki sprawiły, że razem z Ignasiem przeglądaliśmy tomik z nieskrywanym zachwytem. I choć mój synek jest jeszcze za mały na wyszukiwanki tego typu, to ja nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i dałam się wciągnąć w wir zabawy.


Photobucket        

Mój instagram ♥