Człowieku, wyjdź z domu, czyli „Na dworze” (po mojemu „Na polu”) Marii Ana Peixe Dias i Inês Teixeira do Rosário

Ostatnio książki przyrodnicze wyrastają jak grzyby po deszczu. Ten trend cieszy szczególnie w przypadku literatury dziecięcej. I choć „naturalnych” tytułów ukazuje się mnóstwo, a gromadzenie ich sprawia prawdziwą przyjemność, to wystarczy nabyć „Na dworze” od Dwóch Sióstr, żeby mieć wszystko w jednym tomie.

Opowieść z sercem na dłoni, czyli „Rok, w którym nauczyłam się kłamać” Lauren Wolk

Jeśli macie dzieci, to pod kątem doboru lektur ufajcie Dwóm Siostrom. Szczególnie w kwestii literatury młodzieżowej. Wydany niedawno „Rok, w którym nauczyłam się kłamać” to kolejna wspaniała, poruszająca i mądra powieść, którą spod swych skrzydeł wypuściły warszawskie wydawczynie.

Czerwony notes, odcięty internet, czyli „Elidełko Kowadełko” Marty Fox

Ach, jak ja uwielbiałam książki Marty Fox. W latach nastoletnich przeczytałam wszystkie tomiki jej autorstwa, które znalazłam w bibliotece. Dlatego na widok maleństwa pod tytułem „Elidełko Kowadełko” zakręciła mi się w oku łezka wzruszenia.

Artystyczna perełka dla małych i dużych ptasiarzy, czyli „Czaple, kury i głuptaki, czyli o bogactwie ptasiego świata” Asi Gwis

Na widok tomiku „Czaple, kury i głuptaki, czyli o bogactwie ptasiego świata” serce zabiło mi mocniej. W końcu obok jakiejkolwiek ptasiej lektury trudni mi przejść obojętnie, a już picturebooki wzbudzają mój natychmiastowy zachwyt. Z książką Asi Gwis jest podobnie, choć jak dla mnie jest to książkowa ozdoba, skierowana głównie do kolekcjonerów i wielbicieli publikacji obrazkowych.

Kicająca przygoda, czyli „Filiżankowy domek. Cześć, Króliczki!” Hayley Scott

Uwielbiam ciepłe, optymistyczne opowieści z nutą magii. Takie, które grzeją serducho i wywołują szeroki uśmiech na twarzy. Bajeczka „Filiżankowy domek. Cześć, Króliczki!” wymyślona przez Hayley Scott pasuje tutaj idealnie.


Photobucket        

Mój instagram ♥