Gra edukacyjna „Świat zwierząt”, czyli wiedza przyrodnicza na wesoło

Gier edukacyjnych nigdy za wiele. Szczególnie tak fajnych i wesołych jak „Świat zwierząt” z wydawnictwa Kukuryku. Poza doskonałą zabawą dostajemy sporą dawkę wiedzy przyrodniczej, która można później zabłysnąć w towarzystwie (na lekcjach biologii również).


Celem gry jest odnalezienie jak największej ilości zwierząt na mapie świata. W pudełku znajdziemy puzzle Mapa Świata, składające się z 30 elementów, 56 dwustronnych kart, kostkę do gry. 

Zanim przystąpimy do zabawy dostajemy sympatyczną rozgrzewkę, czyli musimy ułożyć z puzzli mapę świata. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na tym etapie zakończyć, bo samo układanie już jest fajną zabawą. Ja jednak zachęcam do pełnej rozgrywki. Dlatego trzeba przygotować kostkę oraz ułożyć stosik kart opisami do góry. Zasady gry są bardzo proste i na pewno nie sprawią nikomu kłopotu. Zaczyna najstarszy gracz, który bierze pierwszą kartę ze stosu, tak żeby pozostali nie widzieli narysowanego na odwrocie zwierzątka. Pierwsza osoba rzuca kostką, a gracz trzymający kartę czyta numer podpowiedzi odpowiadający ilości oczek na kostce (jeśli na kostce mamy 3 oczka, to odczytuje się punkt 3 z karty). W przypadku 6 na kostce gracz sam wskazuje, który numer podpowiedzi wybiera. Podczas zabawy wszyscy gracze próbują rozpoznać o jakie zwierzę chodzi. Osoba, która jako pierwsza poda prawidłowa odpowiedź i wskaże zwierza na mapie zdobywa kartę. Wygrywa ten gracz, który zgarnia najwięcej kart. Rolę czytającego może pełnić jedna osoba, która nie będzie brała udziału z zgadywankach, lub każdy z graczy po kolei. 




Wydawca podpowiada również, że w wersji dla najmłodszych dzieci po kolei losują karty i jak najszybciej próbują odnaleźć zwierzaka na mapie. Natomiast ja wymyślałam, że dzieciom w podobnym wieku można zorganizować coś na kształt teleturnieju, wówczas mapa nie będzie nam potrzebna. Prowadzący, koniecznie z dużą charyzmą, czyta po kolei podpowiedzi od 1 do 5, a dziecko, które jako pierwsze zgadnie o jakie zwierzątko chodzi dostaje jedn punkt. Przyda się tablica lub duża kartka papieru, na której oznaczymy uczestników turnieju i będziemy zapisywać im punkty. Myślę, że ten wariant sprawdzi się jako atrakcja na kinderbalu.

„Świat zwierząt” to jedna z najfajniejszych gier w jakie graliśmy rodzinnie. Śmiechu było co niemiara, bo pomysłów na odgadywanie zwierzów nam nie brakowało, choć rzadko kiedy były trafione. Przetestowałam na własnej skórze, że rozgrywka dostarcza mnóstwo emocji i zdecydowanie poprawia humor. Przy okazji można się naprawdę sporo dowiedzieć na temat zwierząt, a wiedza zdobyta w trakcie zabawy wpada do głowy jakby od niechcenia. Kilka razy przeżyłam prawdziwy szok, bo tak zaskoczyły mnie ciekawostki przyrodnicze. Wiedzieliście, że lamy są czasami wykorzystywane do pasania owiec i strzeżenia ich przed psami? A tego typu newsów jest na kartach znacznie więcej! Dodatkowo każda rozgrywka ćwiczy koncentrację, spostrzegawczość i refleks. 

Samo wykonanie gry jest na najwyższym poziomie. Puzzle układają się bez problemu, ilustracje są śliczne i urocze, a karty na tyle utwardzone, że na pewno młodym graczom nie uda się ich podrzeć. Solidne pudełko nie zajmuje dużo miejsca. Sama zalety, nic tylko się bawić :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz