piątek, 29 grudnia 2017

Rozmowy jak z obrazka - „Ten łokieć źle się zgina”, Sebastian Frąckiewicz


Polska ilustracja jest jednym z naszych najcenniejszych towarów eksportowych. Ceniona i nagradzana, święci triumfy na całym świecie. Na rodzimym rynku często niedoceniana, ograniczona do funkcji użytkowej, kojarzona głównie z książeczkami dla dzieci. W swojej publikacji „Ten łokieć źle się zgina. Rozmowy o ilustracji” Sebastian Frąckiewicz odpytuje jedenastu znanych i poważanych ilustratorów o ich punkt widzenia.

Wśród rozmówców Frąckiewicza znaleźli się zarówno nestorzy polskiej szkoły ilustracji, jak Bohdan Butenko i Józef Wilkoń, a także zupełnie młodzi twórcy, którzy rządzą naszą wyobraźnią, jak Emilia Dziubak czy Katarzyna Bogucka. Mówiąc w największym skrócie ilustratorzy z niezwykłą szczerością opowiadają o życiowych wyborach, których dokonywali, o zawiłych nieraz ścieżkach kariery, o inspiracjach, artystycznych projektach, podejściu do swojej pracy i rozumieniu sztuki. Sprawa nieco się komplikuje kiedy rozmowa schodzi na temat pieniędzy. O tym nikt nie chce mówić wprost, wymawiając się tajemnicą zawodową. 
 

Sebastian Frąckiewicz jest doskonałym rozmówcą. Rzetelnie przygotowany do każdego wywiadu, zadaje istotne pytania, nie boi się polemizować ze swoimi bohaterami. Wie kiedy pójść o krok dalej, a kiedy odpuścić i zadowolić się choćby najbardziej lakoniczną odpowiedzią. Autor ma wiedzę godną pozazdroszczenia i orientuje się w sprawach, o których zwykli śmiertelnicy nie mają pojęcia. Co prawda oczytani i świadomi swojego gustu czytelnicy mogą uważać, że orientują się w ilustracji książkowej, ale znajomość grafik na okładkach płyt i koszulkach, czy postaci z gier komputerowych wiąże się już z wyższym stopniem wtajemniczenia.

„Raczej ilustruję rzeczy, które są w książce ledwie zaznaczone, niepowiedziane. Jeśli w tekście, w języku jest coś plastyczne, tam ilustrowanie jest zbędne, byłoby to powtórzenie. Jeśli rzeczy są tak pięknie opisane językiem, to nie ma powodu tego przedstawiać. Trzeba to zostawić wyobraźni i wrażliwości czytelnika, a wyżyć się w innych miejscach. Dlatego też w jakimś sensie ilustracja jest rodzajem akompaniamentu, towarzyszącym tej podstawowej warstwie utworu, jaką jest tekst.” 
Józef Wilkoń, str. 157

Mimo pozornych podobieństw każdy wywiad zawarty w publikacji jest inny i wyjątkowy, bo przefiltrowany przez wrażliwość rozmówców. Zresztą nawet układ poszczególnych nazwisk jest tu doskonale przemyślany i tak zestawiony, żeby czytelnik nie zdążył się znudzić. I tak ilustracja książkowa przeplata się z ilustracją prasową, użytkową, a nawet grafiką muzyczną i komputerową. Trudno wskazać najlepszą rozmowę, ale szczególnie ciepło na sercu robi się czytając wywiad z mistrzem Wilkoniem. 

Publikacja „Ten łokieć źle się zgina” kusi czytelników wielkimi nazwiskami i wabi kolorowymi ilustracjami, których mimo wszystko jest w książce za mało. Frąckiewicz rozmawia swobodnie i z lekkością, tworzy przyjazną atmosferę i sprawia, że czytelnik czuje się mile widzianym gościem w towarzystwie rozmówców. Dodatkowo prowokuje do lektury z ołówkiem w ręku, zaznaczania zdań wartych zapamiętania, kolejnych tytułów do poszukania na przyszłość. Do podziwiania cudzego talentu oraz rozwijania własnej wrażliwości. Cenna rzecz, nie tylko dla koneserów. 

 💙💙💙
Sebastian Frąckiewicz, Ten łokieć źle się zgina. Rozmowy o ilustracji, wyd. Czarne, Wołowiec 2017.

1 komentarz: