CzuCzu prezentownik, czyli znajdź swoje CzuCzu pod choinką!


Wszyscy, którzy zaglądają na mojego bloga oraz instagrama wiedzą, że razem z Ignasiem jesteśmy CzuCzuManiakami. Przerobiliśmy już karty kontrastowe, karty obrazkowe na kółeczku i w pudełeczku, książeczki do czytania i opowiadania, a także robaczkowe puzzle. A to jeszcze nie wszystko, bo od jakiegoś czasu testujemy kolejne Czuczu nowości, o których jeszcze nie miałam okazji Wam opowiedzieć. Jeśli więc szukacie prezentowych inspiracji dla dzieci, to dobrze trafiliście, bo CzuCzu podarunki są zawsze trafione! Dlaczego? Już opowiadam!


CzuCzu Puzzle z dziurkąRobaczkowe puzzle są dla moje półtoraroczniaka jeszcze za trudne, co nie znaczy, że leżą sobie spokojnie w pudełku. Nic z tych rzeczy! Muszę je układać kilka razy w tygodniu tylko po to, żeby Ignaś mógł sobie na nich poleżeć, poskakać, potuptać, a w końcu rozburzyć obrazek. Taka zabawa. No i układanie robaczków to obowiązkowy punkt odwiedzin mojej czteroletniej kuzynki. A ponieważ puzzli w ofercie CzuCzu nie brakuje (marzę o tych kosmicznych i chyba je sobie kupię, bo przecież się nie doczekam zanim Ignacy do nich dorośnie), to na ostatnich Targach Książki kupiłam synkowi najprostszy, pierwszy zestaw, czyli Puzzle z dziurką.

Dwuelementowe puzzle z dziurką nadają się dla maluchów od 18 miesiąca życia. Kwadratowe kafelki są duże, mają bezpiecznie zaokrąglone rogi, a ilustracje są śliczne i wyraźne. I tak każda mama ma w swoim brzuszku zwierzaczkowego maluszka, którego możemy wypchnąć. Dopiero po rozdzieleniu elementów układanki zaczyna się zabawa. Bo teraz musimy połączyć zwierzątka w pary i umieścić odpowiednie kółeczko w dziurce. Zabawa niby prosta, a jednak wciągająca i wesoła. Przy okazji małe rączki trenują zręczność, dziecko ćwiczy logiczne myślenie, a nawet doskonali umiejętność mówienia, bo w trakcie zabawy powtarzamy z Ignasiem nazwy zwierząt. Z dźwiękami jakie wydają jest gorzej, bo kotek i żabka nie wzbudzają moich wątpliwości, ale już np. kameleon i biedronka stanowią prawdziwe wyzwanie!





Dziecięca wyobraźnia nie zna granic, dlatego Ignaś wykombinował sobie, że przez dziurki w puzzlach równie dobrze można przerzucać piłeczki. To proste zajęcie wyjątkowo go bawi, a przy okazji ćwiczy rączki i zręczność. A ja ocieram łezkę wzruszenia, bo mój malutki chłopczyk jest już taki duży, że sam sobie wymyśla zabawy!


Kiedy już wasze maluchy opanują układanie dwuelementowych puzzli nadchodzi pora, żeby nieco utrudnić im zadanie. A do tego doskonale nadają się puzzle z pojazdami na budowie. Jedno zerknięcie na pudełko i każdy mały chłopiec będzie kupiony! Ten zestaw przeznaczony został dla dwulatków i faktycznie nawet zaprawiony w puzzlowych bojach półtoraroczniak może mieć problem z ułożeniem obrazków. W zestawie znajdują się cztery budowlane maszyny, które składają się kolejno z czterech, pięciu, sześciu lub siedmiu elementów. CzuCzu specjaliście mieli świetny pomysł z tym zróżnicowanym poziomem trudności, ponieważ dzięki temu możemy dostosować zabawę do możliwości i umiejętności dziecka, a także poprzez podnoszenie poziomu zapewniamy mu ciągły rozwój.



Najlepsze w puzzlach pojazdach jest nie tyle samo układanie co zabawa maszynami. Tak! Tymi pojazdami możemy się później pobawić. Niektóre elementy układanki nie łączą się ze sobą w klasyczny sposób, bo cały czas pozostają ruchome. I tak na przykład możemy poruszać spychaczem, łyżką koparki, gruszką betoniarki i skrzynią wywrotki, przy okazji opowiadając dziecku jak działają pojazdy, do czego służą i czym zajmują się ludzi pracujący na budowie. Do tej zabawy najlepiej oddelegować tatusiów, bo z pojazdów mają chyba jeszcze większą frajdę niż maluchy.


Pozostając w temacie układanek warto zwrócić uwagę na CzuCzu układankę-przekładankę. Teoretycznie zabawka przeznaczona jest dla maluchów od 18 miesiąca życia, ale mój półtoraroczniak nie przejawia nią żadnego zainteresowania. Możliwe, że jeszcze musi dojrzeć do tego typu układanki, albo po prostu ta jest zbyt dziewczyńska (jednak te przebieranki kojarzą mi się z zabawami dla dziewczynek), a mojego chłopczyka kręcą samochody (patrz puzzle powyżej). W układance chodzi o dopasowanie do siebie poszczególnych elementów zwierzaków – głów, tułowi i nóg. Cała zabawa polega na tym, że bohaterowie układanki są ubrani, a poszczególne elementy garderoby można ze sobą miksować. I tym sprytnym sposobem można stworzyć np. lisko-misio-kaczuszkę. Podczas układania, przekładania i miksowania zabawa jest przednia. A przyjemniej ja i znajome dziewczynki od 4 latek wzwyż mamy niezłą frajdę.





W przerwie między układaniem puzzli warto spędzić czas w nieco odmienny sposób. Jako mała dziewczynka uwielbiałam zagadki. Miałam nawet specjalną księgę z zagadkami, które mama musiała mi czytać po raz setny, choć przecież znałam odpowiedzi na wszystkie pytania. Dlatego kiedy zobaczyłam w ofercie CzuCzu zagadki z dziurką od razu poczułam ekscytację i przyjemne mrowienie na karku.


Wszystkie karty z zagadkami są ze sobą połączone i równie dobrze mogą służyć jako książeczka obrazkowa dla maluszków, która bawi, a także wspomaga rozwój mowy. Zgadywanki podane zostały w wierszowanej formie, są proste, więc dzieci bez problemu zrozumieją treść, a przez specjalne dziurki maluchy mogą podejrzeć odpowiedź, która w formie graficznej znajduje się na kolejnej karcie. Poręczny format sprawia, że książeczka bez problemu zmieści się w torebce, więc można ją ze sobą zabrać wszędzie. Taka zabawa umili jazdę samochodem (o ile maluch nie ma choroby lokomocyjnej) czy oczekiwanie w kolejkach. Nawet kiedy dziecko wyrośnie już ze zgadywanek, to sam książeczka nadal pozostawia szerokie pole wyobraźni. Jeden z moich pomysłów jest taki, że spośród kart z odpowiedziami losujemy trzy i opowiadamy wymyśloną historyjką, zawierającą w sobie wszystkie wylosowane elementy.

Książeczka zawiera 38 zgadywanek i gwarantuje fantastyczną zabawę oraz rozwija wyobraźnię i spostrzegawczość, a także wspomaga logiczne myślenie. Pomysł na książeczkę REWELACJA! Wykonanie pomysłowe, śliczne i solidne. Ilustracje jak zawsze chwytają za serce, mają w sobie iskierkę humoru, a także wzbudzają czułość. CzuCzu ekipa po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyła. Oby więcej takich niespodzianek :)


PS
Wszystkie  CzuCzu produkty są do kupienia w firmowym sklepie internetowym i dobrych księgarniach. W razie pytań piszcie śmiało, chętnie coś doradzę :)

2 komentarze:

  1. Czuczu, ma świetne puzzle i w ogóle rzeczy dla dzieci. Ja ostatnio też kupiłam synkowi kilka rzeczy. Jest zachwycony.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas się jakoś czu czu za bardzo nie przyjęło, dostaliśmy kilka razy w prezencie, ale jakoś średnie zainteresowanie u mojego syna ;)

    OdpowiedzUsuń