poniedziałek, 16 października 2017

Październik z Naszą Księgarnią


Kocham październik, szczególnie taki jak teraz – ciepły, słoneczny i złoto-brązowy. Uwielbiam rześki chłód poranków, mgłę wiszącą nad polami, miękkie koce, kolorowe skarpetki i tę smutna radość, która osiada mi na dnie serca. Jesienią książki smakują mi najbardziej, dlatego dobieram je sobie rozważniej niż o innych porach roku. Ale nie tylko sobie, bo mojemu dziecku również. I tu z pomocą przychodzi niezrównana Nasza Księgarnia. Zobaczcie jakie cuda zaserwowała nam w październiku.



„Rok w...” jest jedną z moich ulubionych serii wydawniczych, co deklarują przy każdej kolejnej części. Mamy w domu wszystkie tomy poza „Rokiem w mieście”, ale i ten z pewnością zagości kiedyś na naszej półeczce. Każdy tytuł z serii jest wyjątkowy za sprawą fantastycznych i przede wszystkim szalenie utalentowanych ilustratorów. I choć każdy tomik lubię za coś innego, to wszystkie podobają mi się mniej więcej na równi (z niewielką przewagą „Roku w lesie”, przez to, że uwielbiam kreskę Emilii Dziubak), ale oto najnowszy „Rok w Krainie Czarów” zmiażdżył konkurencję i wysunął się na zdecydowane prowadzenie.


Co jest tak niezwykłego w tym tomiku? Właściwie wszystko! Począwszy od GENIALNYCH ilustracji Macieja Szymanowicza (ach, jak ja kocham jego styl), a skończywszy na fabule, którą samemu można sobie wymyślić, dzięki magicznym bohaterom. Na pięknych, soczystych i kolorowych rozkładówkach znajdziemy dobrze znane postaci jak Czerwony Kapturek, wilk i babcia, krasnoludki i Baba-Jaga, a także zupełnie nowe, wymyślone przez pana Szymanowicza - Mniamopotam i Koniorożec rządzą! I tak za sprawą wprawnej kreski ilustratora cała baśniowa kraina czarów zaczyna żyć własnym życiem, a każdy miesiąc jest pretekstem do zupełnie nowej przygody.


Ta wyjątkowa książka, tak oszałamiająco piękna i magiczna, to nic innego jak pochwała dziecięcej, niczym nieskrępowanej wyobraźni. Ja też wolę żyć w wyimaginowanym świecie, w którym wszystko jest możliwe, roztrząsać kolejne scenariusze, zmyślać ile tylko się da i doskonale się przy tym bawić, dlatego „Rok w Krainie Czarów” tak mnie ujął i zachwycił. Dla mnie bomba! Coś czuję, że zaczytamy ten tomik z Ignasiem na strzępki!

💙💙💙
Maciej Szymanowicz, Rok w Krainie Czarów, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.



Odkąd pamiętam dokarmiamy zimą ptaki. Kiedy tylko robi się chłodno ziarno dla naszych skrzydlatych przyjaciół zaczyna być produktem pierwszej potrzeby. Tego jednego nie może w domu zabraknąć, bo przecież ptaszki, które tak licznie zlatują się do karmnika liczą na nas i naszą gościnność. I jeszcze się nie zawiodły, bo miłość do zwierząt mamy w rodzinie we krwi, a troska o ptaszki przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Przy okazji kierujemy się egoistycznymi pobudkami, bo zwabione do karmnika ptaszki tak przyjemnie się podgląda. Mogłabym siedzieć przy kuchennym stole godzinami i przyglądać się ptasim harcom. Dlatego tomik „Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków” trafił prosto w moje serce!

sikorki

Atlas autorstwa pary znanych i cenionych ilustratorów (uwielbiam szczególnie tkaninowe ilustracje pani Ewy!) zafascynuje nie tylko dzieci, ale także dorosłych czytelników. Podsuwam ją Ignasiowi przy każdej okazji i razem szukamy ulubionych ptaszków mojego synka, czyli sroki, dudka i kowalika. Ten kowalik zachwyca szczególnie mnie, bo to w końcu moje panieńskie nazwisko i do niebieskiego ptaszka mam szczególną słabość. Zresztą sam tomik powstał z miłości, co doskonale widać na każdej rozkładówce. Bo autorzy postanowili zaprezentować czytelnikom ptaki, które przylatują do ich ogrodu. Obok cudnych akwareli Pawła Pawlaka i bajecznych, szmatkowych obrazków Ewy Kozyry-Pawlak, mamy tutaj rozczulające rysunki Hani, a także realistyczne fotografie ptasiej ferajny.

kowalik

Ale to jeszcze nie wszystko, bo każdy mały bohater tego niezwykłego atlasu został nie tylko pięknie sportretowany, ale również fantastycznie opisany. I choć treść odgrywa tutaj rolę drugoplanową, to pasuje jak ulał do strony wizualnej. Opisy są krótkie i konkretne, napisane z czułością i uważnością, często zabawne i anegdotyczne. Ich lektura to prawdziwa przyjemność, a dzięki tak lekkiej formie wszystko o czym opowiadają autorzy zostaje w głowie i w sercu. Dla mnie to chyba najciekawsza i najbardziej wartościowa publikacja dla dzieci, która ukazała się w tym roku. Niech jej nie zabraknie na waszych półkach!

💙💙💙
Paweł Pawlak, Ewa Kozyra-Pawlak, Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.



Wanda Chotomska to jedna z tych autorek, których przedstawiać nie trzeba. Wszyscy wychowaliśmy się na jej utworach, tak jak wcześniej nasi rodzice, a dzięki Naszej Księgarni mamy okazję wychować na nich nasze dzieci. Tom „Wanda Chotomska dzieciom” to zbiór najlepszych tekstów genialnej poetki. Znajdziemy tutaj urocze wierszyki i klasyczne bajki. Jestem przekonana, że większość z nich jest dorosłym czytelnikom dobrze znana, a lektura książki okaże się sentymentalną podróżą do lat własnego dzieciństwa.


W przypadku twórczości Tuwima i Brzechwy bez problemu potrafię wskazać moje ukochane utwory, sypnąć tytułami jak z rękawa, odchrząknąć i zacząć recytować. Natomiast jeśli chodzi o Chotomską, to jestem bezradna, bo nie potrafię zdecydować, który wiersz czy opowiadanie podoba mi się najbardziej. Wszystkie są po prostu urocze, garściami czerpiące z magii i baśni, a także szarej rzeczywistości. Dzieci bez problemu odnajdą się w gąszczu wesołych historyjek, poczują sympatię do bohaterów, dojrzą w nich własne odbicie i dadzą się ponieść wyobraźni.


Mimo upływu wielu lat twórczość poetki nie postarzała się nawet o dzień. Tak to już jest w przypadku klasyki. I choć lata naszego dzieciństwa były zupełnie inne niż dzieciństwo współczesnych dzieciaków, to jestem przekonana, że literacko piękne i wartościowe utwory Wandy Chotomskiej rozbawią, wzruszą i oczarują młodych czytelników tak, jak czarowały nas. Rewelacyjne ilustracje Artura Gulewicza doskonale dopełniają treść i tworzą estetyczną i harmonijną całość. Idealny tomik na prezent. Warto kupić przede wszystkim sobie. Tylko pamiętajcie, że dobrymi książkami należy się dzielić, dlatego poczytajce Chotomską swoim dzieciom.

💙💙💙
Wanda Chotomska, Wanda Chotomska dzieciom, il. Artur Gulewicz, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

6 komentarzy:

  1. Przepiękne pozycje. Mam nadzieję, że niebawem wszystkie trafią na Jaśkową półkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Są piękne! Ale chyba moje serce podbił "Mały atlas ptaków" <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wszystkie książki, które są dla dzieci - ja je uwielbiam. Ale jednak ta pierwsza z porami roku przypadła mi najbardziej do gustu. Szczególnie właśnie w tym okresie, kiedy drzewa są złote, powietrze coraz zimniejsza, chciałabym śniegu, gwiazdki, prezentów, tej całej magii, dlatego takie książki ubóstwiam. Czas nie ubłagalnie leci, a książki w której mogę na chwilę się zatrzymać i podziwiać każdą porę roku - szczególnie to miłe.
    Fajne te książki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała seria "Rok w..." jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten Rok w krainie czarów wygląda przecudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi najbardziej dp gustu przypadł "Rok w krainie czarów":)

    OdpowiedzUsuń