poniedziałek, 2 października 2017

CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki, czyli fantastyczna zabawa dla całej rodziny


Od zawsze uwielbiam układać puzzle. Właściwie nie znam nikogo, kto deklarowałby, że puzzli nie lubi. W dzieciństwie miałam kilka układanek, które układałam w nieskończoność, i które gromadziły dzieci z sąsiedztwa na wspólnej zabawie. I to było w nich najlepsze, bo niezależnie od okoliczności i towarzystwa układanie puzzli zawsze sprawiało mi frajdę. Nawet będąc nastolatką spotykałyśmy się z moją szkolną przyjaciółką żeby plotkować, słuchać Dżemu i Nirvany oraz układać obrazek z „Władcy Pierścieni”. Było super! Do puzzli wróciliśmy z czasem z moim mężem i nastoletnią siostrą. Cośmy się naukładali to nasze. Teraz pałeczkę przejmuję nasz Ignaś i powolutku, pomaleńku zaczynamy wspólne puzzlowe zabawy, a pomagają nam w tym rewelacyjne CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki!



CzuCzu puzzle faktycznie są ogromne! Każdy z 35 elementów jest spory, a po złożeniu cały obrazek ma wymiary 98x68 cm. Rozmiar w tym wypadku ma znaczenie, bo małym rączkom łatwo manewrować tak dużymi elementami. Zresztą sama układanka wzbudza natychmiastowe zainteresowanie dziecka, a jeśli maluch nigdy wcześniej nie miał kontaktu z puzzlami, to jego ciekawość jest podwójna. Ignaś patrzył jak urzeczony jak pod sprawnym ruchem naszych rąk zaczął wyłaniać się śliczny obrazek. Podczas układania narobiłyśmy z siostrą niezłego rabanu, bo przy szukaniu elementów przekrzykiwałyśmy się wzajemnie i zaśmiewałyśmy się w głos. Zabawa była przednia, a ułożony obrazek zachwycił wszystkich domowników. Ignasia najbardziej ucieszył giga rozmiar obrazka. Mały uznał chyba, ze to coś na kształt maty do zabawy, bo rozsiadł się wygodnie i zajął swoimi sprawami. Ale największa frajdę sprawiło mu demolowanie ilustracji. O tak, na układanie jest jeszcze nieco za mały (choć dzielnie towarzyszy nam przy każdej puzzlo zabawie i stara się pomagać na ile potrafi), ale rozkładanie idzie mu świetnie!



Puzzle to jedna z tych ponadczasowych zabawek, które nigdy się nie nudzą. Do tego układanie puzzli rozwija spostrzegawczość, trenuje rączki, uczy cierpliwości. Oprócz wymienionych już zalet nasze CzuCzu Robaczki rozwijają również ciekawość świata i stanowią idealne wprowadzenie do poznawania mieszkańców łąki. No bo przecież wszystkie kotki, pieski, osiołki, baranki (do baranków ma słabość), a nawet żubry już zna, a taki ślimak, pająk i biedronka wciąż stanowią wyzwanie. Przy okazji układania ćwiczę swoje umiejętności wokalne i wciągam Ignasia do muzycznej zabawy, bo na cały głos fałszuję ”Tę pszczółkę, którą tu widzicie...”, „Biedroneczki są w kropeczki” i „Tyciutki pajączek...”, a także przerabiam znane mi rymowanki o ślimaku i reszcie owadziego towarzystwa. No i niby zwykłe puzzle, a dają tak wiele możliwości do figli i wygłupów.






Same puzzle nie są jakoś szczególnie skomplikowane, bohaterowie ilustracji duzi i charakterystyczni, co z pewnością ułatwi maluszkom układanie, a poszczególne elementy układanki łączą się ze sobą bez żadnego problemu. Do tego gruby, odporny na niszczycielskie zapędy dzieciaków karton zapewni zabawce długowieczność. Co prawda puzzle przeznaczone są dla dzieci od 2 roku życia, ale myślę, że nawet nieco młodsze maluchy będą nimi zainteresowane. Bo najfajniejsze w puzzlach jest to, że dają okazję do wspólnej zabawy, gromadzą przy stole czy na podłodze dzieci i dorosłych, pozwalają fajnie i kreatywnie spędzić czas. Bo w końcu to od nas zależy jak bardzo damy się ponieść wyobraźni. Z puzzlami CzuCzu tak łatwo i przyjemnie zamienić zwyczajną zabawę w wielką przygodę dla całej rodziny. Polecam z całego serca!

PS
W sklepie CzuCzu można pooglądać inne wzory puzzli. Już wiem, że na tych jednych na pewno się u nas nie skończy!



4 komentarze:

  1. My ostatnio wyciągnęliśmy wszystkie posiadane puzzle i pól dnia układaliśmy :) Świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna firma, miałam przyjemność już ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow :-) Muszę takie sprawić mojej Kruszynce :-)

    OdpowiedzUsuń