wtorek, 12 września 2017

Żyć Eucharystią - „Medjugorie i Eucharystia”, Wayne Weible


Objawienia w Medjugorie od samego początku wzbudzają mnóstwo kontrowersji. Dotychczas Stolica Apostolska nie zajęła oficjalnego stanowiska w sprawie objawień, które zaczęły się w czerwcu 1981 r., ale wszystko wskazuje na to, że niebawem poznamy wyniki badań prowadzonych przez specjalną komisję powołaną przez papieża. W Medjugorie nikt jednak nie siedzi bezczynie, bo w miasteczku kult maryjny kwitnie w najlepsze, a miejsce objawień ściąga co roku ponad 2,5 mln wiernych. Na miejscu dochodzi do wielu nawróceń i cudów. Jednak temat Medjugorie wciąż jest delikatny i dyskusyjny. Nawet na pewnej popularnej, katolickiej grupie na Facebooku dochodziło do wielkich kłótni na temat tego czy objawienia w Medjugorie są dziełem Maryi, czy jednak szatana (w końcu zdecydowałam się opuścić grupę, bo członkowie kłócili się praktycznie o wszystko). 

Nigdy nie byłam w Medjugorie i póki co nie ciągnie mnie w tamtym kierunku. Chyba nie mam pielgrzymkowego genu, albo też dla duchowego spokoju wystarczą mi odwiedziny u Matki Boskiej Kalwaryjskiej. W Medjugorie był za to Wayne Weible, protestant, który może i wierzył w Boga, ale sprawy wiary nie były w jego życiu najważniejsze. W swojej książce „Medjugorie i Eucharystia” opowiada o tym jak pobyt w Medjugorie zmienił jego życie, jak bezpośrednio poczuł obecność Maryi, która wskazała mu jego życiowe powołanie, a także jak trudną przeszedł drogę zanim trafił do Boga i odkrył siłę płynącą z Eucharystii. Bo właśnie Jezus ukryty w Najświętszym Sakramencie znajduje się w centrum wszystkiego o czym pisze autor.

W swojej niewielkiej publikacji Wayne Weible przez cały czas nawiązuje do własnych przeżyć i doświadczeń, zaprasza czytelników do rozmowy, niczego nie narzuca, a jedynie przytacza wzruszającą historię swojego życia. Autor w prostych i pełnych emocji słowach opowiada o cudach, które nie mieszczą się w głowie, a przede wszystkim o Eucharystii, która stała się sensem jego życia. Dodatkowo w sposób ciekawy i bardzo skondensowany przedstawia historię objawień w Medjugorie oraz omawia główne przesłanie Matki Boskiej. 

„Medjugorie i Eucharystia” to maleńka objętościowo książeczka, która mieści w w sobie ogrom treści i emocji. Szczególnie bliski memu sercu okazał się rozdział o Janie Pawle II, który jest także moim ukochanym świętym. Natomiast zdanie: „Gdybym wierzył, że mój Pan i Bóg jest prawdziwie obecny pod postacią chleba i wina, codziennie w uniżeniu czołgałbym się do kościoła”, które Wayne Weible cytuje za Gandhim autentycznie mną wstrząsnęło, bo uświadomiło mi jaką jestem ignorantką i jak bardzo nie doceniam daru Eucharystii. Myślę, że wielu katolików ma z tym problem, a lektura tomiku porusza i zmusza do refleksji. Dlatego polecam, dla mnie ta niepozorna okazała się wyjątkowo ważna. 

💙💙💙
Wayne Weible, Medjugorie i Eucharystia (tyt. oryg. Medjugorje and the Eucharist), tłum. Paulina Ohar-Zima, wyd. PROMIC, Warszawa 2017.

2 komentarze:

  1. Doceniam książki, które są mnie w stanie zmusić do myślenia i wydaje mi się, że powyższa pozycja byłaby to w stanie zrobić, jednak martwi mnie fakt, iż z religią jest mi nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam duży dostęp do tego typu książek,bo moja mama prowadzi księgarnię o profilu katolickim, ale tej do tej pory nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń