sobota, 9 września 2017

Jesienne zabawy z Naszą Księgarnią, czyli garść nowości dla przedszkolaków i starszaków

Frédéric Bagères - W poszukiwaniu Czerwonego Smoka, Katarzyna Sowula - Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania, Marta Galewska-Kustra - Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy

W książeczkach dla dzieci najbardziej cenię oryginalny pomysł. To znaczy zaraz po zachwycających ilustracjach, bo jednak ilustracje są dla mnie najważniejsze (jestem psychofanką polskiej ilustracji, więc sami rozumiecie). W książeczkach oryginalnych, pomysłowych i nieszablonowych wyspecjalizowało się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Niemal każda ich premiera jest dla mnie wielkim wydarzeniem wydawniczym. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o trzech nowościach z ich oferty, które służą nie tylko do czytania, ale przede wszystkim do doskonałej zabawy!


Marta Galewska-Kustra jest bohaterką w moim domu. Nawet nie tyle ona, co wymyślony przez nią Pucio. „Pucio uczy się mówić” to wciąż najukochańsza książeczka mojego synka. Co prawda nie musi jej już czytać codziennie, ale przygody Pucia zna na pamięć i zawsze chętnie wraca do lektury. Ale ja nie o Puciu chciałam, ale o pewnej uroczej muszce, która co prawda wystąpiła gościnnie w „Puciu”, ale jest pełnoprawną bohaterką innej książeczki pani Marty. „Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy” to przezabawna książeczka, która ma za zadanie ćwiczyć z młodymi czytelnikami trudną umiejętność opowiadania.

Marta i jej rodzina wybierają się na zagraniczne wakacje, a urocza Fefe jedzie z nimi na gapę. W czasie podróży dochodzi do serii zabawnych nieporozumień, o których nieświadoma Fefe opowiada w swojej wakacyjnej relacji. Komizm sytuacyjny jest tu najlepszy, a zwariowane przygody muchy rozbawią nie tylko dzieci, ale i rodziców. Jednak w książeczce nie chodzi tylko o niezobowiązującą rozrywkę, ale o szlifowanie umiejętności opowiadania i rozwijanie dziecięcej wyobraźni.



Razem z Fefe i rodzicami, bo czynny udział osoby dorosłej jest tu niezbędny, opowiadamy o przygodach muchy, interpretujemy rzeczywistość i zderzamy ze sobą ludzką i muszą wersję wydarzeń, rozmawiamy na temat pomyłek bzyczącej bohaterki oraz wymyślamy dalsze przygody naszej Fefe. Na samym końcu możemy się nawet wyżyć artystycznie i dorysować kilka kadrów z kolejnych, tych wymyślonych przez nas przygód. Marta Galewska-Kustra miała naprawdę świetny pomysł na książkę, ale to od nas – rodziców, zależy czy wykorzystamy w pełni potencjał drzemiący w tym ślicznym (ilustracje Joanny Kłos rządzą!) tomiku.

💙💙💙
Marta Galewska-Kustra, Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy, il. Joanna Kłos, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.




„Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania” to najbardziej nietrafiony tytuł z jakim kiedykolwiek się spotkałam. I mam tu namyśli sam tytuł z okładki, a nie treść, bo ta jest świetna, ale w żaden sposób nie odnosi się do tytułu. Bo jednak po haśle „Jak dzieci zmieniają świat?” spodziewałabym się czegoś w stylu opowiastek o dzieciach, realnych osobach, które miały wpływ na ważne wydarzenia zmieniające życie innych ludzi. Natomiast pierwszy tekst z książeczki dotyczy… toalet! Nie wiem w jaki sposób wiąże się to z dziećmi, prócz tego, że z pewnością korzystają z toalety jak my wszyscy. Dalej jest podobnie, bo krótkie teksty (jest ich 46) Katarzyny Sowuli dotyczą raczej odkrywania świata i odnoszą się do rożnych dziedzin ludzkiego życia. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, a dobór tematów jest tak ogromny, że nie sposób wymienić ich wszystkich. 



Autorka porusza interesujące tematy, pisze w sposób lekki i przystępny dla młodych odbiorców, a co więcej ma mnóstwo ciekawych pomysłów na to, w jaki sposób wciągnąć dzieci do wspólnej zabawy i zaangażować je w różne aktywności. Podtytuł „Ciekawostki i zadania” jest jak najbardziej trafiony i właśnie ten zadaniowy aspekt książeczki jest szczególnie interesujący. Żeby wykonać polecenia z książeczki trzeba wykazać się nie lada kreatywnością! Moim ulubionym zadaniem jest oczywiście wykonanie projektu własnego ex librisu! Pomysłów mam mnóstwo, ale poczeka aż Ignaś podrośnie i sam coś wymyśli. Fajnym dodatkiem są również tematy do dyskusji, czy polecenia związane z wciągnięciem do rozmowy innych dzieci. W ogóle moim zdaniem książeczka świetnie sprawdzi się jako dodatek do zabawy w grupie rówieśników.

„Jak dzieci zmieniają świat?” to idealna pozycja na jesienne i zimowe wieczory, ponieważ zabawa z książką zajmie dzieci na długie godziny, a samodzielna lektura nie sprawi problemu starszakom, które opanowały już umiejętność czytania. Tym samym rodzice mają szansę zyskać kilka chwil tylko dla siebie. Kusząca propozycja, prawda? :)

💙💙💙
Katarzyna Sowula, Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania, il. Katarzyna Kołodziej, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.




Jako mała dziewczynka uwielbiałam wszelkie wyszukiwanki. Wtedy panował szał na gazetki „Wally zwiedza świat”. Znalezienie chłopca w charakterystycznym ubranku na obrazku z mnóstwem detali było prawdziwym wyzwaniem. Ach, cóż to była za zabawa! Dlatego kiedy tomik „W poszukiwaniu Czerwonego Smoka” wpadł mi w ręce, to niemal skakałam z radości. Znów poczułam dziecięcą ekscytacją i z dziką satysfakcją znajdowałam smoka na kolejnych obrazkach. Co prawda odnalezienie pomarańczowego bohatera na poszczególnych ilustracjach nie było trudne, ale i tak miałam przy tym mnóstwo frajdy.

„W poszukiwaniu Czerwonego Smoka” to wyszukiwanka z fabułą. Bo oto nasz smoczy bohater rusza w świat w poszukiwaniu miłości! Razem z nim przemierzamy kolejne kontynenty, a nawet zaglądamy w chmury i na dno oceanu, bo przecież nigdy nie wiadomo, gdzie prawdziwa miłość może się ukrywać. Zapomniałam wspomnieć, że smok wysyła listy z podroży do swojej przyjaciółki księżniczki, a my możemy poznać ich treść i z nich wyczytać smocze emocje związane z poznawanymi właśnie miejscami. Jest więc zabawnie, bo bohater nie zawsze ogarnia co dzieje się wokół niego. 

Jednak historyjki towarzyszące smoczym podróżą są tu tylko dodatkiem, bo w książeczce rozchodzi się głównie o ilustracje. A te są świetne! Grafiki zachwycają mnóstwem detali i dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Bohaterami wszystkich ilustracji są najróżniejsze zwierzęta, które pozują w miejscach charakterystycznych dla danego kontynentu. Nie chodzi tu tylko o typowo geograficzne podejście do tematu, bo autorzy garściami czerpią z kultury i sztuki, a ich odniesienia do popkultury są genialne. Moim hitem nadal pozostaje lwica ubrana w sukienkę Marylin Monroe i stojąca w charakterystycznej pozie.



Jak już wspominałam nie potrzeba wiele wysiłku, żeby odnaleźć smoka w gąszczu zwierzaków, dlatego książeczkę polecałabym przedszkolakom (tym młodszym również, bo w końcu to świetna okazja do ćwiczenia spostrzegawczości). Ogromny format (znów nie mieści mi się w pionie na półce!) i kolorowe, szalone ilustracje z pewnością przyciągną uwagę małych odkrywców. Doskonała zabawa gwarantowana (przetestowane na dwóch dorosłych przed trzydziestką i jednej piętnastolatce)! 

💙💙💙
Frédéric Bagères, W poszukiwaniu Czerwonego Smoka (tłum. Jolanta Sztuczyńska), il. Maud Lienard, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

2 komentarze:

  1. Ta książeczka o muszce jest bardzo ładnie wydana, może spodobałaby się mojemu siostrzeńcowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam taki ilustracje jak w tej ostatniej książeczce!

    OdpowiedzUsuń