piątek, 29 września 2017

„Niepełnia” i tajemnice białego domku, czyli Anna Kańtoch w najwyższej formie


Dokładnie dzisiaj oficjalną premierę ma najnowsza powieść Anny Kańtoch „Niepełnia”. Po ostatnich kryminalnych dokonaniach pisarki również „Niepełnia” reklamowana jest jako „kryminał nieoczywisty”. Szczerze mówiąc mam problem z tym określeniem, bo dla mnie najnowsze dzieło Kańtoch to raczej świetnie (niemal wybitnie) skrojona obyczajówka z dreszczykiem. Coś na kształt „Szczęśliwej ziemi” Łukasza Orbitowskiego, bo cóż z tego, że trup pada już na pierwszej stronie, skoro w tym wszystkim chodzi o coś więcej niż tylko podejrzenie morderstwa.

środa, 27 września 2017

Historyjki mchem pachnące, czyli „Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa

 
„Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa to książeczka, która powstała z potrzeby serca, bo autor postanowił wydać swoje wierszyki po narodzinach pierwszej wnuczki. I to jego serce doskonale widać w każdej opowiastce. Do tego wystarczy jeden rzut oka na cudną ilustrację z okładki, żeby leśnymi ścieżkami wyjść naprzeciw przygodzie! 

niedziela, 24 września 2017

Marzenia się spełniają, czyli sesja rodzinna w plenerze (fot.Katarzyna Socha)


Od dawna marzyłam o profesjonalnej sesji dla mojego synka. Miałam nadzieję, że uda się coś zorganizować z okazji roczku Ignasia, bo sesje wcale nie są jakoś kosmicznie drogie, ale wiecie jak to jest z domowym budżetem - zawsze są ważniejsze wydatki. Co jakiś czas obiecywałam sobie, że znajdę odpowiedniego fotografia i w końcu ustalę termin zdjęć, aż tu pewnego pięknego dnia wzięłam udział w konkursie na Facebooku i... wygrałam!

piątek, 22 września 2017

Ale to już było, czyli raczej przeciętne i mało oryginalne babskie czytadła

Agata Przybyłek, Małżeństwo z odzysku, wyd. Czwarta Strona

Wielokrotnie deklarowałam, że nie lubię typowych, babskich obyczajówek. Po co w takim razie je czytam? Sama nie wiem… Czasami odczuwam potrzebę zatopienia się w opowieściach o cudzej miłości, która niestety jest silniejsza niż zdrowy rozsądek (potrzeba, nie miłość). Później zarzekam się, że już nigdy więcej nie sięgnę po babskie czytadło, a po jakimś czasie znów popełniam ten sam błąd. Tym razem dałam się zwabić dwóm obyczajówkom, które okazały się kontynuacjami wydanych wcześniej powieści (nie siedzę w temacie, więc autorek nie znałam, a opis z okładki nie sugerował, że to kontynuacje), więc zaczęłam czytać zupełnie bez sensu. Na szczęście z rozwoju fabuły dowiedziałam się o wcześniejszych perypetiach bohaterek (nie trzeba czytać serii od początku, bo każdy tom stanowi właściwie osobną opowieść) i cóż, muszę stwierdzić, że nic nie straciłam…

środa, 20 września 2017

Komiks z sercem na dłoni, czyli „Pięć tysięcy kilometrów na sekundę” Manuele Fiora


Scenariusz komiksu Manuele'a Fiora nie jest ani przełomowy, ani oryginalny. W literaturze i filmie podobnych historii jest mnóstwo. W życiu również. A jednak „Pięć tysięcy kilometrów na godzinę” hipnotyzuje, wciąga i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To pięknie napisana i subtelnie zilustrowana opowieść o pierwszej miłości, o samotności, dorastaniu, a także o wyborach, których dokonujemy w życiu.

piątek, 15 września 2017

Zgubić się w lesie martwych drzew, czyli „Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais


„Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais to zdecydowanie najpiękniejsza książeczka, jaką w życiu widziałam. Ilustracje są tak oszałamiające, że patrząc na nie mimowolnie wstrzymuję oddech. Prawdziwe arcydzieło. W swojej niesamowitej książeczce francuska ilustratorka nawiązuje do słynnej baśni Charles'a Perraulta o dziewczynce w czerwonym kapturku. Co zaskakujące młoda artystka odwraca role i główną bohaterką opowieści nie jest słodka dziewczynka w czerwonej pelerynce, ale… urocze wilczątko!

środa, 13 września 2017

Młodzieżówka inna niż wszystkie - „Słońce też jest gwiazdą”, Nicola Yoon


Gwiazda Nicoli Yoon rozbłysła przy okazji powieści „Ponad wszystko”. Debiut młodej pisarki pokochały nastoletnie czytelniczki, a film na podstawie powieści tylko przysporzył książce kolejnych zwolenniczek. I choć do grupy docelowej od dawna nie należę, to muszę przyznać, że opowieść o Maddy i Ollym była wyjątkowo ujmująca. Szczególnie doceniam refleksję płynącą z całej historii, bo to oznacza, że Nicola Yoon jest pisarką z głową, która ma do przekazania coś więcej niż tylko wzruszającą opowieść o zakochanych nastolatkach. W przypadku „Słońce też jest gwiazdą” autorka poszła o krok dalej i poruszyła poważny problem społeczny dzisiejszego świata.

wtorek, 12 września 2017

Żyć Eucharystią - „Medjugorie i Eucharystia”, Wayne Weible


Objawienia w Medjugorie od samego początku wzbudzają mnóstwo kontrowersji. Dotychczas Stolica Apostolska nie zajęła oficjalnego stanowiska w sprawie objawień, które zaczęły się w czerwcu 1981 r., ale wszystko wskazuje na to, że niebawem poznamy wyniki badań prowadzonych przez specjalną komisję powołaną przez papieża. W Medjugorie nikt jednak nie siedzi bezczynie, bo w miasteczku kult maryjny kwitnie w najlepsze, a miejsce objawień ściąga co roku ponad 2,5 mln wiernych. Na miejscu dochodzi do wielu nawróceń i cudów. Jednak temat Medjugorie wciąż jest delikatny i dyskusyjny. Nawet na pewnej popularnej, katolickiej grupie na Facebooku dochodziło do wielkich kłótni na temat tego czy objawienia w Medjugorie są dziełem Maryi, czy jednak szatana (w końcu zdecydowałam się opuścić grupę, bo członkowie kłócili się praktycznie o wszystko). 

sobota, 9 września 2017

Jesienne zabawy z Naszą Księgarnią, czyli garść nowości dla przedszkolaków i starszaków

Frédéric Bagères - W poszukiwaniu Czerwonego Smoka, Katarzyna Sowula - Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania, Marta Galewska-Kustra - Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy

W książeczkach dla dzieci najbardziej cenię oryginalny pomysł. To znaczy zaraz po zachwycających ilustracjach, bo jednak ilustracje są dla mnie najważniejsze (jestem psychofanką polskiej ilustracji, więc sami rozumiecie). W książeczkach oryginalnych, pomysłowych i nieszablonowych wyspecjalizowało się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Niemal każda ich premiera jest dla mnie wielkim wydarzeniem wydawniczym. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o trzech nowościach z ich oferty, które służą nie tylko do czytania, ale przede wszystkim do doskonałej zabawy!

środa, 6 września 2017

W poszukiwaniu ciepła i akceptacji - „Zerwij z nią” Ewy Nowak


Brakowało mi książek Ewy Nowak, w końcu ostatni tom opatrzony jej nazwiskiem czytałam ponad dwa lata temu. „Zerwij z nią”, najnowszą powieść polskiej pisarki, zaczęłam czytać natychmiast po wyjściu listonosza. Co prawda Ignaś spał, ale obiecywałam sobie, że przeczytam tylko kilka stron, poznam głównego bohatera i kończę, bo obiad sam się nie zrobi. Cóż, kiedy się w końcu ocknęłam okazało się, że przeczytałam prawie połowę. Tego dnia pobiłam rekord świata w gotowaniu (musiałam się uwinąć zanim mój rocznika wstanie, bo z jego energią w kuchni nic nie da się zrobić). Resztę doczytałam już wieczorem. I wiecie co? Po raz kolejny przekonałam się, że uwielbiam książki Ewy Nowak. I nie obchodzi mnie to, że jestem na nie za stara.

poniedziałek, 4 września 2017

Nauka liczb i kolorów w wersji folk, czyli Marianna Oklejak powraca!


Wystarczyło jedno spojrzenie na tomiki „Kolory” i „Liczby” Marianny Oklejak, żeby poczuć ekscytację. Nigdy nie przypuszczałam, że proste kartonówki dla maluchów mogą wywołać u mnie takie emocje! W końcu nie bez powodu zachwycałam się jej publikacją „Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych”. Trochę bałam się czy ta specyficzna grafika spodoba się mojemu szesnastomiesięczny synkowi, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. Wygląda na to, że zamiłowanie do folkloru Ignaś wyssał z mlekiem matki, bo obie książeczki ogląda z prawdziwą radością.

niedziela, 3 września 2017

Biblioteczka maluszka, czyli kartonówki z wydawnictwa Aksjomat

wydawnictwo AKsjomat

Jedną z najważniejszych zabawek w naszym domu są kartonowe książeczki. Bardzo cię cieszę, że Ignaś sam sięga po kolejne tomiki, chętnie ogląda obrazki i słucha czytanych historyjek. Przerobiliśmy już całkiem sporo najróżniejszych kartonówek i muszę przyznać, że ich poziom oraz jakość wykonania bywają różne. Tych byle jakich nie warto polecać, dlatego dziś opowiem Wam o trzech ślicznych i uroczych książeczkach z wydawnictwa Aksjomat, które bardzo lubimy.