środa, 12 lipca 2017

Powieści z tej samej foremki, czyli przepis na sukces Kasie West

chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki, chłopak na zastępstwo, p.s. i like you

Lato sprzyja czytaniu lekkich i przyjemnych bzdurek. Na co dzień gustuję w ambitniejszych lekturach, takich które w jakiś sposób mnie poruszają i zmuszają do myślenia. Tym bardziej teraz, kiedy czasu na czytanie mam niewiele i szkoda mi go marnować na nic nie znaczące czytadła, staram się rozważnie dobierać sobie książki. Jednak czasami po prostu muszę sięgnąć po coś bzdurnego. Najlepiej o miłości i dla nastolatek. I choć już dawno wyrosłam z grupy docelowej, to sięgam po literaturę dla młodzieży z ogromną przyjemnością. Ostatnimi czasy przeczytałam cztery powieści Kasie West, amerykańskiej pisarki, która specjalizuje się w literaturze dla nastoletnich dziewcząt.

chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki, chłopak na zastępstwo

Muszę przyznać, że Kasie West oczarowała mnie swoimi powieściami. Lekki styl autorki, poczucie humoru, naturalne postaci i problemy, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie tworzą fajną mieszankę i sprawiają, że od książek pani West trudno się oderwać (nawet mając trzydziestkę na karku). I choć każda z czterech powieści, które czytałam jest inna, to jednak wszystkie zostały odbite z tej samej foremki. Nawet mnie to nie dziwi, bo autorka znalazła swój sposób na sukces, który chwycił, a przecież nie zabija się kury znoszącej złote jajka, więc trudno oczekiwać od niej rewolucyjnych rozwiązań. Takich opowieści, jakie wychodzą spod pióra amerykańskiej pisarki są tysiące, ale te pisane przez Kasie West wyróżnia poczucie humoru, świetnie skrojone postaci i poważne podejście autorki do czytelniczek, która staje się kimś w rodzaju starszej siostry czy bliskiej przyjaciółki. Kimś, kto rozumie nastoletnie troski i smutki, nie bagatelizuje problemów, nawet jeśli rozchodzi się o drobnostki, poda lody na pociechę, wysłucha, przytuli i pokaże zabawną stronę całej sytuacji.

p.s. i like you, feeria young

Pomysł na fabułę jest zawsze ten sam. Zmienia się sceneria i okoliczności, ale każda powieść Kasie West składa się z tych samych elementów. Mamy więc sympatyczną bohaterkę (około siedemnastoletnią), jej problemową rodzinę, i dwóch chłopców – jednego, którego kocha nasza bohaterka i drugiego, który ją adoruje. Świetnie wykreowane postaci są najmocniejszą stroną powieści. Bohaterki Kasie West to fajne, zwyczajne dziewczyny, z którymi czytelniczki niemal natychmiast zaczynają się identyfikować. Są śliczne, to prawda, ale ich uroda jest wspomniana raz w całej powieści. Żadnych ochów i achów co kila stron. Wiemy, że dziewczyna jest ładna i to wystarcza. Gia („Chłopak na zastępstwo”), Charlie („Chłopak z sąsiedztwa”), Caymen („Chłopak z innej bajki”) i Lily („P.S. I Like You”) są sympatyczne, wesołe, z poczuciem humoru, ale mają też wady i słabe strony. Polubiłam je wszystkie, ale najbardziej odpowiadał mi cięty język i ironiczne spojrzenie na świat Caymen. Wiadomo, że obok fajnej dziewczyny muszą kręcić się chłopcy, a tych w powieściach nie brakuje. Hayden, Braden, Xander i Cade są nie mniej interesujący niż ich ukochane. Każdy z nich ma coś za uszami, więc wybuch gorącej miłości i szczęśliwy związek nie jest wcale oczywistą sprawą. Co prawda na końcu możemy spodziewać się happy endu, ale zanim do niego dojdzie bohaterowie muszą pokonać przeciwności losu, a chłopcy dodatkowo przegonić konkurentów i zawalczyć o serce ukochanej.

Chłopak na zastępstwo

Chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki

Kolejnym pewnikiem jest problemowa rodzina bohaterki. Można powiedzieć, że każda z dziewcząt pochodzi z tak zwanej dobrej rodziny, ale... Rodzice Gii mają problem z okazywaniem uczuć i unikają rozmów na poważne tematy, a ona sama nie dogaduje się z bratem. Mama Charlie zmarła kilka lat wcześniej, a opiekuńczy tata i trzech braci ewidentnie coś przed nią ukrywają i do tego nigdy nie rozmawiają na temat mamy. Caymen klepie biedę razem z mamą, bo tata uciekł kiedy tylko dowiedział się o ciąży. Natomiast rodzice Lily obarczają córkę opieką nad młodszym rodzeństwem, przez co dziewczyna często musi rezygnować z życia towarzyskiego. Dziewczyny mają zwykłe życie i zwykłe szkolne perypetie, ale w domu nie zawsze wszystko gra. Często to właśnie problemy domowe przewyższają te związane z chłopakami. Bo przecież to relacje rodzinne należą do tych najbardziej skomplikowanych. Najtrudniej żyć z tymi, których kocha się najbardziej, a trzeba przyznać, że Kasie West nie oszczędza swoich bohaterek i pokazuje, że nawet w najlepszych rodzinach nie wszystko jest idealne, a skrywane urazy, rodzinne sekrety czy udawanie, że wszystko jest cudowanie prędzej czy później muszą doprowadzić do katastrofy.

Feeria Young

Jak już wspominałam pod względem fabularnym powieści Kasie West różnią się od siebie, ale tak naprawdę wszystkie napisane zostały według tego samego schematu i składają się z tych samych elementów. Jakby autorka miała przygotowany jeden konspekt i wokół niego budowała całą opowieść. W każdym innym przypadku uznałabym to za poważną wadę i nie traciła czasu na lekturę kolejnych tytułów, ale powieści Kasie są tak ciepłe, pełne uroku i humoru, że nie potrafię im się oprzeć. Dla „Chłopaka z innej bajki” i „P.S. I Like You” zarwałam nawet noc! Śledziłam perypetie dziewczyn z zapartym tchem, a momentami serce chciało mi wyskoczyć z piersi. Co za emocje! Polecam książki Kasie wszystkim dziewczynom - tym młodszym i tym trochę starszym też. Szczególnie jeśli lubicie śliczne i słodkie opowieści o pierwszej miłości, które przywracają wiarę w szczęśliwe zakończenia. Fanki Kasie West łączymy się!

💙💙💙
Kasie West, Chłopak na zastępstwo (tyt. oryg. The Fill-in Boyfriend), tłum. Jarosław Irzykowski, wyd. Feeria Young, Łódź 2016.
Kasie West, Chłopak z sąsiedztwa (tyt. oryg. On the Fence), tłum. Jarosław Irzykowski, wyd. Feeria Young, Łódź 2016.
Kasie West, Chłopak z innej bajki (tyt. oryg. The Distance Between Us), tłum. Jarosław Irzykowski, wyd. Feeria Young, Łódź 2016. 
Kasie West, P.S. I Like You, tłum. Jarosław Irzykowski, wyd. Feeria Young, Łódź 2017.

chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki, chłopak na zastępstwo, p.s. i like you

5 komentarzy:

  1. Mnie już druga książka nudziła. Owszem była lekka i w ogóle, ale niczym nie potrafiła mnie zaskoczyć. Taki odgrzewamy obiad troche

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym miesiącu zamierzam w końcu poznać twórczość tej autorki, zabierając się za "P.S. I Like You". Nastolatką przestałam być dobrych kilka lat temu, ale lubię czasami sięgnąć po taką lekką książkę. Cieszę się, że pomimo wspomnianej schematyczności, owe historie są warte poznania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam dużo dobrego o twórczości tej autorki i Twój post tylko to potwierdza. Mam jedną jej książce na mojej liście "do przeczytania" i szczerze nie wiem czy spodoba mi się to o czym Kasie piszę. Jednak dam jej szanse. Zniechęca mnie dodatkowo moja niechęć do romansów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemne i wesołe okładki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki akurat na lato, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń