środa, 3 maja 2017

Wzruszające książeczki nie tylko dla dzieci, czyli „Mały żółty i mały niebieski” i „Czas czarodziej” od Babaryby

Czas czarodziej” Madaleny Matoso i Isabel Minhós Martins
 
Wzruszyłam się. Tak po prostu, szczerze i z głębi serca. Czytałam bajki, niby dziecku, a jednak sobie, bo on póki co woli trochę inne opowiastki. Ale ja jako Matka Polka Czytająca obsesyjnie gromadzę dla syna kolejne tomiki, czytam, oceniam, nie waham się puścić dalej tych, które uważam za nieciekawe, przekombinowane, mało istotne. Dwa tomiki, o których dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć zostają z nami na dłużej, bo takie historie warto gromadzić, trzymać w sercu, czytać co jakiś czas i przypominać sobie wartości w nich zapisane.


 
„Mały żółty i mały niebieski” Leo Lionni to książeczka, którą bardzo łatwo zignorować. Tomik został zaliczony przez „New York Timesa” i American Institute od Graphic Arts do najlepszych książek ilustrowanych dla dzieci, ale potrzeba ogromnej wrażliwości, żeby docenić te nieszablonowe ilustracje oraz samą historię. Na pierwszy rzut oka widzimy wydarte kawałki kolorowych kartek, czyli właściwie nic specjalnego. Dziwna książka – taka była moja pierwsza myśl. Ale kiedy wczytałam się w treść zrozumiałam fenomenalną prostotę opowieści i dziwacznych ilustracji.

Mały niebieski i mały żółty są najlepszymi przyjaciółmi. Spędzają razem każdą wolną chwilę. Pewnego dnia mama małego niebieskiego wychodzi z domu i nakazuje swojemu dziecku zostać na miejscu. Ale pragnienie wspólnej zabawy z przyjacielem jest silniejsze, dlatego mały niebieski wyrusza na poszukiwanie małego żółtego. Kiedy przyjaciele w końcu się spotykają przytulają się mocno z radości i wtedy dzieje się coś dziwnego – maluchy zmieniają kolor i stają się zielone… Brzmi abstrakcyjnie? I takie jest, ale w tej osobliwej historyjce o kolorach i mieszaniu barw znajduje się całe mnóstwo emocji i piękny morał. Bo „Mały żółty i mały niebieski” to wzruszająca opowieść o sile przyjaźni, miłości, tolerancji. O potrzebie bliskości, o tym jak ważni są ludzie, którzy znajdują się obok nas. I o tym wszystkim Leo Lionni opowiada posiłkując się podartymi karteczkami. Niesamowite!

„Mały żółty i mały niebieski” Leo Lionni
 
Jak już wspominałam przy pierwszym kontakcie z książeczką dorośli mogą czuć się trochę zagubieni i zmieszani, ale jestem pewna, że dzieci bezbłędnie odgadną intencje autora. W końcu wystarczy odrobina wyobraźni, żeby te małe wydzieranki zaczęły żyć prawdziwym życiem.

💙💙💙
Leo Lionni, Mały żółty i mały niebieski (tyt. oryg. Little Blue and Little Yellow), wyd. Babaryba, Warszawa 2015.


 
„Mały żółty i mały niebieski” Leo Lionni
 
Tomik „Czas czarodziej” Madaleny Matoso i Isabel Minhós Martins czytałam już kilkakrotnie, każdorazowo powstrzymując napływające do oczy łzy. Wzrusza mnie ta opowieść tak bardzo, że aż chce mi się z siebie śmiać. Bo przecież nie ma w niej nic nadzwyczajnego.

„Czas czarodziej” to fantastycznie opowiedziana i zilustrowana historyjka o upływającym czasie. W prosty, a przy tym oryginalny sposób portugalskie autorki przedstawiają najmłodszym czytelnikom czym jest czas, jak działa i jaki ma wpływ na nasze życie. A wszystko to w iście magicznym wydaniu. Bo czas czarodziej zmienia wszystko dookoła. Jest w tej opowieści mnóstwo nienachalnego humoru, właściwie tylko puszczanie oczka do czytelnika, ale to wystarczy, żeby wprowadzić odbiorcę w dobry nastrój i oczarować go nietypowymi przykładami. 

 
Wszystko przemija, książeczka też z czasem się kończy, a ostatnie dwa zdania, właściwie morał całej opowieści sprawia, że natychmiast napływają mi łzy do oczu i mam ochotę tulić do siebie synka i męża. Bo „choć wszystko minie, nasi bliscy zawsze będą przy nas!” Czy może być coś piękniejszego niż świadomość, że bez względu na wszystko ci, których kochamy są obok? I nie chodzi tu nawet o aspekt czysto fizyczny, ale świadomość, że to miłość sprawia, że zawsze nosimy ich w sercu.

„Czas czarodziej” to przepiękna, chwytająca za serce i wyciskająca łzy z oczu opowieść o miłości, bliskości i przemijaniu. Lektura tomiku może również przygotować rodzicom grunt pod rozmowy z dziećmi na temat życia i śmierci, które do łatwych z pewnością nie należą.

💙💙💙
Madalena Matoso, Isabel Minhós Martins, Czas czarodziej (tyt. oryg. Com o Tempo), wyd. Babaryba, Warszawa 2016.

3 komentarze:

  1. Niepozorne książeczki, które potrafią poruszyć masę emocji i skusić do refleksji. Muszę sprezentować je Synkowi... i sobie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne w swojej prostocie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy te książeczki i przyznam, że mnie się okropnie nie spodobały, odstręcza mnie ta grafika, a mój syn... był nimi zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń