piątek, 26 maja 2017

Idealna książeczka dla mamy i syneczka - „Miłość”, Astrid Desbordes, Pauline Martin

 
Wierzę w miłość, jak w nic innego na tym świecie. Wszystko, co najważniejsze w moim życiu ma swoje źródła w miłości. Ale ona nie bierze się z powietrza i miłości też trzeba uczyć. Dlatego każdego dnia powtarzam mojemu synkowi, że jest mądry, piękny, wspaniały, i że kocham go z całego serca. Wiem, że nie słowa, a czyny świadczą o miłości, ale przecież każdy, lubi od czasu do czasu usłyszeć z ust kochanej osoby te dwa słowa i mieć pewność, że będzie kochany bez względu na wszystko. Tak jak mały Archibald, który przed zaśnięciem pyta swoją mamę, czy będzie go kochać całe życie.


Odpowiedź na pytanie chłopca, zamknięta w skromnej i pełnej uroku książeczce „Miłość” Astrid Desbordes i Pauline Martin, zawiera w sobie wszystko to, co najpiękniejsze w byciu mamą. Aż trudno uwierzyć, że można wydobyć sedno miłości macierzyńskiej w tak bezpretensjonalny sposób. Bez zadęcia i sztucznego grania na emocjach, z pomocą zaledwie kliku zdań i prostych ilustracji. Autorki opowiadają o tym co najważniejsze z poczuciem humoru i naturalnością. Nietypowa wyliczanka mamy Archibalda to nic innego jak zwykłe sceny z codziennego, wspólnego życia rodzinnego.
 
wydawnictwo entliczek
 
Ważny w tym wszystkim jest pozytywny przekaz, bo mama unika negatywnych emocji, momentami tylko z ilustracji możemy wyczytać, że coś jest na rzeczy, a chłopiec nie zawsze jest grzeczny i uroczy. Ale w kontekście miłości nie ma to żadnego znaczenia, bo nawet kiedy nie wszystko jest idealnie, a w powietrzu wisi awantura, to uczucia mamy pozostają niezmienne. Zresztą w tym tkwi cała mądrość tej króciutkiej opowiastki, bo mama pozwala swojemu dziecku być sobą, daje poczucie bezpieczeństwa i tworzy przestrzeń, w której chłopiec może samodzielnie odkrywać świat.

„Miłość” to piękna, wzruszająca i mądra książeczka dla dzieci, a jeszcze bardziej dla ich mam. Myślę, że w tym przypadku opowieść mamy Archibalda zrobi dużo większe wrażenie na dorosłych. Złapie za serce, wzruszy i sprawi, że natychmiast będziemy chciały przytulić i pocałować swoje maleństwa (bez względu na to ile mają lat). Tomik autorstwa Astrid Desbordes i Pauline Martin to prawdziwa perełka, której nie można przeoczyć.

💙💙💙
Astrid Desbordes, Miłość (tyt. oryg. Mon amour), tłum. Paweł Łapiński, il. Pauline Martin, wyd. Entliczek, Warszawa 2016.
 
wydawnictwo entliczek

3 komentarze:

  1. Jakiś czas temu pisałam o tej książeczce u siebie - jestem nią zachwycona! Tak mnie wzruszyła, że z przyjemnością będę do niej niejednokrotnie powracać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jesteś zachwycona tą książeczką to i ja musze po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń