czwartek, 13 kwietnia 2017

„Mój przyjaciel Bóg”, czyli świetny poradnik dla małych i dużych

wydawnictwo PROMIC
 
„Można kochać i chodzić samemu po ciemku
z przyjaźnią jest inaczej - ta zawsze wzajemna”.
Tak o przyjaźni pisał ks. Jan Twardowski w wierszu „Do księdza Bronisława Bozowskiego”. Bo każdy człowiek, nie ważne mały czy duży, chce mieć obok siebie prawdziwego przyjaciela. Kogoś z kim można bezkarnie objadać się słodyczami, śmiać się, tańczyć, śpiewać i wygłupiać. Kogoś, to pomoże ci się podnieść kiedy upadniesz, przytuli, otrze łzy. Kogoś kto będzie cieszył się twoimi sukcesami, stał za tobą murem, złego słowa o tobie nie powie, ale jeśli trzeba przywoła cię do porządku. Kogoś przy kim będziesz czuć się kochany i akceptowany. Często zdarza nam się zapominać, że kimś takim jest Bóg, dlatego zaniedbujemy tą najważniejszą w życiu relacje. Tu z pomocą przychodzi Lisa O. Engelhardt, która w swoim nietypowym poradniku „Mój przyjaciel Bóg” podpowiada w jaki sposób zbliżyć się do Boga.

wydawnictwo PROMIC
Tomik „Mój przyjaciel Bóg. Poradnik dla dzieci” to ciepła, optymistyczna i wartościowa książeczka. Forma poradnika jest super i świetnie się sprawdza w kontekście opowieści o dobrym Bogu. Tekst jest prosty i zrozumiały nawet dla najmłodszych (myślę, że już trzyletnie maluchy mogą rozpocząć przygodę z książeczką). W końcu autorka sama jest mamą, więc wie jak rozmawiać z dziećmi. Ilustracje R.W. Alley są urocze i sugestywne. To, że bohaterami ilustracji są małe elfy dodaje tylko całości baśniowego charakteru, który zaciekawi i przemówi do wyobraźni małych czytelników.
wydawnictwo PROMIC
Natomiast jeśli chodzi o treść, bo w końcu to ona jest najważniejsza, to muszę przyznać, że jestem oczarowana opowieścią Lisy. Autorce udało się w prosty, przejrzysty i zwięzły sposób opowiedzieć o dobrym i kochającym Bogu. Przyjacielu, przy którym zawsze możesz być sobą, który cieszy się z twojego istnienia, lubi się z tobą bawić i zawsze jest obok. Czy potrzeba czegoś więcej, żeby przemówić do dziecięcej wyobraźni? Ale to jeszcze nie koniec, bo w swojej opowieści Lisa O. Engelhardt uwrażliwia małych czytelników na piękno otaczającego świata, zwraca uwagę na drobnostki życia codziennego, jak smak czekoladowego ciasteczka, czuły uścisk babci, muzykę, która porusza serce. Bo w tym wszystkim można dostrzec Bożą miłość. Autorka odnosi się też do relacji z rodzicami, rodzeństwem, kolegami w szkole zaznaczając jak Bóg działa przez ludzi, którzy są obok nas, a nawet porusza problem osamotnienia i złości na Najwyższego.
wydawnictwo PROMIC
Rozmawianie o wierze i o Bogu nie jest łatwe (przynajmniej dla mnie), często rodzice mają poplątane relacjach ze Stwórcą, dlatego nie do końca wiedzą co powiedzieć i kiedy zacząć rozmowy na te tematy. Dlatego książeczka taka jak „Mój przyjaciel Bóg” będzie idealnym wstępem do podjęcia tematu, pokazania dziecku, że Bóg jest przede wszystkim Przyjacielem i miłosiernym Ojcem, który „zawsze przebacza, bo zawsze cię kocha – nieważne, co spsocisz”. I choć książeczka została skierowana do małych czytelników, to myślę, że niejeden zagubiony dorosły po lekturze poczuje się lepiej. Ja sama mogłabym czytać tylko takie poradniki :)

💙💙💙
Lisa O. Engelhardt, Mój przyjaciel Bóg. Poradnik dla dzieci (tyt. oryg. God is my friend), tłum. Krzysztof Kurek, il. R.W. Alley, wyd. PROMIC, Warszawa 2017.

wydawnictwo PROMIC



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz