wtorek, 14 marca 2017

W moim sercu wiosna, czyli kwieciste łapacze snów

tulipany

Zrobiłam kolejne łapacze snów. Pierwszy, ten romantyczny, trafił do pokoju mojej siostry. Kolejne dwa w ręce moich przyjaciółek bibliotekarek. Taka zabawa wciąga, relaksuje i sprawia mi prawdziwą przyjemność, dlatego kolejne ozdoby po prostu musiały powstać. A ponieważ w moim sercu rozkwitła już wiosna, to kwiatów nie mogło zabraknąć na łapaczach.
 
Każdy z moich łapaczy jest inny (jest ich pięć, ale dziś chciałabym pokazać Wam dwa), na swój sposób wyjątkowy i delikatny. W środku dumnie pręży się koronkowa siateczka, wstążeczki migoczą w słońcu, ale cały efekt „robią” urocze kwiatuszki – ach, tak mi wesoło od samego patrzenia na nie. Co prawda żaden łapacz nie ma jeszcze swojego domu (choć najchętniej zostawiłabym je wszystkie dla siebie), ale myślę, że ktoś je w końcu przygarnie :)
 
handmande
 


tulipany

Już nie mogę się doczekać kiedy zakwitną bzy. Póki co cieszę się tymi kwitnącymi na łapaczu :-)




10 komentarzy:

  1. Też zajmuję się łapaczami - świetna sprawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kolorki i kompozycje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta przepiękne łapacze!
    Na pewno szybko znajdą nowych właścicieli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten z bzem mnie zachwycił, może dlatego, że lubię bez. A to znak, że już niedługo prawdziwa wiosna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ty na to wszystko znajdujesz czas. Jesteś wspaniałą osobą z pasją, bogate wnętrze widać na odległość wchodząc na bloga.
    Łapacze są cudowne.
    Pozdrawiam
    matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeurocze te łapacze! Mogę zapytać skąd taka ciekawa koronka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka kornka na rolce, dosyć duża, więc fajnie się z niej wycina co trzeba :) Tylko wzór cały czas ten sam.

      Usuń
  7. Przeurocze te łapacze! Mogę spytać skąd taka ciekawa koronka?

    OdpowiedzUsuń