poniedziałek, 20 lutego 2017

Pakujemy torbę do szpitala - poród w Oświęcimiu

torba do wózka made in poland

Porządkując szufladę ze szpargałami znalazłam listę rzeczy do spakowania do szpitalnej torby. Wiem, że podpowiedzi i wskazówek tego typu jest w internecie całe mnóstwo, ale ta moja dotyczy konkretnej placówki, czyli szpitala w Oświęcimiu. O tym co należy zabrać ze sobą dowiedziałam się na szkole rodzenia od pań położnych, a ponieważ nie każdy bierze udział w zajęciach, to postanowiłam podzielić się wiedzą. Jeśli więc planujecie rodzić w oświęcimskim szpitalu korzystajcie ze ściągawki :)

Dla mamy:

  • karta ciąży
  • aktualne badania + grupa krwi
  • dowód osobisty
  • 2 ręczniki
  • mydło lub żel pod prysznic bezzapachowy
  • papier toaletowy lub ręczniki papierowe – fajne bawełniane ręczniki na rolce z Dady można kupić w Biedronce – co prawda w szpitalu jest papier toaletowy, ale ten najgorszej jakości, szorstki i nieprzyjemny, więc lepiej nie narażać się na dodatkowy ból i zabrać z domu własną rolkę
  • płyn do higieny intymnej
  • Tantum Rosa + butelka ze spryskiwaczem, ewentualnie taka z dzióbkiem, która ułatwi podmywanie się
  • kosmetyki do codziennej pielęgnacji – żel do twarzy, tonik, krem do twarzy, pomadka do ust, czy co tam używasz
  • lignina ok. 0,5 kg
  • wkłady poporodowe – według mnie najlepsze są z Belli, miałam też z Canpola i BabyOno ale te były zdecydowanie gorsze
  • koszula do karmienia – 2 sztuki – ja miałam piżamę, bo koszul nienawidzę i też było ok :)
  • szlafrok – raczej cienki, bo na oddziale jest naprawdę ciepło, przy małych dzieciach nikt specjalnie nie wietrzy, a w okresie grzewczym mocno hajcują w piecach
  • biustonosz do karmienia + wkładki do biustonosza
  • majtki siateczkowe wielorazowe – najlepsza opcja bo są tanie, wygodne, przewiewne, łatwo je przeparć i nie żal wyrzucić
  • podkłady na łóżko – paczka – niby trzeba mieć, a ja z nich nie skorzystałam, przydały się dopiero w domu
  • woda niegazowana – na salę porodową mała butelka, później przyda się duża
  • enema
  • klapki pod prysznic
  • kapcie


Dla dziecka:

  • pieluszki wielorazowe – oddając dziecko położnym trzeba mieć zostawioną pieluszkę na wózku, ale nie warto zostawiać więcej niż dwie sztuki, bo na noworodkach bez obciachu podbierają większe ilości pampersów
  • chusteczki wilgotne
  • kremik do pupci

Ubranka, rożki i kocyki własne nie są potrzebne. Jedynie jeden komplet ubranek na wyjście do domu.


Dla taty:

  • wygodne ubranie (najlepiej koszulka i spodnie z dresu)
  • klapki na przebranie
  • coś do picia, ewentualnie coś do jedzenia jeśli nerwy i żołądek ma ze stali 

Jeśli nadal wahasz się  czy rodzić w Oświęcimiu przeczytaj mój tekst na temat oświęcimskiej porodówki.

14 komentarzy:

  1. Ja już zapomniałam jak to jest przygotowywać się do szpitala/porodu - i raczej nie chce sobie przypominać :) Ładna torba :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie życzę pakowania :) Torba od Farbotki <3

      Usuń
  2. A już myślałam, że chcesz nam coś zakomunikować;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki wielkie za ten wpis, teraz wiem co dokładnie zabrać :)
    Zastanawia mnie po co aż tyle waty dla mamy i ta enema (samemu robi się sobie lewatywę przed porodem?).
    Co myślisz o szkole rodzenia w Oświęcimiu? Ja wciąż się waham czy pójść i nie wiem czy warto.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ligniny nie zużyłam tyle, to co miałam to im zostawiałam, żeby miały dla pacjentek, więc spokojnie możesz kupić mniej. A eneme musisz mieć swoją, choć robi ją pani położna przed porodem (musisz wyrazić na to zgodę pisemną, ale sama lewatywa to na prawdę nic strasznego, więc się nie martw). W szpitalu serio nie mają zapasowych (choć moim zdaniem powinni), więc koniecznie sobie kup.
      A co do szkoły rodzenia, to jakiś super informacji się nie dowiedziałam. Ogólnie było całkiem miło na zajęciach, ale jeśli liczysz na jakieś konkretne porady związane z opieką nad dzieckiem, to się nie doczekasz, bo wszystko sprowadza się do tego, że róbta co chceta. Nie doradzą kosmetyków ani nic takiego. Plusem jest to, że zabierają grupę na wycieczkę na sale porodową (o ile nikt w tym czasie z niej nie korzysta), co mnie akurat uspokoiło i pozwoliło mi sobie to jakoś uporządkować w głowie :) Bo wiedzieć a widzieć to jednak różnica :)

      Usuń
    2. Jednak zdecydowałam się pójść do szkoły rodzenia, rzeczywiście jest dość miło. Mnie wizyta na porodówce trochę wystraszyła - gdyby przyszło mi rodzić na jednym z tych starych łóżek... mam nadzieję, że sala rodzinna będzie wolna ;)
      Sama kompletowałaś sobie rzeczy do szpitala czy może kupiłaś ten zestaw z jednej z aptek w Oświęcimiu (o ile mówiła Wam o tym pani zajęciach)?

      Usuń
    3. No te stare łóżka wyglądają jak narzędzia tortur :):):) też w pierwszej chwili byłam prażona, ale później poukładałam sobie wszystko w głowie. Jak pójdziesz rodzić, to łóżko jest pościelone, dostaje się poduszkę i coś do przykrycia, więc jest całkiem miło, o ile oczywiście poród może być miłym doświadczeniem :) A torbę kompletowałam sama, bo przy okazji czegoś innego kupowałam sobie niektóre rzeczy na internecie ;) Jeśli mogę coś doradzić, to Tantum rosa kup koniecznie, bo świetnie spełnia swoją rolę, ja kupiłam całe opakowanie i przydało się też w domu ;)

      Usuń
  4. Dziękuję, szukałam takiego spisu rzeczy, muszę zacząć się pakowac.Szkoda ze nie ma więcej sal dla porodów rodzinnych ,ta opcja jest teraz częściej wybierana przez rodziców i powinni się do tego dostosować.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc ;) chyba nie ma aż tylu porodów na raz, żeby organizowali więcej sal, bo w razie czego jest jeszcze ta jedna dodatkowa, tylko łóżko porodowe na niej stare i nie ma tych dodatkowych atrakcji dla rodzącej :) trzymam kciuki, żeby udało ci się rodzić z mężem na tej fajniejszej :)

      Usuń
  5. a kojarzycie może emulsje na gojenie sie ran poporodowych z mucovaginu? Zastanawiam sie nad zakupem, podobno jest skuteczna, ale szukam wiecej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o takiej emulsji, więc niestety nie pomogę.

      Usuń