środa, 18 października 2017

KONKURS - łapacz snów mola książkowego




Dawno nie było tutaj żadnego konkursu, a jeszcze dawniej nie chwaliłam się nowymi łapaczami snów. Dlatego postanowiłam połączyć oba tematy i tym sposobem chciałabym zaprosić Was serdecznie do wzięcia udziału w konkursie, w którym można wygrać zrobiony przeze mnie łapacz snów mola książkowego!

poniedziałek, 16 października 2017

Październik z Naszą Księgarnią


Kocham październik, szczególnie taki jak teraz – ciepły, słoneczny i złoto-brązowy. Uwielbiam rześki chłód poranków, mgłę wiszącą nad polami, miękkie koce, kolorowe skarpetki i tę smutna radość, która osiada mi na dnie serca. Jesienią książki smakują mi najbardziej, dlatego dobieram je sobie rozważniej niż o innych porach roku. Ale nie tylko sobie, bo mojemu dziecku również. I tu z pomocą przychodzi niezrównana Nasza Księgarnia. Zobaczcie jakie cuda zaserwowała nam w październiku.

niedziela, 15 października 2017

Historia motoryzjai w pigułce, czyli „Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” Michała Leśniewskiego i Macieja Szymanowicza

Egmont Polska
 
Chłopięce książeczki są w cenie! Szukam ich usilnie, szczególnie tych pięknych i z interesującą treścią. I wiecie co? Znalazłam tomik idealny! Śliczny i sensowny, a do tego o samochodach. Seria ART Egmont po raz kolejny nie zawodzi, bo „Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” Michała Leśniewskiego z obłędnymi ilustracjami Macieja Szymanowicza to prawdziwe cacuszko.

środa, 11 października 2017

Po przygodę, czyli komiksowe łobuziary rządzą!


Podobno obchodzimy dzisiaj Międzynarodowy Dzień Dziewczynek (ustanowiony w 2011 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ). Co prawda do czytania fajnych komiksów nie potrzeba żadnej specjalnej okazji, ale korzystając z tak miłego dnia zapraszam wszystkich małych i dużych komiksomaniaków na przegląd trzech tomików o wyjątkowo przebojowych dziewczynkach.

poniedziałek, 9 października 2017

Ponadczasowe piosenki, wierszyki i wyliczanki w nowej odsłonie, czyli urocze kartonówki od wydawnictwa Aksjomat

wydawnictwo Aksjomat


Kartonowych książeczek ci u nas dostatek, ale nic nie poradzę na to, że nie mogę się oprzeć kolejnym tytułom i nasza domowa kolekcja rozrasta się w zastraszającym tempie. Dlatego dzisiaj zapraszam na szybki przegląd kartonowych nowości z Ignasiowej półeczki.

sobota, 7 października 2017

Zagubiony Lisek i Mądry Dzik, czyli fenomenalny komiks Bereniki Kołomyckiej - „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt”


 

„Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt” to już trzecie spotkanie z parą uroczych, leśnych przyjaciół. Co prawda dwóch wcześniejszych zeszytów nie czytałam, ale muszę jak najszybciej nadrobić zaległości, bo mądrych komiksów nigdy dość, a tym przypadku Berenika Kołomycka porusza bardzo poważny problem, z którym prędzej czy później każdy z nas musi się zmierzyć.

środa, 4 października 2017

Przejmująca baśń dla dorosłych, czyli „Trzy cienie” Cyrila Pedrosy


Cyril Pedrosa, francuski rysownik i twórca komiksów, podobno już jako nastolatek wiedział, że jak dorośnie chce zostać rysownikiem. Zawiodło go to na studia związane z animacją, a później do studia Disneya, gdzie pracował m. in. nad filmami „Dzwonnik z Notre Dame” i „Herkules”. I właśnie ta charakterystyczna Disneyowa kreska jest doskonale widoczna w „Trzech cieniach” - komiksie pięknym i wzruszającym. Zarówno scenariusz jaki i strona wizualna są tu doskonałe i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Całość chwyta za gardło i sprawia, że absolutnie nikt nie przejdzie obok niego obojętnie.

poniedziałek, 2 października 2017

CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki, czyli fantastyczna zabawa dla całej rodziny


Od zawsze uwielbiam układać puzzle. Właściwie nie znam nikogo, kto deklarowałby, że puzzli nie lubi. W dzieciństwie miałam kilka układanek, które układałam w nieskończoność, i które gromadziły dzieci z sąsiedztwa na wspólnej zabawie. I to było w nich najlepsze, bo niezależnie od okoliczności i towarzystwa układanie puzzli zawsze sprawiało mi frajdę. Nawet będąc nastolatką spotykałyśmy się z moją szkolną przyjaciółką żeby plotkować, słuchać Dżemu i Nirvany oraz układać obrazek z „Władcy Pierścieni”. Było super! Do puzzli wróciliśmy z czasem z moim mężem i nastoletnią siostrą. Cośmy się naukładali to nasze. Teraz pałeczkę przejmuję nasz Ignaś i powolutku, pomaleńku zaczynamy wspólne puzzlowe zabawy, a pomagają nam w tym rewelacyjne CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki!

piątek, 29 września 2017

„Niepełnia” i tajemnice białego domku, czyli Anna Kańtoch w najwyższej formie


Dokładnie dzisiaj oficjalną premierę ma najnowsza powieść Anny Kańtoch „Niepełnia”. Po ostatnich kryminalnych dokonaniach pisarki również „Niepełnia” reklamowana jest jako „kryminał nieoczywisty”. Szczerze mówiąc mam problem z tym określeniem, bo dla mnie najnowsze dzieło Kańtoch to raczej świetnie (niemal wybitnie) skrojona obyczajówka z dreszczykiem. Coś na kształt „Szczęśliwej ziemi” Łukasza Orbitowskiego, bo cóż z tego, że trup pada już na pierwszej stronie, skoro w tym wszystkim chodzi o coś więcej niż tylko podejrzenie morderstwa.

środa, 27 września 2017

Historyjki mchem pachnące, czyli „Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa

 
„Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa to książeczka, która powstała z potrzeby serca, bo autor postanowił wydać swoje wierszyki po narodzinach pierwszej wnuczki. I to jego serce doskonale widać w każdej opowiastce. Do tego wystarczy jeden rzut oka na cudną ilustrację z okładki, żeby leśnymi ścieżkami wyjść naprzeciw przygodzie! 

niedziela, 24 września 2017

Marzenia się spełniają, czyli sesja rodzinna w plenerze (fot.Katarzyna Socha)


Od dawna marzyłam o profesjonalnej sesji dla mojego synka. Miałam nadzieję, że uda się coś zorganizować z okazji roczku Ignasia, bo sesje wcale nie są jakoś kosmicznie drogie, ale wiecie jak to jest z domowym budżetem - zawsze są ważniejsze wydatki. Co jakiś czas obiecywałam sobie, że znajdę odpowiedniego fotografia i w końcu ustalę termin zdjęć, aż tu pewnego pięknego dnia wzięłam udział w konkursie na Facebooku i... wygrałam!

piątek, 22 września 2017

Ale to już było, czyli raczej przeciętne i mało oryginalne babskie czytadła

Agata Przybyłek, Małżeństwo z odzysku, wyd. Czwarta Strona

Wielokrotnie deklarowałam, że nie lubię typowych, babskich obyczajówek. Po co w takim razie je czytam? Sama nie wiem… Czasami odczuwam potrzebę zatopienia się w opowieściach o cudzej miłości, która niestety jest silniejsza niż zdrowy rozsądek (potrzeba, nie miłość). Później zarzekam się, że już nigdy więcej nie sięgnę po babskie czytadło, a po jakimś czasie znów popełniam ten sam błąd. Tym razem dałam się zwabić dwóm obyczajówkom, które okazały się kontynuacjami wydanych wcześniej powieści (nie siedzę w temacie, więc autorek nie znałam, a opis z okładki nie sugerował, że to kontynuacje), więc zaczęłam czytać zupełnie bez sensu. Na szczęście z rozwoju fabuły dowiedziałam się o wcześniejszych perypetiach bohaterek (nie trzeba czytać serii od początku, bo każdy tom stanowi właściwie osobną opowieść) i cóż, muszę stwierdzić, że nic nie straciłam…

środa, 20 września 2017

Komiks z sercem na dłoni, czyli „Pięć tysięcy kilometrów na sekundę” Manuele Fiora


Scenariusz komiksu Manuele'a Fiora nie jest ani przełomowy, ani oryginalny. W literaturze i filmie podobnych historii jest mnóstwo. W życiu również. A jednak „Pięć tysięcy kilometrów na godzinę” hipnotyzuje, wciąga i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To pięknie napisana i subtelnie zilustrowana opowieść o pierwszej miłości, o samotności, dorastaniu, a także o wyborach, których dokonujemy w życiu.

piątek, 15 września 2017

Zgubić się w lesie martwych drzew, czyli „Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais


„Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais to zdecydowanie najpiękniejsza książeczka, jaką w życiu widziałam. Ilustracje są tak oszałamiające, że patrząc na nie mimowolnie wstrzymuję oddech. Prawdziwe arcydzieło. W swojej niesamowitej książeczce francuska ilustratorka nawiązuje do słynnej baśni Charles'a Perraulta o dziewczynce w czerwonym kapturku. Co zaskakujące młoda artystka odwraca role i główną bohaterką opowieści nie jest słodka dziewczynka w czerwonej pelerynce, ale… urocze wilczątko!

środa, 13 września 2017

Młodzieżówka inna niż wszystkie - „Słońce też jest gwiazdą”, Nicola Yoon


Gwiazda Nicoli Yoon rozbłysła przy okazji powieści „Ponad wszystko”. Debiut młodej pisarki pokochały nastoletnie czytelniczki, a film na podstawie powieści tylko przysporzył książce kolejnych zwolenniczek. I choć do grupy docelowej od dawna nie należę, to muszę przyznać, że opowieść o Maddy i Ollym była wyjątkowo ujmująca. Szczególnie doceniam refleksję płynącą z całej historii, bo to oznacza, że Nicola Yoon jest pisarką z głową, która ma do przekazania coś więcej niż tylko wzruszającą opowieść o zakochanych nastolatkach. W przypadku „Słońce też jest gwiazdą” autorka poszła o krok dalej i poruszyła poważny problem społeczny dzisiejszego świata.

wtorek, 12 września 2017

Żyć Eucharystią - „Medjugorie i Eucharystia”, Wayne Weible


Objawienia w Medjugorie od samego początku wzbudzają mnóstwo kontrowersji. Dotychczas Stolica Apostolska nie zajęła oficjalnego stanowiska w sprawie objawień, które zaczęły się w czerwcu 1981 r., ale wszystko wskazuje na to, że niebawem poznamy wyniki badań prowadzonych przez specjalną komisję powołaną przez papieża. W Medjugorie nikt jednak nie siedzi bezczynie, bo w miasteczku kult maryjny kwitnie w najlepsze, a miejsce objawień ściąga co roku ponad 2,5 mln wiernych. Na miejscu dochodzi do wielu nawróceń i cudów. Jednak temat Medjugorie wciąż jest delikatny i dyskusyjny. Nawet na pewnej popularnej, katolickiej grupie na Facebooku dochodziło do wielkich kłótni na temat tego czy objawienia w Medjugorie są dziełem Maryi, czy jednak szatana (w końcu zdecydowałam się opuścić grupę, bo członkowie kłócili się praktycznie o wszystko). 

sobota, 9 września 2017

Jesienne zabawy z Naszą Księgarnią, czyli garść nowości dla przedszkolaków i starszaków

Frédéric Bagères - W poszukiwaniu Czerwonego Smoka, Katarzyna Sowula - Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania, Marta Galewska-Kustra - Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy

W książeczkach dla dzieci najbardziej cenię oryginalny pomysł. To znaczy zaraz po zachwycających ilustracjach, bo jednak ilustracje są dla mnie najważniejsze (jestem psychofanką polskiej ilustracji, więc sami rozumiecie). W książeczkach oryginalnych, pomysłowych i nieszablonowych wyspecjalizowało się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Niemal każda ich premiera jest dla mnie wielkim wydarzeniem wydawniczym. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o trzech nowościach z ich oferty, które służą nie tylko do czytania, ale przede wszystkim do doskonałej zabawy!

środa, 6 września 2017

W poszukiwaniu ciepła i akceptacji - „Zerwij z nią” Ewy Nowak


Brakowało mi książek Ewy Nowak, w końcu ostatni tom opatrzony jej nazwiskiem czytałam ponad dwa lata temu. „Zerwij z nią”, najnowszą powieść polskiej pisarki, zaczęłam czytać natychmiast po wyjściu listonosza. Co prawda Ignaś spał, ale obiecywałam sobie, że przeczytam tylko kilka stron, poznam głównego bohatera i kończę, bo obiad sam się nie zrobi. Cóż, kiedy się w końcu ocknęłam okazało się, że przeczytałam prawie połowę. Tego dnia pobiłam rekord świata w gotowaniu (musiałam się uwinąć zanim mój rocznika wstanie, bo z jego energią w kuchni nic nie da się zrobić). Resztę doczytałam już wieczorem. I wiecie co? Po raz kolejny przekonałam się, że uwielbiam książki Ewy Nowak. I nie obchodzi mnie to, że jestem na nie za stara.

poniedziałek, 4 września 2017

Nauka liczb i kolorów w wersji folk, czyli Marianna Oklejak powraca!


Wystarczyło jedno spojrzenie na tomiki „Kolory” i „Liczby” Marianny Oklejak, żeby poczuć ekscytację. Nigdy nie przypuszczałam, że proste kartonówki dla maluchów mogą wywołać u mnie takie emocje! W końcu nie bez powodu zachwycałam się jej publikacją „Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych”. Trochę bałam się czy ta specyficzna grafika spodoba się mojemu szesnastomiesięczny synkowi, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. Wygląda na to, że zamiłowanie do folkloru Ignaś wyssał z mlekiem matki, bo obie książeczki ogląda z prawdziwą radością.

niedziela, 3 września 2017

Biblioteczka maluszka, czyli kartonówki z wydawnictwa Aksjomat

wydawnictwo AKsjomat

Jedną z najważniejszych zabawek w naszym domu są kartonowe książeczki. Bardzo cię cieszę, że Ignaś sam sięga po kolejne tomiki, chętnie ogląda obrazki i słucha czytanych historyjek. Przerobiliśmy już całkiem sporo najróżniejszych kartonówek i muszę przyznać, że ich poziom oraz jakość wykonania bywają różne. Tych byle jakich nie warto polecać, dlatego dziś opowiem Wam o trzech ślicznych i uroczych książeczkach z wydawnictwa Aksjomat, które bardzo lubimy. 

czwartek, 31 sierpnia 2017

Letnia kraina czarów, czyli „Regulaminie na lato” Shauna Tana


Powoli kończy się lato. Co prawda astronomiczne lato potrwa jeszcze trzy tygodnie, ale nie ulega wątpliwości, że w powietrzu czuć już jesień. Zaciągam się głęboko tym zapachem i otulam melancholią, która dopada mnie zawsze o tej porze roku i sprzyja wspomnieniom. Tak, jesienią uwielbiam marzyć, wspominać, rozmyślać, czytać poezję i słuchać smutnych piosenek. A także wracać do ważnych dla mnie książek. Jedną z nich stał się przeczytany niedawno tomik „Regulamin na lato”autorstwa genialnego Shauna Tana.

środa, 30 sierpnia 2017

Sto lat walki z bocianem - „Zobaczyć łosia”, Agnieszka Kościańska


„Głupstwo. Najmniej ważna rzecz na świecie, póki w niej nie ma miłości.” Niespodziewanie właśnie te słowa Morozowa o seksie z mojego ukochanego „Łuku triumfalnego” Remarque'a przypomniały mi się w trakcie lektury „Zobaczyć łosia. Historia polskiej edukacji seksualnej od pierwszej lekcji do internetu” Agnieszki Kościańskiej. Chyba dlatego, że przez lata traktowano edukację seksualną właśnie jako najmniej ważną rzecz na świecie.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Deficyt miłości - „Rok koguta”, Tereza Boučková

wydawnictwo Afera

Powieść „Rok koguta” Terezy Boučkovej wywołała w Czechach prawdziwą burzę, a samą autorkę oskarżono o rasizm i szerzenie nieprawdziwych opinii na temat adopcji. I faktycznie lektura zapisków Boučkovej podnosi ciśnienie i sprawia niemal fizyczny ból. Jednak nie mam ochoty ciskać w pisarkę kamieniami przykrych słów, bo uważam, że ta dość już wycierpiała. Należy jej się zwyczajny święty spokój i odrobina empatii. W końcu każdy z nas ma swoje granice wytrzymałości, a adoptowani synowie Boučkovej naruszyli je zbyt wiele razy.

wtorek, 15 sierpnia 2017

„Abecadło” i „Akademia Malucha”, czyli fajne miesięczniki dla maluchów i przedszkolaków



Rzadko sięgam po czasopisma. W ciąży czytałam magazyny dla mam, teraz zdarza mi się sięgać po „Książki”, natomiast z typowo kobiecych gazet lubię tylko „Twój styl”. Zmieniają się okoliczności, a z nimi moje potrzeby, dlatego ostatnio zainteresowałam się… magazynami dla dzieci! Pamiętam, że w dzieciństwie moja młodsza siostra uwielbiała rożne gazetki, a już w szczególności „Abecadło”. Okazuje się, że miesięcznik nadal się ukazuje! Jest też wersja dla młodszych dzieciaczków, czyli „Akademia Malucha”. Dziś zapraszam na szybki przegląd sierpniowych numerów obu magazynów!

piątek, 11 sierpnia 2017

Kosiarka marki Wader-Polesie, czyli szaleństwa małego ogrodnika


Niezmiennie od kilku miesięcy mój synek przeżywa fascynację dziadkową kosiarką do trawy. Najchętniej pomagałby dziadkowi pchać kosiarę, na co kochany dziadziuś czasami pozwala, ale koszenie trawy razem z wnukiem jest raczej nieporęczne, o kwestiach bezpieczeństwa nie wspominając. Żeby wybawić dziadka z kłopotu, a Małemu zafundować dobrą zabawę kupiłam mu zabawkową kosiarkę do trawy marki Wader-Polesie.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Zabawa w dom - „Piąta łódź” Moniki Kompaníkovej

Książkowe Klimaty

„Piąta łódź” Moniki Kompaníkovej zaczyna się sielankowo i niewinnie. Dorosła już Jarka wraca we wspomnieniach do lat dziecinnych, kiedy jako dwunastolatka uwielbiała spędzać czas na działce za miastem, bawić się beztrosko, leżeć w trawie, obserwować przyrodę, zjadać jeżyny prosto z krzaczka i zajmować się różnymi bzdurkami jak wszystkie dzieci w jej wieku. Ale kiedy zaczyna się ściemniać Jarka musi wracać do domu, a tam nie czeka na nią nic dobrego. Sceneria zmienia się diametralnie, bo okazuje się, że dziewczynka jest niechcianym i niekochanym dzieckiem. Lucia, jej matka, do której Jarka musi zwracać się imieniu, choć tak bardzo chciałaby mówić do „mamo”, urodziła córkę w wieku 17 lat. Wpadka i tyle. Właściwie Lucia nawet nie wie kto jest ojcem Jarki. Była młoda, naiwna i zupełnie nieprzygotowana do nowej roli. Jej własna matka wyrzuciła ją z domu, jak tylko Lucia doszła do siebie po porodzie.

sobota, 5 sierpnia 2017

Moda w pigułce, czyli „ M.O.D.A. Metki, Obcasy, Dżinsy, Adidasy” Katarzyny Świeżak i Katarzyny Boguckiej


Specjalistka od mody ze mnie żadna. Wiem co lubię i wiem w czym dobrze wyglądam, więc trzymam się swoich sprawdzonych rozwiązań. Nie śledzę nowości z wybiegów, ani modowych blogów, choć wiem co jest aktualnie na topie, bo promocja odzieży jest tak mocno rozbudowana, ze trudno ją ignorować. Co nie oznacza, że mając na sobie nowości prosto z sieciówek jest się modnym, a tym bardziej, że ma się swój styl, o czym w w fantastyczny sposób opowiadają dwie Kasie – dziennikarka Katarzyna Świeżak i ilustratorka Katarzyna Bogucka.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Kobiece klimaty, czyli ”Linie kodu kreskowego. Piętnaście historii” Krisztiny Tóth

Książkowe Klimaty

„Linie kodu kreskowego. Piętnaście historii” to zbiór piętnastu opowiadań węgierskiej pisarki Krisztiny Tóth. Wielokrotnie deklarowałam, że za opowiadaniami nie przepadam, bo rzadko trafiam na te naprawdę dobre (moim zdaniem trudniej napisać dobre opowiadanie niż dobrą powieść), ale zbiorek Krisztiny Tóth okazał się strzałem w dziesiątkę. Tak piękne, liryczne i zmysłowe historie mogła napisać tylko kobieta.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Komiks muzyczno-obyczajowy, czyli „Będziesz smażyć się w piekle” Prosiaka


Postanowiłam poszerzyć swoje czytelnicze horyzonty i zainteresować się komiksami. Kuba Ryszkiewicz temu winny, bo jego genialne powieści graficzne zachwyciły mnie do tego stopnia, że postanowiłam bliżej zapoznać się z gatunkiem. Tym bardziej, że sam Kuba polecał mi bardzo dobry komiks „Będziesz smażyć się w piekle” legendarnego Prosiaka. Zresztą na rożnych blogach i stronach poświęconych komiksom „Będziesz smażyć się w piekle” okrzyknięto najlepszym polskim komiksem 2016 roku.

sobota, 29 lipca 2017

Moje zabawkowe hity dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy


Nie mam problemu z kupowaniem dziecku zabawek. Widziałam gdzieś w Internecie dyskusje na temat tego, żeby zamiast zabawek ofiarować dziecku swój czas – no też mi wielka łaska. Moje dziecko ma mój czas bez ograniczeń, dlatego też bez oporów kupuje mu nowe zabawki (choć większość z tych, które ma dostał od rodziny albo przyjaciół), a trzeba przyznać, ze jest w czym wybierać. Dlatego dziś chciałabym poleci moje trzy zabawkowe hity dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy.

czwartek, 27 lipca 2017

Poezja na każdą porę roku - „Cztery pory roku”, Tadeusz Kubiak, Jerzy Kierst, Barbara Lewandowska

Nasza Księgarnia

Tomik „Cztery pory roku” to prawdziwe cacuszko. Zestawienie wierszy znanych i uznanych pisarzy z pięknymi, klasycznymi ilustracjami daje oszałamiający efekt i sprawia, że mam ochotę nie tylko czytać wierszyki, ale też głaskać, tulić i wąchać samą książeczkę.

wtorek, 25 lipca 2017

Ach ta wspaniała Tove - „Kto pocieszy Maciupka?” i „Lato” Tove Jansson

wyd. Nasza Księgarnia


Tove Jansson od lat nie jest już kojarzona jedynie z uroczymi Muminkami (właściwie od czasu świetnej biografii autorstwa Boel Westin). Moda na Tove trwa w najlepsze (tak jak i moda na wszystko co powiązane ze Skandynawią), ale to dobrze, bo o tak wspaniałej artystce powinno być cały czas głośno. Ostatnio Nasza Księgarnia wydała dwa nowe-stare tomiki autorstwa Tove Jansson - „Kto pocieszy Maciupka?” dla dzieci i „Lato” dla nieco starszych czytelników. Oba tytuły ukazywały się już wcześniej, szczególnie „Lato” jest dobrze znane polskiemu czytelnikowi, ja jednak nie czytałam ich wcześniej, dlatego mogłam spojrzeć na obie opowieści zupełnie świeżym okiem.

niedziela, 23 lipca 2017

Moje trzy wyprawkowe hity

Szykując wyprawkę dla pierworodnego można zwariować. Hormony buzują, a firmy produkujące dziecięcej akcesoria wmawiają przyszłej mamie, że nie da sobie rady bez tych wszystkich gadżetów i dupereli, które kosztują majątek. Ewentualnie obiecują, że z ich produktami macierzyństwo będzie usłane różami. Na wszelakich blogach parentingowych również znajdziemy mnóstwo wyprawkowych porad, reklam i akcji promocyjnych, z których możemy się dowiedzieć, że miś kosztujący 200 zł i pudełko na pieluszki za 150 zł są niezbędne do prawidłowego rozwoju niemowlęcia. Koszmar!

piątek, 21 lipca 2017

Ze wspomnień bankiera sadysty, czyli „Świnki morskie” Ludvíka Vaculíka


Mam ogromną słabość do literatury czeskiej, kocham świnki morskie, bawi mnie czarny humor, lubię makabrę, strachy i dziwy, dlatego wydawało mi się, że „Świnki morskie” Ludvíka Vaculíka będą dla mnie lekturą idealną. Cóż, wydawało mi się, bo już po jakichś 50 stronach miałam ochotę rzucić książką o ścianę. W bólach domęczyłam ją do końca i nawet sensowne przesłanie, które płynie z powieści Vaculíka nie sprawiło, że chciałabym „Świnki morskie” zapamiętać na dłużej. Wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się usunąć ją z pamięci.

czwartek, 20 lipca 2017

To TYLKO gwałt - Przyczynek do historii radości, Radka Denemarková

wydawnictwo Amaltea

Radka Denemarková nie boi się trudnych tematów, co udowodniła w świetnych „Pieniądzach od Hitlera”. Teraz czeska pisarka poszła o krok dalej i przekroczyła kolejne granice poruszając delikatny i arcytrudny temat. W „Przyczynku do historii radości” pisarka uderza w twardy mur milczenia i upomina się o godność zgwałconych kobiet.

wtorek, 18 lipca 2017

Fotorelacja z ETNOmanii 2017


W ubiegłą niedzielę w Wygiełzowie odbyła się siódma edycja festiwalu ETNOmania. O mały włos nie przegapiłam terminu imprezy, bo ubzdurałam sobie, że tegoroczna edycja będzie odbywać się w sierpniu. Na szczęście koleżanka z pracy wyprowadziła mnie z błędu, więc w niedzielę wybraliśmy się do Wygiełzowa rodzinnie. Ja i mój Mateusz od trzech lat obowiązkowo musimy zaliczyć ETNOmanię, bo festiwal jest po prostu fajny, kramiki piękne, a atmosfera wesoła. W tym roku po raz pierwszy zabraliśmy ze sobą czternastomiesięcznego synka, więc mieliśmy okazję spojrzeć na całą imprezę pod nieco innym kątem.

niedziela, 16 lipca 2017

„Toczą się koła, toczą”, czyli książeczkowe samochodziki dla maluchów

Mój synek, jak na prawdziwego mężczyznę przystało, uwielbia samochody, traktory, motory i inne pojazdy wszelakiej maści. Ja natomiast uwielbiam obserwować jak leży na dywanie, jeździ autkiem i ze skupieniem patrzy jak kręcą się kółeczka. I choć interesuje go wszystko co jeździ, to najważniejsze są karetki, radiowozy i wozy strażackie. Na ubiegłorocznych Targach Książki w Krakowie wypatrzyłam serię książeczek dla maluchów w kształcie różnych samochodów. Kupiłam tomik „Grzegorz i jego ambulans”, który kilka miesięcy później okazał się prawdziwym hitem.

środa, 12 lipca 2017

Powieści z tej samej foremki, czyli przepis na sukces Kasie West

chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki, chłopak na zastępstwo, p.s. i like you

Lato sprzyja czytaniu lekkich i przyjemnych bzdurek. Na co dzień gustuję w ambitniejszych lekturach, takich które w jakiś sposób mnie poruszają i zmuszają do myślenia. Tym bardziej teraz, kiedy czasu na czytanie mam niewiele i szkoda mi go marnować na nic nie znaczące czytadła, staram się rozważnie dobierać sobie książki. Jednak czasami po prostu muszę sięgnąć po coś bzdurnego. Najlepiej o miłości i dla nastolatek. I choć już dawno wyrosłam z grupy docelowej, to sięgam po literaturę dla młodzieży z ogromną przyjemnością. Ostatnimi czasy przeczytałam cztery powieści Kasie West, amerykańskiej pisarki, która specjalizuje się w literaturze dla nastoletnich dziewcząt.

niedziela, 9 lipca 2017

Przygody kultowego psiaka w wersji książeczkowej, czyli „Reksio. Dobranocka wszech czasów” do czytania nie tylko przed snem


Gdzieś na początku roku, przy okazji renowacji ważnej dla mnie książki, wspominałam, że w dzieciństwie jednym z moich ukochanym bajkowym bohaterem był Miś Uszatek. Kochałam go nie tylko w wersji książeczkowej, ale i telewizyjnej. Aż trudno uwierzyć, że w tym roku Uszatek świętuje swoje 60 urodziny. Ale to nie jedyna rocznica tego typu, bo pół wieku stuknęło pewnemu uroczemu i wesołemu psiakowi. Reksio kończy właśnie 50 lat. Z tej okazji wydawnictwo Papilon wydało piękną i ponadczasową, jak sam bohater, książkę „Reksio. Dobranocka wszech czasów”.

wtorek, 4 lipca 2017

Baśń dla młodzieży w najlepszym wydaniu, czyli „Kroniki Jaaru. Księga Luster” Adama Fabera


„Harry Potter” świętował ostatnio swoje dwudzieste urodziny. Trudno było ignorować tę okrągłą rocznicę, bo media społecznościowe zalała fala okolicznościowych zdjęć i wspominek. Wychodzi na to, że serię o młodym czarodzieju kochają wszyscy. Ja sama mam do niej ogromną słabość, więc doskonale rozumiem wszelkie zachwyty. Pani Rowling wyniosła fantastykę młodzieżową na zupełnie nowy poziom, a swoim dziełem cały czas inspiruje rzesze młodych twórców. Wygląda na to, że magiczna gorączka nie ominęła również Adama Fabera, którego powieść „Kroniki Jaaru. Księga Luster” szturmem wdarła się na regały młodszych i starszych czytelników.

czwartek, 29 czerwca 2017

Najważniejszy tomik w biblioteczce mojego synka, czyli „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze”



Jestem wielką fanką literatury dziecięcej. Ogromną frajdę sprawia mi wyszukiwanie nowym tomików, czytanie, oglądanie ilustracji, opowiadanie synkowi rożnych historyjek. I choć staram się być na bieżąco w nowościach dla najmłodszych (choć nie da się śledzić wszystkiego, bo rynek jest ogromny!), to uważam, że jest pewna klasyka, którą nie tylko wypada znać, ale też trzeba mieć w domu. Mowa tu oczywiście o Tuwimie i Brzechwie, którzy mimo upływu lat, mimo ogromnej konkurencji wspaniałych pisarzy tworzących dla dzieci, nadal są najlepsi. I będą najlepsi, a przynajmniej dla mnie. Kocham twórczość obu poetów całym sercem i chciałabym, żeby Ignaś też ich kiedyś polubił. Dlatego bardzo się cieszę, że Nasza Księgarnia wydaje po raz kolejny dzieła Brzechwy i Tuwima. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o drugim tomie cudownej serii przypominającej wszystkie dzieła Jana Brzechwy, czyli „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze”.

wtorek, 27 czerwca 2017

O książkach, czytaniu i całej reszcie - „Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata”, Grzegorz Jankowicz

 
Jeśli na okładce książka znajdują się ilustracje przedstawiające mózgi od razu wiadomo, że lekko nie będzie. Jeśli obok mózgów znajduje się nazwisko Grzegorza Jankowicza, człowieka oczytanego, diabelnie inteligentnego i dociekliwego, to mamy już gwarancję publikacji na najwyższym poziomie intelektualnym. I faktycznie tomik „Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata” jest pozycją wymagającą. Wymaga się tu przede wszystkim od czytelnika, który musi wykazać się umiejętnością myślenia i ogólnym rozeznaniem w literaturze światowej. Jeśli dodatkowo czytelnik okaże się bibliofilem, to w towarzystwie autora i jego gości poczuje się jak ryba w wodzie.

niedziela, 25 czerwca 2017

Opowieść, która ocala, czyli „Kroniki z życia ptaków i ludzi” Aidy Amer




Najpierw zobaczyłam okładkę. Stara mądrość głosi, że książek nie należy sądzić po ich wierzchnim opakowaniu, a zdarzało się w przeszłości, że zbyt pochopnie dopierałam sobie lektury kierując się tylko estetycznymi względami. Jednak wystarczy zerknąć na „Kroniki z życia ptaków i ludzi” Aidy Amer, żeby zyskać pewność, że tak piękna i subtelna okładka musi skrywać wyjątkową historię. I faktycznie tak jest, jednak po lekturze nie jestem do końca pewna, czy to historia odpowiednia dla mnie.

czwartek, 22 czerwca 2017

Ona i on, i śmiertelna choroba, czyli „Ponad wszystko” Nicoli Yoon


Od jakiegoś czasu (wydaje mi się, że od „Gwiazd naszych wina” Johna Greena, ale pewności nie mam) nastała moda na powieści o chorych nastolatkach. Wcale mnie to nie dziwi, bo cóż może być bardziej wzruszającego niż pierwsza miłość w obliczu śmiertelnej choroby? Nie ironizuję, sama mam słabość do podobnych opowieści. Lubię ukradkiem ocierać łezkę z oka, narzekać na okrutny los i smucić się razem z bohaterami. A najlepiej jak już ktoś umrze na końcu. Może i jestem okropna, ale uwielbiam nieszczęśliwe zakończenia. Po „Ponad wszystko” Nicoli Yoon sięgnęłam ze zwykłej ciekawości i choć nie wszystko potoczyło się po mojej myśli, to spędziłam z książką trzy miłe wieczory.

środa, 21 czerwca 2017

Biblioteczka CzuCzu, czyli fantastyczne książeczki dla maluszków

 „Hop, hop! Czy tu mieszkam?”, "Hop, hop! Duży czy mały?"

Uwielbiam ten moment, kiedy mój synek wstaje z łóżka i pierwsze co robi to sięga po swoje książeczki. Rozczula mnie kiedy siedzi i w skupieniu przerzuca kolejne strony, choć jeszcze przed momentem spał słodko obok mnie. Ostatnio królują u nas książeczki CzuCzu, czyli nowość na rynku i nowość w naszym domu. Biblioteczka CzuCzu zapowiada się fantastyczne i mam nadzieję, że seria rozrośnie się do gigantycznych rozmiarów. 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

O tym jak działają zwierzęta nie tylko te na wsi, czyli dwie nowości z Naszej Księgarni

Nikola Kucharska, Jak to działa? Zwierzęta, wyd. Nasza Księgarnia

Cześć! Przychodzę dziś do Was z dwiema ślicznymi, nowiutkimi, pachnącymi, a przede wszystkim arcyciekawymi tomikami wydanymi przez Naszą Księgarnię. Coś dla trochę młodszych i trochę starszych dzieciaków, czyli „Rok na wsi” Magdaleny Kozieł-Nowak oraz „Jak to działa? Zwierzęta” Nikoli Kucharskiej. Wspólnym mianownikiem obu tytułów mogą być zwierzęta, których na kartach książeczek z pewnością nie zabraknie. 

niedziela, 18 czerwca 2017

Zakładkowy konkurs!


Cześć! Jakiś czas temu chwaliłam się zdolnościami mojej siostry i pokazywałam zakładki do książek, które rysuje. W poście obiecywałam konkurs, który w końcu udało mi się przygotować!

piątek, 16 czerwca 2017

This is a love song - „Tam”, Natasza Goerke


Lanckorona Zamek
Lubię podróże. Niekoniecznie dalekie, bo nawet tuż za miedzą można odnaleźć ciekawe historie. Problem w tym, że jestem okropną domatorką, dlatego najczęściej ruszam w drogę dzięki literaturze. Najbardziej lubię jeździć ze Stasiukiem. To on serwuje mi mnóstwo emocji i daje poczucie bezpieczeństwa. Lubię oglądać świat jego męskimi oczami. Tym razem jednak wybrałam kobiece towarzystwo i historie ukryte pod cukierkowo różową okładką. Razem z Nataszą Goerke zawędrowałam do Nepalu, a co najlepsze mam zamiar tam wracać, bo tak fantastycznie napisanej książki już dawno nie czytałam!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Maryja - kobieta z krwi i kości, czyli „Poznać i pokochać Maryję” Marie-Monique Breynaert

wyd. PROMIC
 
Od kiedy zostałam mamą Matka Boska stała mi się szczególnie bliska. Wcześniej nie miałam z nią praktycznie żadnej relacji. Modliłam się do niej codziennie, to jasne, ale jakoś bez przekonania. Dopiero wspólne doświadczenie macierzyństwa faktycznie zbliżyło mnie do Maryi i pozwoliło dostrzec w niej zwyczajną dziewczynę, którą znalazła w sobie dość wiary i odwagi, żeby powiedzieć Bogu „tak”. Dlatego tomik „Poznać i pokochać Maryję. Miesiąc z Matką Jezusa” jest dla mnie szczególnie cenny, bo Marie-Monique Breynaert odczarowuje posągowy wizerunek Maryi, która staje przed czytelnikiem jako kobieta z krwi i kości, a nie ładna figurka z przydrożnej kapliczki.

piątek, 9 czerwca 2017

Cukiereczki i motylki, czyli ozdóbki dla Sabinki :)


Cześć! Dziś nie mam czasu na gadanie, więc będzie krótko, ale też ładnie, mam nadzieję. Po raz kolejny chciałabym pokazać Wam efekty mojej radosnej rękodzielniczej działalności, czyli zaprezentować śliczne, urocze i cukiereczkowate ozdóbki dla pewnej słodkiej dziewczynki.