CzuCzu prezentownik, czyli znajdź swoje CzuCzu pod choinką!

CzuCzu prezentownik, czyli znajdź swoje CzuCzu pod choinką!


Wszyscy, którzy zaglądają na mojego bloga oraz instagrama wiedzą, że razem z Ignasiem jesteśmy CzuCzuManiakami. Przerobiliśmy już karty kontrastowe, karty obrazkowe na kółeczku i w pudełeczku, książeczki do czytania i opowiadania, a także robaczkowe puzzle. A to jeszcze nie wszystko, bo od jakiegoś czasu testujemy kolejne Czuczu nowości, o których jeszcze nie miałam okazji Wam opowiedzieć. Jeśli więc szukacie prezentowych inspiracji dla dzieci, to dobrze trafiliście, bo CzuCzu podarunki są zawsze trafione! Dlaczego? Już opowiadam!

Wyżyj się artystycznie razem z nami, czyli kilka słów o publikacji „DIY. Żyj pięknie”

Wyżyj się artystycznie razem z nami, czyli kilka słów o publikacji „DIY. Żyj pięknie”

Uwielbiam rękodzieło, przedmioty z duszą i sercem, które ktoś włożył w ich zaprojektowanie i zrobienie. Dlatego chętnie zaglądam do małych pracowni, podglądam zdolnych ludzi, podziwiam ich talenty i wspieram poprzez zakupy u niezależnych twórców. Zresztą sporo kobiet z mojego najbliższego otoczenia coś tworzy. A to szydełkują, haftują krzyżykami (Ewcia o Tobie mowa!), pletą z wikliny papierowej, tworzą kartki okolicznościowe i mnóstwo innych rzeczy. Sama też lubię coś zrobić, ale raczej hobbistycznie, dla siebie, albo dla kogoś bliskiego na prezent. Dlatego na widok publikacji „DIY. Żyj pięknie” aż zaświeciły mi się oczy! Tym bardziej, że księga została naprawdę pięknie i solidnie wydana (brawo Egmont!).

Coś dla malucha, średniaka i starszaka, czyli pomysły na świąteczne prezenty z wydawnictwa Aksjomat

Coś dla malucha, średniaka i starszaka, czyli pomysły na świąteczne prezenty z wydawnictwa Aksjomat


Od niedawna odkrywam ofertę mądrych, wartościowych i ślicznie ilustrowanych książeczek dla dzieci z krakowskiego wydawnictwa Aksjomat i nie przestaje mnie zadziwiać, że pomimo świetnej oferty wydawniczej tak o nich cicho. Dlatego postanowiłam przygotować krótkie zestawienie fajnych książeczek, które doskonale nadają się na prezenty dla maluchów, średniaków i starszaków, a jak wiadomo książka to najlepszy prezent na każdą okazję.

Retro smakołyki dla wszytskich łakomczuchów - „Retro kuchnia”, Anna Włodarczyk

Retro smakołyki dla wszytskich łakomczuchów - „Retro kuchnia”, Anna Włodarczyk

Wybór książek kucharskich jest obecnie tak ogromny, że gdybym weszła do księgarni, to chyba nie potrafiłabym się zdecydować na nic konkretnego. Zresztą przepisów najczęściej szukam w internecie. Jednak tom „Retro kuchnia” Anny Włodarczyk przyciągnął mnie do siebie jednym magicznym słowem. Leguminy! Słowo-klucz, które natychmiast trafiło w moje serce, bo przypomniało mi moje lata dziecięce, kiedy to zaczytywałam się rożnymi powieściami, w których leguminy regularnie trafiały na stoły bohaterów. Tylko jakoś nikt nie był łaskaw wyjaśnić czym owe leguminy są, jak smakują (poza tym, że są pyszne) i z czego się je przyrządza. Nie było większej zagadki mojego dzieciństwa. A ponieważ nie było wtedy internetu (tak, jestem tak stara, że pamiętam przedinterentowe czasy), to mogłam sobie jedynie wyobrażać czym i z czym je się tajemnicze leguminy.

Dino czytanki zachwycanki, czyli „Opowiem ci, mamo, co robią dinozaury” Emilii Dziubak

Dino czytanki zachwycanki, czyli „Opowiem ci, mamo, co robią dinozaury” Emilii Dziubak


Dzieci kochają dinozaury. Albo inaczej, wszyscy mali chłopcy, których znam kochają dinozaury. Jakiś czas temu krążyła w sieci grafika przedstawiająca poziom wiedzy na temat dinozaurów małych dzieci i paleontologów. Cóż, chyba nie muszę wspominać, że paleontolodzy przegrywali z kretesem w starciu z maluchami. Nie mam pojęcia z czego wynika ta dziecięca fascynacja. Może chodzi o to, że dinozaury w pewnym stopniu przypominają smoki? A przecież nie mają z nimi nic wspólnego. Tego oraz innych ciekawostek dowiedziałam się z obłędnie pięknej i urzekającej książeczki Emilii Dziubak „Opowiem ci, mamo, co robią dinozaury”.

Kościoludki w natarciu - „Gnat. Kant kontratakuje, czyli przesilenie”, Jeff Smith

Kościoludki w natarciu - „Gnat. Kant kontratakuje, czyli przesilenie”, Jeff Smith


Szczerze mówiąc przed lekturą komiksu Jeffa Smitha „Gnat. Kant kontratakuje, czyli przesilenie” miałam mnóstwo obaw. No bo czy historyjki o kościoludkach mogą być fajne? Niby w Ameryce wszyscy Gnata kochają, ale wiadomo, kwestia gustu, a z moim gustem bywa różnie. Oczywiście martwiłam się na zapas, bo wystarczyło otworzyć okładkę, żeby wpaść w wir przygody i co najważniejsze – doskonale się bawić!


Najważniejsze młodzieżówki od lat, czyli  „Fanfik” i „Slash” Natalii Osińskiej

Najważniejsze młodzieżówki od lat, czyli „Fanfik” i „Slash” Natalii Osińskiej

Natalia Osińska, Fanfik, wyd. Krytyka Polityczna

Niedawno przy okazji lektury „Niepełni” Anny Kańtoch dumałam sobie nad kwestiami tożsamości płciowej i choć uważam, że powieściowe Słoneczko jest raczej postacią z pogranicza jawy i snu, to nie przypuszczałam, że tak szybko przyjdzie mi wrócić do tego tematu, tym razem potraktowanego zupełnie serio i to w dodatku w młodzieżówce! „Fanfik” i „Slash” Natalii Osińskiej to z pewnością najbardziej oryginalne powieści dla nastoletnich czytelników jakie w życiu czytałam, a uwierzcie, przerobiłam ich w moim trzydziestoletnim życiu mnóstwo.

 Polski komiks rządzi, czyli "Relax - Antologia opowieści rysunkowych. Tom 2".

Polski komiks rządzi, czyli "Relax - Antologia opowieści rysunkowych. Tom 2".


„Relax” to polski magazyn komiksowy, który przeszedł już do legendy. 31 zeszytów ukazujących się w latach 1976–1981 ukształtowało całe pokolenie komiksomaniaków, a niektórym ówczesnym dzieciakom realnie zmieniło życie, bo miłość do opowieści obrazkowych kazała im wybrać taką, a nie inną życiową drogę. Skąd o tym wiem? Ano z wyznań tych, którym na widok publikacji „Relax - Antologia opowieści rysunkowych” kręci się łezka w oku (króciutkie teksty z czwartej strony okładki naprawdę chwytają za serce).

Przygoda na paryskich dachach, czyli „Dachołazy” Katherine Rundell

Przygoda na paryskich dachach, czyli „Dachołazy” Katherine Rundell


Debiutancka powieść Katherine Rundell „Dachołazy” to praktycznie gotowy scenariusz na klasyczną, rysunkową animację Disneya. Jest tutaj wszystko, co kocham w bajkowym świecie Disneya – urocza bohaterka i jej ekscentryczny opiekun, tragiczna historia rodzinna, marzenia, które stają się rzeczywistością, walka z czarnymi charakterami i wspaniały, miażdżący serce happy end. Ale zanim studio Disneya wpadnie na pomysł ekranizacji (żeby nie było, ja pierwsza to wymyśliłam), warto sięgnąć po powieść, która ujmie i oczaruje wszystkie wrażliwe dusze.

Październik z Naszą Księgarnią

Październik z Naszą Księgarnią


Kocham październik, szczególnie taki jak teraz – ciepły, słoneczny i złoto-brązowy. Uwielbiam rześki chłód poranków, mgłę wiszącą nad polami, miękkie koce, kolorowe skarpetki i tę smutna radość, która osiada mi na dnie serca. Jesienią książki smakują mi najbardziej, dlatego dobieram je sobie rozważniej niż o innych porach roku. Ale nie tylko sobie, bo mojemu dziecku również. I tu z pomocą przychodzi niezrównana Nasza Księgarnia. Zobaczcie jakie cuda zaserwowała nam w październiku.
Historia motoryzjai w pigułce, czyli  „Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” Michała Leśniewskiego i Macieja Szymanowicza

Historia motoryzjai w pigułce, czyli „Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” Michała Leśniewskiego i Macieja Szymanowicza

Egmont Polska

Chłopięce książeczki są w cenie! Szukam ich usilnie, szczególnie tych pięknych i z interesującą treścią. I wiecie co? Znalazłam tomik idealny! Śliczny i sensowny, a do tego o samochodach. Seria ART Egmont po raz kolejny nie zawodzi, bo „Ale auta! Odjazdowe historie samochodowe” Michała Leśniewskiego z obłędnymi ilustracjami Macieja Szymanowicza to prawdziwe cacuszko.

Po przygodę, czyli komiksowe łobuziary rządzą!

Po przygodę, czyli komiksowe łobuziary rządzą!


Podobno obchodzimy dzisiaj Międzynarodowy Dzień Dziewczynek (ustanowiony w 2011 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ). Co prawda do czytania fajnych komiksów nie potrzeba żadnej specjalnej okazji, ale korzystając z tak miłego dnia zapraszam wszystkich małych i dużych komiksomaniaków na przegląd trzech tomików o wyjątkowo przebojowych dziewczynkach.

Zagubiony Lisek i Mądry Dzik, czyli fenomenalny komiks Bereniki Kołomyckiej - „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt”

Zagubiony Lisek i Mądry Dzik, czyli fenomenalny komiks Bereniki Kołomyckiej - „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt”


 


„Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt” to już trzecie spotkanie z parą uroczych, leśnych przyjaciół. Co prawda dwóch wcześniejszych zeszytów nie czytałam, ale muszę jak najszybciej nadrobić zaległości, bo mądrych komiksów nigdy dość, a tym przypadku Berenika Kołomycka porusza bardzo poważny problem, z którym prędzej czy później każdy z nas musi się zmierzyć.

CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki, czyli fantastyczna zabawa dla całej rodziny

CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki, czyli fantastyczna zabawa dla całej rodziny


Od zawsze uwielbiam układać puzzle. Właściwie nie znam nikogo, kto deklarowałby, że puzzli nie lubi. W dzieciństwie miałam kilka układanek, które układałam w nieskończoność, i które gromadziły dzieci z sąsiedztwa na wspólnej zabawie. I to było w nich najlepsze, bo niezależnie od okoliczności i towarzystwa układanie puzzli zawsze sprawiało mi frajdę. Nawet będąc nastolatką spotykałyśmy się z moją szkolną przyjaciółką żeby plotkować, słuchać Dżemu i Nirvany oraz układać obrazek z „Władcy Pierścieni”. Było super! Do puzzli wróciliśmy z czasem z moim mężem i nastoletnią siostrą. Cośmy się naukładali to nasze. Teraz pałeczkę przejmuję nasz Ignaś i powolutku, pomaleńku zaczynamy wspólne puzzlowe zabawy, a pomagają nam w tym rewelacyjne CzuCzu Duuuże puzzle Robaczki!

Historyjki mchem pachnące, czyli „Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa

Historyjki mchem pachnące, czyli „Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa

„Bajki na leśnych ścieżkach” Sławomira Pejasa to książeczka, która powstała z potrzeby serca, bo autor postanowił wydać swoje wierszyki po narodzinach pierwszej wnuczki. I to jego serce doskonale widać w każdej opowiastce. Do tego wystarczy jeden rzut oka na cudną ilustrację z okładki, żeby leśnymi ścieżkami wyjść naprzeciw przygodzie! 

Zgubić się w lesie martwych drzew, czyli „Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais

Zgubić się w lesie martwych drzew, czyli „Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais


„Czerwone wilczątko” Amélie Fléchais to zdecydowanie najpiękniejsza książeczka, jaką w życiu widziałam. Ilustracje są tak oszałamiające, że patrząc na nie mimowolnie wstrzymuję oddech. Prawdziwe arcydzieło. W swojej niesamowitej książeczce francuska ilustratorka nawiązuje do słynnej baśni Charles'a Perraulta o dziewczynce w czerwonym kapturku. Co zaskakujące młoda artystka odwraca role i główną bohaterką opowieści nie jest słodka dziewczynka w czerwonej pelerynce, ale… urocze wilczątko!

Młodzieżówka inna niż wszystkie - „Słońce też jest gwiazdą”, Nicola Yoon

Młodzieżówka inna niż wszystkie - „Słońce też jest gwiazdą”, Nicola Yoon


Gwiazda Nicoli Yoon rozbłysła przy okazji powieści „Ponad wszystko”. Debiut młodej pisarki pokochały nastoletnie czytelniczki, a film na podstawie powieści tylko przysporzył książce kolejnych zwolenniczek. I choć do grupy docelowej od dawna nie należę, to muszę przyznać, że opowieść o Maddy i Ollym była wyjątkowo ujmująca. Szczególnie doceniam refleksję płynącą z całej historii, bo to oznacza, że Nicola Yoon jest pisarką z głową, która ma do przekazania coś więcej niż tylko wzruszającą opowieść o zakochanych nastolatkach. W przypadku „Słońce też jest gwiazdą” autorka poszła o krok dalej i poruszyła poważny problem społeczny dzisiejszego świata.

Jesienne zabawy z Naszą Księgarnią, czyli garść nowości dla przedszkolaków i starszaków

Jesienne zabawy z Naszą Księgarnią, czyli garść nowości dla przedszkolaków i starszaków

Frédéric Bagères - W poszukiwaniu Czerwonego Smoka, Katarzyna Sowula - Jak dzieci zmieniają świat? Ciekawostki i zadania, Marta Galewska-Kustra - Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy


W książeczkach dla dzieci najbardziej cenię oryginalny pomysł. To znaczy zaraz po zachwycających ilustracjach, bo jednak ilustracje są dla mnie najważniejsze (jestem psychofanką polskiej ilustracji, więc sami rozumiecie). W książeczkach oryginalnych, pomysłowych i nieszablonowych wyspecjalizowało się wydawnictwo Nasza Księgarnia. Niemal każda ich premiera jest dla mnie wielkim wydarzeniem wydawniczym. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o trzech nowościach z ich oferty, które służą nie tylko do czytania, ale przede wszystkim do doskonałej zabawy!

W poszukiwaniu ciepła i akceptacji - „Zerwij z nią” Ewy Nowak

W poszukiwaniu ciepła i akceptacji - „Zerwij z nią” Ewy Nowak


Brakowało mi książek Ewy Nowak, w końcu ostatni tom opatrzony jej nazwiskiem czytałam ponad dwa lata temu. „Zerwij z nią”, najnowszą powieść polskiej pisarki, zaczęłam czytać natychmiast po wyjściu listonosza. Co prawda Ignaś spał, ale obiecywałam sobie, że przeczytam tylko kilka stron, poznam głównego bohatera i kończę, bo obiad sam się nie zrobi. Cóż, kiedy się w końcu ocknęłam okazało się, że przeczytałam prawie połowę. Tego dnia pobiłam rekord świata w gotowaniu (musiałam się uwinąć zanim mój rocznika wstanie, bo z jego energią w kuchni nic nie da się zrobić). Resztę doczytałam już wieczorem. I wiecie co? Po raz kolejny przekonałam się, że uwielbiam książki Ewy Nowak. I nie obchodzi mnie to, że jestem na nie za stara.

Nauka liczb i kolorów w wersji folk, czyli Marianna Oklejak powraca!

Nauka liczb i kolorów w wersji folk, czyli Marianna Oklejak powraca!


Wystarczyło jedno spojrzenie na tomiki „Kolory” i „Liczby” Marianny Oklejak, żeby poczuć ekscytację. Nigdy nie przypuszczałam, że proste kartonówki dla maluchów mogą wywołać u mnie takie emocje! W końcu nie bez powodu zachwycałam się jej publikacją „Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych”. Trochę bałam się czy ta specyficzna grafika spodoba się mojemu szesnastomiesięczny synkowi, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. Wygląda na to, że zamiłowanie do folkloru Ignaś wyssał z mlekiem matki, bo obie książeczki ogląda z prawdziwą radością.

Biblioteczka maluszka, czyli kartonówki z wydawnictwa Aksjomat

Biblioteczka maluszka, czyli kartonówki z wydawnictwa Aksjomat

wydawnictwo AKsjomat

Jedną z najważniejszych zabawek w naszym domu są kartonowe książeczki. Bardzo cię cieszę, że Ignaś sam sięga po kolejne tomiki, chętnie ogląda obrazki i słucha czytanych historyjek. Przerobiliśmy już całkiem sporo najróżniejszych kartonówek i muszę przyznać, że ich poziom oraz jakość wykonania bywają różne. Tych byle jakich nie warto polecać, dlatego dziś opowiem Wam o trzech ślicznych i uroczych książeczkach z wydawnictwa Aksjomat, które bardzo lubimy.

Letnia kraina czarów, czyli  „Regulaminie na lato” Shauna Tana

Letnia kraina czarów, czyli „Regulaminie na lato” Shauna Tana


Powoli kończy się lato. Co prawda astronomiczne lato potrwa jeszcze trzy tygodnie, ale nie ulega wątpliwości, że w powietrzu czuć już jesień. Zaciągam się głęboko tym zapachem i otulam melancholią, która dopada mnie zawsze o tej porze roku i sprzyja wspomnieniom. Tak, jesienią uwielbiam marzyć, wspominać, rozmyślać, czytać poezję i słuchać smutnych piosenek. A także wracać do ważnych dla mnie książek. Jedną z nich stał się przeczytany niedawno tomik „Regulamin na lato”autorstwa genialnego Shauna Tana.

„Abecadło” i „Akademia Malucha”, czyli fajne miesięczniki dla maluchów i przedszkolaków

„Abecadło” i „Akademia Malucha”, czyli fajne miesięczniki dla maluchów i przedszkolaków



Rzadko sięgam po czasopisma. W ciąży czytałam magazyny dla mam, teraz zdarza mi się sięgać po „Książki”, natomiast z typowo kobiecych gazet lubię tylko „Twój styl”. Zmieniają się okoliczności, a z nimi moje potrzeby, dlatego ostatnio zainteresowałam się… magazynami dla dzieci! Pamiętam, że w dzieciństwie moja młodsza siostra uwielbiała rożne gazetki, a już w szczególności „Abecadło”. Okazuje się, że miesięcznik nadal się ukazuje! Jest też wersja dla młodszych dzieciaczków, czyli „Akademia Malucha”. Dziś zapraszam na szybki przegląd sierpniowych numerów obu magazynów!

Kosiarka marki Wader-Polesie, czyli szaleństwa małego ogrodnika

Kosiarka marki Wader-Polesie, czyli szaleństwa małego ogrodnika


Niezmiennie od kilku miesięcy mój synek przeżywa fascynację dziadkową kosiarką do trawy. Najchętniej pomagałby dziadkowi pchać kosiarę, na co kochany dziadziuś czasami pozwala, ale koszenie trawy razem z wnukiem jest raczej nieporęczne, o kwestiach bezpieczeństwa nie wspominając. Żeby wybawić dziadka z kłopotu, a Małemu zafundować dobrą zabawę kupiłam mu zabawkową kosiarkę do trawy marki Wader-Polesie.

Moda w pigułce, czyli „ M.O.D.A. Metki, Obcasy, Dżinsy, Adidasy” Katarzyny Świeżak i Katarzyny Boguckiej

Moda w pigułce, czyli „ M.O.D.A. Metki, Obcasy, Dżinsy, Adidasy” Katarzyny Świeżak i Katarzyny Boguckiej


Specjalistka od mody ze mnie żadna. Wiem co lubię i wiem w czym dobrze wyglądam, więc trzymam się swoich sprawdzonych rozwiązań. Nie śledzę nowości z wybiegów, ani modowych blogów, choć wiem co jest aktualnie na topie, bo promocja odzieży jest tak mocno rozbudowana, ze trudno ją ignorować. Co nie oznacza, że mając na sobie nowości prosto z sieciówek jest się modnym, a tym bardziej, że ma się swój styl, o czym w w fantastyczny sposób opowiadają dwie Kasie – dziennikarka Katarzyna Świeżak i ilustratorka Katarzyna Bogucka.

Moje zabawkowe hity dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy

Moje zabawkowe hity dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy


Nie mam problemu z kupowaniem dziecku zabawek. Widziałam gdzieś w Internecie dyskusje na temat tego, żeby zamiast zabawek ofiarować dziecku swój czas – no też mi wielka łaska. Moje dziecko ma mój czas bez ograniczeń, dlatego też bez oporów kupuje mu nowe zabawki (choć większość z tych, które ma dostał od rodziny albo przyjaciół), a trzeba przyznać, ze jest w czym wybierać. Dlatego dziś chciałabym poleci moje trzy zabawkowe hity dla dzieci w wieku 0-6 miesięcy.

Ach ta wspaniała Tove - „Kto pocieszy Maciupka?” i „Lato” Tove Jansson

Ach ta wspaniała Tove - „Kto pocieszy Maciupka?” i „Lato” Tove Jansson

wyd. Nasza Księgarnia


Tove Jansson od lat nie jest już kojarzona jedynie z uroczymi Muminkami (właściwie od czasu świetnej biografii autorstwa Boel Westin). Moda na Tove trwa w najlepsze (tak jak i moda na wszystko co powiązane ze Skandynawią), ale to dobrze, bo o tak wspaniałej artystce powinno być cały czas głośno. Ostatnio Nasza Księgarnia wydała dwa nowe-stare tomiki autorstwa Tove Jansson - „Kto pocieszy Maciupka?” dla dzieci i „Lato” dla nieco starszych czytelników. Oba tytuły ukazywały się już wcześniej, szczególnie „Lato” jest dobrze znane polskiemu czytelnikowi, ja jednak nie czytałam ich wcześniej, dlatego mogłam spojrzeć na obie opowieści zupełnie świeżym okiem.

Moje trzy wyprawkowe hity

Moje trzy wyprawkowe hity

Szykując wyprawkę dla pierworodnego można zwariować. Hormony buzują, a firmy produkujące dziecięcej akcesoria wmawiają przyszłej mamie, że nie da sobie rady bez tych wszystkich gadżetów i dupereli, które kosztują majątek. Ewentualnie obiecują, że z ich produktami macierzyństwo będzie usłane różami. Na wszelakich blogach parentingowych również znajdziemy mnóstwo wyprawkowych porad, reklam i akcji promocyjnych, z których możemy się dowiedzieć, że miś kosztujący 200 zł i pudełko na pieluszki za 150 zł są niezbędne do prawidłowego rozwoju niemowlęcia. Koszmar!
Fotorelacja z ETNOmanii 2017

Fotorelacja z ETNOmanii 2017


W ubiegłą niedzielę w Wygiełzowie odbyła się siódma edycja festiwalu ETNOmania. O mały włos nie przegapiłam terminu imprezy, bo ubzdurałam sobie, że tegoroczna edycja będzie odbywać się w sierpniu. Na szczęście koleżanka z pracy wyprowadziła mnie z błędu, więc w niedzielę wybraliśmy się do Wygiełzowa rodzinnie. Ja i mój Mateusz od trzech lat obowiązkowo musimy zaliczyć ETNOmanię, bo festiwal jest po prostu fajny, kramiki piękne, a atmosfera wesoła. W tym roku po raz pierwszy zabraliśmy ze sobą czternastomiesięcznego synka, więc mieliśmy okazję spojrzeć na całą imprezę pod nieco innym kątem.
„Toczą się koła, toczą”, czyli książeczkowe samochodziki dla maluchów

„Toczą się koła, toczą”, czyli książeczkowe samochodziki dla maluchów

Mój synek, jak na prawdziwego mężczyznę przystało, uwielbia samochody, traktory, motory i inne pojazdy wszelakiej maści. Ja natomiast uwielbiam obserwować jak leży na dywanie, jeździ autkiem i ze skupieniem patrzy jak kręcą się kółeczka. I choć interesuje go wszystko co jeździ, to najważniejsze są karetki, radiowozy i wozy strażackie. Na ubiegłorocznych Targach Książki w Krakowie wypatrzyłam serię książeczek dla maluchów w kształcie różnych samochodów. Kupiłam tomik „Grzegorz i jego ambulans”, który kilka miesięcy później okazał się prawdziwym hitem.
Powieści z tej samej foremki, czyli przepis na sukces Kasie West

Powieści z tej samej foremki, czyli przepis na sukces Kasie West

chłopak z sąsiedztwa, chłopak z innej bajki, chłopak na zastępstwo, p.s. i like you

Lato sprzyja czytaniu lekkich i przyjemnych bzdurek. Na co dzień gustuję w ambitniejszych lekturach, takich które w jakiś sposób mnie poruszają i zmuszają do myślenia. Tym bardziej teraz, kiedy czasu na czytanie mam niewiele i szkoda mi go marnować na nic nie znaczące czytadła, staram się rozważnie dobierać sobie książki. Jednak czasami po prostu muszę sięgnąć po coś bzdurnego. Najlepiej o miłości i dla nastolatek. I choć już dawno wyrosłam z grupy docelowej, to sięgam po literaturę dla młodzieży z ogromną przyjemnością. Ostatnimi czasy przeczytałam cztery powieści Kasie West, amerykańskiej pisarki, która specjalizuje się w literaturze dla nastoletnich dziewcząt.
Przygody kultowego psiaka w wersji książeczkowej, czyli „Reksio. Dobranocka wszech czasów” do czytania nie tylko przed snem

Przygody kultowego psiaka w wersji książeczkowej, czyli „Reksio. Dobranocka wszech czasów” do czytania nie tylko przed snem


Gdzieś na początku roku, przy okazji renowacji ważnej dla mnie książki, wspominałam, że w dzieciństwie jednym z moich ukochanym bajkowym bohaterem był Miś Uszatek. Kochałam go nie tylko w wersji książeczkowej, ale i telewizyjnej. Aż trudno uwierzyć, że w tym roku Uszatek świętuje swoje 60 urodziny. Ale to nie jedyna rocznica tego typu, bo pół wieku stuknęło pewnemu uroczemu i wesołemu psiakowi. Reksio kończy właśnie 50 lat. Z tej okazji wydawnictwo Papilon wydało piękną i ponadczasową, jak sam bohater, książkę „Reksio. Dobranocka wszech czasów”.
Baśń dla młodzieży w najlepszym wydaniu, czyli „Kroniki Jaaru. Księga Luster” Adama Fabera

Baśń dla młodzieży w najlepszym wydaniu, czyli „Kroniki Jaaru. Księga Luster” Adama Fabera


„Harry Potter” świętował ostatnio swoje dwudzieste urodziny. Trudno było ignorować tę okrągłą rocznicę, bo media społecznościowe zalała fala okolicznościowych zdjęć i wspominek. Wychodzi na to, że serię o młodym czarodzieju kochają wszyscy. Ja sama mam do niej ogromną słabość, więc doskonale rozumiem wszelkie zachwyty. Pani Rowling wyniosła fantastykę młodzieżową na zupełnie nowy poziom, a swoim dziełem cały czas inspiruje rzesze młodych twórców. Wygląda na to, że magiczna gorączka nie ominęła również Adama Fabera, którego powieść „Kroniki Jaaru. Księga Luster” szturmem wdarła się na regały młodszych i starszych czytelników.
Najważniejszy tomik w biblioteczce mojego synka, czyli „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze”

Najważniejszy tomik w biblioteczce mojego synka, czyli „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze”



Jestem wielką fanką literatury dziecięcej. Ogromną frajdę sprawia mi wyszukiwanie nowym tomików, czytanie, oglądanie ilustracji, opowiadanie synkowi rożnych historyjek. I choć staram się być na bieżąco w nowościach dla najmłodszych (choć nie da się śledzić wszystkiego, bo rynek jest ogromny!), to uważam, że jest pewna klasyka, którą nie tylko wypada znać, ale też trzeba mieć w domu. Mowa tu oczywiście o Tuwimie i Brzechwie, którzy mimo upływu lat, mimo ogromnej konkurencji wspaniałych pisarzy tworzących dla dzieci, nadal są najlepsi. I będą najlepsi, a przynajmniej dla mnie. Kocham twórczość obu poetów całym sercem i chciałabym, żeby Ignaś też ich kiedyś polubił. Dlatego bardzo się cieszę, że Nasza Księgarnia wydaje po raz kolejny dzieła Brzechwy i Tuwima. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o drugim tomie cudownej serii przypominającej wszystkie dzieła Jana Brzechwy, czyli „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze”.
Ona i on, i śmiertelna choroba, czyli „Ponad wszystko” Nicoli Yoon

Ona i on, i śmiertelna choroba, czyli „Ponad wszystko” Nicoli Yoon


Od jakiegoś czasu (wydaje mi się, że od „Gwiazd naszych wina” Johna Greena, ale pewności nie mam) nastała moda na powieści o chorych nastolatkach. Wcale mnie to nie dziwi, bo cóż może być bardziej wzruszającego niż pierwsza miłość w obliczu śmiertelnej choroby? Nie ironizuję, sama mam słabość do podobnych opowieści. Lubię ukradkiem ocierać łezkę z oka, narzekać na okrutny los i smucić się razem z bohaterami. A najlepiej jak już ktoś umrze na końcu. Może i jestem okropna, ale uwielbiam nieszczęśliwe zakończenia. Po „Ponad wszystko” Nicoli Yoon sięgnęłam ze zwykłej ciekawości i choć nie wszystko potoczyło się po mojej myśli, to spędziłam z książką trzy miłe wieczory.
Biblioteczka CzuCzu, czyli fantastyczne książeczki dla maluszków

Biblioteczka CzuCzu, czyli fantastyczne książeczki dla maluszków

 „Hop, hop! Czy tu mieszkam?”, "Hop, hop! Duży czy mały?"

Uwielbiam ten moment, kiedy mój synek wstaje z łóżka i pierwsze co robi to sięga po swoje książeczki. Rozczula mnie kiedy siedzi i w skupieniu przerzuca kolejne strony, choć jeszcze przed momentem spał słodko obok mnie. Ostatnio królują u nas książeczki CzuCzu, czyli nowość na rynku i nowość w naszym domu. Biblioteczka CzuCzu zapowiada się fantastyczne i mam nadzieję, że seria rozrośnie się do gigantycznych rozmiarów. 
O tym jak działają zwierzęta nie tylko te na wsi, czyli dwie nowości z Naszej Księgarni

O tym jak działają zwierzęta nie tylko te na wsi, czyli dwie nowości z Naszej Księgarni

Nikola Kucharska, Jak to działa? Zwierzęta, wyd. Nasza Księgarnia

Cześć! Przychodzę dziś do Was z dwiema ślicznymi, nowiutkimi, pachnącymi, a przede wszystkim arcyciekawymi tomikami wydanymi przez Naszą Księgarnię. Coś dla trochę młodszych i trochę starszych dzieciaków, czyli „Rok na wsi” Magdaleny Kozieł-Nowak oraz „Jak to działa? Zwierzęta” Nikoli Kucharskiej. Wspólnym mianownikiem obu tytułów mogą być zwierzęta, których na kartach książeczek z pewnością nie zabraknie. 
Muzyk i drewniana kukiełka -  „Bartók i drewniany książę”, Margit Garajszki

Muzyk i drewniana kukiełka - „Bartók i drewniany książę”, Margit Garajszki

Węgierskie Klimaty, Książkowe Klimaty
 
Każdy wielki człowiek był kiedyś mały. Lubię opowieści o ciekawych ludziach napisane z myślą o dzieciach. Takie biografie mają swój specyficzny urok i dają możliwość spojrzenia na człowieka od zupełnie innej strony. Tak było z fantastyczną historią Aleksandra Fredry i św. Filipa Neri. Tym razem przyszła pora na postać zupełnie dla mnie obcą, o której opowiedział mi… ludzik z drewna!
Najlepsze karty obrazkowe, czyli uczymy się mówić razem z CzuCzu

Najlepsze karty obrazkowe, czyli uczymy się mówić razem z CzuCzu


Mój synek jest wyjątkowo ruchliwym i energicznym dzieckiem, które ani na chwilę nie może usiedzieć w jednym miejscu. Jedynie książeczki działają cuda. Wyciszają Ignasia i sprawiają, że oczarowany przerzuca kolejne strony, słucha historyjek lub po prostu ogląda obrazki. Równie dobrze sprawdzają się karty obrazkowe CzuCzu, które są świetną alternatywą dla klasycznych książeczek. Dlatego dziś chciałabym opowiedzieć Ci o kartach, które mamy w domu, i które oglądamy codziennie. Po kilka razy dziennie…
Ponad trzy metry świetnej zabawy, czyli  „Miasto w chmurach, miasto pod ziemią” Tomasza Kowala

Ponad trzy metry świetnej zabawy, czyli „Miasto w chmurach, miasto pod ziemią” Tomasza Kowala

Nasza Księgarnia

Do sięgnięcia po tomik „Miasto w chmurach, miasto pod ziemią” skusiło mnie moje własne nazwisko na okładce! Żałuję, że z panem Tomaszem Kowalem nie jestem w żaden sposób spowinowacona, bo pomysły ma świetne i fajnie byłoby mieć w rodzinie kogoś tak kreatywnego. Na pociechę pozostaje książka, z którą można spędzić długie godziny fantastycznej zabawy.
słowa, jakie inni ludzie wypowiadają o tobie, to nie ty - „Jak dobrze być sobą”, Christine Adams i Robert J. Butch

słowa, jakie inni ludzie wypowiadają o tobie, to nie ty - „Jak dobrze być sobą”, Christine Adams i Robert J. Butch

wyd. PROMIC
 
Seria „Pomocne elfy” wydawnictwa PROMIC to jedna z najlepszych i najmądrzejszych serii wydawniczych dla dzieci jakie znam. Co prawda liczy dopiero dwa tomiki, ale w przygotowaniu są kolejne części. I bardzo dobrze, bo książeczki o uroczych i zabawnych elfach od pierwszej chwili podbiły moje serce. Tom pierwszy „Mój przyjaciel Bóg” traktował o sprawach związanych z wiarą w Pana Boga, natomiast w „Jak dobrze być sobą” elfy opowiadają o wierze we własne siły.
Idealna książeczka dla mamy i syneczka - „Miłość”, Astrid Desbordes, Pauline Martin

Idealna książeczka dla mamy i syneczka - „Miłość”, Astrid Desbordes, Pauline Martin

 
Wierzę w miłość, jak w nic innego na tym świecie. Wszystko, co najważniejsze w moim życiu ma swoje źródła w miłości. Ale ona nie bierze się z powietrza i miłości też trzeba uczyć. Dlatego każdego dnia powtarzam mojemu synkowi, że jest mądry, piękny, wspaniały, i że kocham go z całego serca. Wiem, że nie słowa, a czyny świadczą o miłości, ale przecież każdy, lubi od czasu do czasu usłyszeć z ust kochanej osoby te dwa słowa i mieć pewność, że będzie kochany bez względu na wszystko. Tak jak mały Archibald, który przed zaśnięciem pyta swoją mamę, czy będzie go kochać całe życie.
   365 dni razem, czyli pierwszy rok bycia mamą

365 dni razem, czyli pierwszy rok bycia mamą


Dokładnie rok temu na świecie pojawił się on – moja miłość i największe szczęście. Ignacy wywrócił wszystko do góry nogami i zmienił całe nasze życie. Wiem jak banalnie to brzmi, ale wraz z narodzinami dziecka naprawdę zmienia się wszystko.
Wzruszające książeczki nie tylko dla dzieci, czyli „Mały żółty i mały niebieski” i „Czas czarodziej” od Babaryby

Wzruszające książeczki nie tylko dla dzieci, czyli „Mały żółty i mały niebieski” i „Czas czarodziej” od Babaryby

Czas czarodziej” Madaleny Matoso i Isabel Minhós Martins
 
Wzruszyłam się. Tak po prostu, szczerze i z głębi serca. Czytałam bajki, niby dziecku, a jednak sobie, bo on póki co woli trochę inne opowiastki. Ale ja jako Matka Polka Czytająca obsesyjnie gromadzę dla syna kolejne tomiki, czytam, oceniam, nie waham się puścić dalej tych, które uważam za nieciekawe, przekombinowane, mało istotne. Dwa tomiki, o których dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć zostają z nami na dłużej, bo takie historie warto gromadzić, trzymać w sercu, czytać co jakiś czas i przypominać sobie wartości w nich zapisane.
Jeden święty i wiele zwierząt, czyli „Brat wilk i siostrzyczka cykada” Armando Moore’a

Jeden święty i wiele zwierząt, czyli „Brat wilk i siostrzyczka cykada” Armando Moore’a


Tofik z książką, shih-tzu

Święty Franciszek z Asyżu jest jednym z najpopularniejszych świętych Kościoła katolickiego. Biedaczyna z Asyżu kochał Boga, kochał ludzi i kochał zwierzęta. Nie miał nic, a jednak tak dużo potrafił dawać. Opowieści o jego życiu spisane na kartach „Kwiatków świętego Franciszka” są dość popularne, bo chyba każdy (nawet jeśli nie z własnej woli to za prawą systemu edukacji) kojarzy opowieść o wilku z Gubbio. O kimś takim jak św. Franciszek cały czas warto przypominać, dlatego bardzo się cieszę, że w moje ręce trafiła książeczka „Brat wilk i siostrzyczka cykada” Armando Moore’a.
Poe w wersji obrazkowej, czyli zabójczo zachwycające „Opowieści tajemnicze i szalone”

Poe w wersji obrazkowej, czyli zabójczo zachwycające „Opowieści tajemnicze i szalone”


Dawno, dawno temu czytałam „Opowieści niesamowite” Edgara Allana Poe. Co prawda nie zostałam poemaniaczką, ale lekturę wspominam z lekkim niepokojem. Poza tym doceniam geniusz Edgara, jego styl i klimat grozy ziejący z kart opowiadań. Kiedy w zapowiedziach Naszej Księgarni zobaczyłam „Opowieści tajemnicze i szalone” wiedziałam, że to jednak z tych książek, które muszę mieć. Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale właśnie okładka przesądziła sprawę.

Wyjątkowe zaproszenia na roczek, czyli mamo zrób to sama (DIY)

Wyjątkowe zaproszenia na roczek, czyli mamo zrób to sama (DIY)


handmade, DIY

Czas tak szybko leci (przy okazji przypomniał mi się wiersz Stachury „Czas leci i zabija rany”, czyli pora odświeżyć sobie twórczość Steda!), że czasami zastanawiam się nie tyle jaki jest dzień tygodnia, ale jaki mamy miesiąc… Pierwsze trzy miesiące z dzieckiem płynęły spokojnie, a momentami nawet mi się wlekły. Za to teraz nie nadążam za uciekającymi dniami i tylko kolejne postępy mojego synka i coraz większe ubranka świadczą o tym, że nie mam już w domu dzidziusia (płakać mi się chce na samą myśl), ale małego, rezolutnego chłopca, który zdecydowanie wie czego chce. Dokładnie za trzy tygodnie będziemy świętować pierwsze urodziny Ignacego, a ponieważ taka impreza zdarza się raz, to powoli wpadam w wir przygotowań. Dziś chciałabym pokazać Wam zaproszenia, które sama zrobiłam.
„Mój przyjaciel Bóg”, czyli świetny poradnik dla małych i dużych

„Mój przyjaciel Bóg”, czyli świetny poradnik dla małych i dużych

wydawnictwo PROMIC
 
„Można kochać i chodzić samemu po ciemku
z przyjaźnią jest inaczej - ta zawsze wzajemna”.
Tak o przyjaźni pisał ks. Jan Twardowski w wierszu „Do księdza Bronisława Bozowskiego”. Bo każdy człowiek, nie ważne mały czy duży, chce mieć obok siebie prawdziwego przyjaciela. Kogoś z kim można bezkarnie objadać się słodyczami, śmiać się, tańczyć, śpiewać i wygłupiać. Kogoś, to pomoże ci się podnieść kiedy upadniesz, przytuli, otrze łzy. Kogoś kto będzie cieszył się twoimi sukcesami, stał za tobą murem, złego słowa o tobie nie powie, ale jeśli trzeba przywoła cię do porządku. Kogoś przy kim będziesz czuć się kochany i akceptowany. Często zdarza nam się zapominać, że kimś takim jest Bóg, dlatego zaniedbujemy tą najważniejszą w życiu relacje. Tu z pomocą przychodzi Lisa O. Engelhardt, która w swoim nietypowym poradniku „Mój przyjaciel Bóg” podpowiada w jaki sposób zbliżyć się do Boga.