Szykujemy się do snu, czyli zaśnij ze mną książeczko

Szykujemy się do snu, czyli zaśnij ze mną książeczko


Nie ma słodszego widoku na świecie niż śpiące dziecko. Zresztą na moment kiedy nasz uroczy maluch zaśnie czeka chyba każdy rodzic. I nareszcie można zrobić coś szalonego – wyprasować pranie, podgotować obiad na jutro, wypić ciepłą (!) herbatę, albo choć przez przez chwilę pogapić się w ciszy w sufit. Bo wcześniej wiadomo – zabawy, wygłupy, marudzenie, jeść, pić, siku, czyli zwykła codzienność. Chociaż z tym spaniem nie jest znowu taka prosta sprawa. Znacie to? Oczka chcą spać, ale rączki jeszcze machają, nóżki kopią, a dupka wierzga, co prędzej czy później prowadzi do płaczu. Iganacek jest jeszcze mały, więc w przypadku wieczornego marudzenia wystarczy polulać go na rękach i pośpiewać kołysanki (choć czasem trwa to ponad godzinę). A ja tak sobie marzę, że jak już będzie większy jednym z naszych wieczornych rytuałów będzie wspólne czytanie. Najlepiej takiej książeczki, która sama szykuje się do snu.
Przedszkolaki rozrabiaki, czyli „Rok w przedszkolu” Przemysława Liputa

Przedszkolaki rozrabiaki, czyli „Rok w przedszkolu” Przemysława Liputa


„Powiedz Jasiu, powiedz Olu, gdzie tak miło, gdzie tak miło jak w przedszkolu. Bo przedszkole uczy, bawi nas, bo w przedszkolu miło płynie czas.” Pamiętacie tę uroczą piosenkę z dzieciństwa (takie hity u nas teraz na tapecie, więc musiałam sobie przypomnieć)? Propagandowy tekst, którym próbuje się przekonać maluchy, że przedszkole to nic strasznego, pasuje idealnie do kartonówki „Rok w przedszkolu”, którą pokochają obecne i przyszłe przedszkolaki.