piątek, 28 października 2016

Książkowy dzień targowy, czyli czwartek na 20. Targach Książki w Krakowie – fotorelacja


Krakowskie Targi Książki dopiero nabierają rozpędu, w końcu prawdziwe oblężenie pisarzy, zaproszonych gości i oczywiście czytelników wszelakiej maści nastąpi w sobotę i w niedzielę, ale dla mnie impreza dobiegła końca wczoraj, po zaledwie pierwszym dniu targowym. Nie będę udawać, że jest inaczej, naprawdę uwielbiam tę atmosferę, zakupową gorączkę i rozpierający mnie entuzjazm na widok tych wszystkich tomików, tomów i tomisk (♥♥♥), i nawet nadmiar ludzi nie stanowi dla mnie problemu.

środa, 26 października 2016

Pamięć, samotność i śmierć, czyli "Ślady" Jakuba Małeckiego


Na kolejną książkę Jakuba Małeckiego czekali chyba wszyscy, których poruszył „Dygot”. To było coś! Z pewnością jedna z najważniejszych książek ubiegłego roku, historia, która mimo upływu czasu nadal siedzi w człowieku, powraca w najmniej oczekiwanych momentach i powoduje drżenie serca. Dlatego na najnowsze „Ślady” rzuciłam się łapczywie i z wielką nadzieją. I wiecie co? Małecki potwierdził swoją klasę, choć do poziomu „Dygotu” nie udało mu się doskoczyć.

sobota, 15 października 2016

Bądź wola Twoja, czyli miłość silniejsza niż śmierć - „Przyszliśmy na świat, by nigdy już nie umrzeć”, Simone Troisi i Cristiana Paccini


Pierwszy raz od bardzo dawna nie wiem od czego zacząć. Uleciały mi z głowy standardowe formułki, boję się pustych frazesów i zbyt nadętych zdań. Dlatego zacznę najprościej - przeczytałam książkę. Też mi nowina, prawda? Ale przeczytałam najtrudniejszą i najbardziej poruszającą książkę w tym roku. Książkę, która głęboko mnie dotknęła i w pewnym stopniu odcisnęła swoje piętno. Przeraźliwie smutną i radosną jednocześnie. Poznałam historię dziewczyny, młodszej ode mnie, która pięknie żyła i pięknie umierała. Nie traciła pogody ducha, kochała ze wszystkich sił, a przede wszystkim zaufała Bogu i wierzyła, że w tym wszystkim jest jakiś głębszy sens.

środa, 12 października 2016

Czytam, bo umiem, czyli biografia Jana Pawła II w wersji dla najmłodszych


Niedawno opowiadałam Wam o fantastycznej książeczce wspomagającej naukę mówienia, a dziś pójdziemy o krok dalej i posiądziemy czarodziejską moc (zgodnie ze słowami pięknego wiersza Czesława Miłosza), czyli nauczymy się czytać.

czwartek, 6 października 2016

Szykujemy się do snu, czyli zaśnij ze mną książeczko


Nie ma słodszego widoku na świecie niż śpiące dziecko. Zresztą na moment kiedy nasz uroczy maluch zaśnie czeka chyba każdy rodzic. I nareszcie można zrobić coś szalonego – wyprasować pranie, podgotować obiad na jutro, wypić ciepłą (!) herbatę, albo choć przez przez chwilę pogapić się w ciszy w sufit. Bo wcześniej wiadomo – zabawy, wygłupy, marudzenie, jeść, pić, siku, czyli zwykła codzienność. Chociaż z tym spaniem nie jest znowu taka prosta sprawa. Znacie to? Oczka chcą spać, ale rączki jeszcze machają, nóżki kopią, a dupka wierzga, co prędzej czy później prowadzi do płaczu. Iganacek jest jeszcze mały, więc w przypadku wieczornego marudzenia wystarczy polulać go na rękach i pośpiewać kołysanki (choć czasem trwa to ponad godzinę). A ja tak sobie marzę, że jak już będzie większy jednym z naszych wieczornych rytuałów będzie wspólne czytanie. Najlepiej takiej książeczki, która sama szykuje się do snu.

wtorek, 4 października 2016

Przedszkolaki rozrabiaki, czyli „Rok w przedszkolu” Przemysława Liputa


„Powiedz Jasiu, powiedz Olu, gdzie tak miło, gdzie tak miło jak w przedszkolu. Bo przedszkole uczy, bawi nas, bo w przedszkolu miło płynie czas.” Pamiętacie tę uroczą piosenkę z dzieciństwa (takie hity u nas teraz na tapecie, więc musiałam sobie przypomnieć)? Propagandowy tekst, którym próbuje się przekonać maluchy, że przedszkole to nic strasznego, pasuje idealnie do kartonówki „Rok w przedszkolu”, którą pokochają obecne i przyszłe przedszkolaki.