środa, 28 grudnia 2016

Szczota do zadań specjalnych, czyli kilka słów na temat szczotki do mycia butelek i smoczków MAM Soft Brush


Kompletując wyprawkę dla synka wydawało mi się, że pomyślałam o wszystkim. A ponieważ to moje pierwsze dziecko to pomyślałam nawet za dużo i dokonałam kilku zdecydowanie niepotrzebnych zakupów. Ale to już trudno. Właściwie tylko jedna rzecz ani przez moment nie przyszła mi do głowy – szczotka do mycia butelek. 
 

Kiedy przeszliśmy z Ignackiem na butelki specjalna szczotka do mycia nie wydawała mi się konieczna, bo świetnie radziłam sobie z gąbeczką do garów. Problem zaczął się w momencie kiedy Mały podrósł i zaczął korzystać z większej butelki (tej o pojemności 250 ml). W tym przypadku naprawdę rozmiar ma znaczenie, bo zwyczajnie zaczęło brakować mi palców i domycie dna butelki stało się prawdziwym wyzwaniem. I tu z odsieczą przybyła nam szczotka do mycia butelek i smoczków MAM Soft Brush. Firmę MAM Baby znamy i lubimy, więc wybór mógł być tylko jeden.

Nasza niebieska szczota wygląda trochę kosmicznie, ale jej kształt i wykonanie jest super. Szczotka dobrze leży w dłoni, nie ślizga się, a dzięki ergonomicznym kształtom pozwala na swobodne manipulowanie podczas czyszczenia. Końcówka z włoskami jest taka niby silikonowa, nie wiem co to za materiał ale jest przyjemny w dotyku (z resztą można go sobie pomacać w sklepie przed zakupem dzięki sprytnemu opakowaniu), a co za tym idzie samą szczotkę łatwo utrzymać w czystości, podczas szorowania nie rysuje powierzchni butelek, a przede wszystkim doskonale pucuje butelki wszelakie i bez problemu radzi sobie nawet z trudnymi zakamarkami.

 
Z kolei druga końcówka szczotki to nic innego jak czyścidełko do smoczków! Taki bajer 2 w 1. To zakończenie do czyszczenia smoków jest dość twarde i szerokie, więc początkowo bałam się trochę, że może to powodować uszkodzenie smoczków, ale jedno z drugim pasuje do siebie idealnie, czyści jak trzeba a same smoczki pozostają nienaruszone.

Cena szczotki jest znośna - 36,68 zł na stronie producenta, tym bardziej, że moim zdaniem szczota jest nie do zdarcia i z pewnością wystarczy na cały okres butelkowania. Jednym minusem naszej niebieskiej szczoty jest to, że lejąc płyn do mycia na końcówkę nie da się wygenerować piany, choćby nie wiem jak człowiek kombinował. Dlatego najpierw należy zmieszać wodę z płynem w butelce, a później szorować. Chociaż przy innych zaletach szczotki, taką małą niedogodność można zbyć machnięciem ręki.

Szczotka do mycia butelek i smoczków MAM Soft Brush jest świetna jakościowo, łatwa w utrzymaniu higieny i bardzo wygodna w użytkowaniu. Nic ino brać i używać. Ze swej strony jak najbardziej polecam :-)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz