niedziela, 1 maja 2016

Gacusiowy kącik, czyli o matko gdzie my wstawimy łóżeczko?!



Uf, dokulałam się do maja! Pokój, a właściwi jedna ściana odmalowana (miała być mięta, wyszedł blady błękit, ale też jest ładny), łóżeczko rozłożone, pościel naszykowana, ubranka wyprane i wyprasowane, pieluszki zresztą też. Spakowana torba trochę zawadza, ale daje poczucie bezpieczeństwa, że o niczym nie zapomnę. Teraz pozostaje nam tylko spokojnie czekać. Chociaż o spokój trudno kiedy czeka się po raz pierwszy na najważniejszego człowieka w naszym wspólnym życiu.

Patrzę na to wszystko co naszykowaliśmy i nie potrafię powstrzymać uśmiechu. Chociaż złości mnie ciasnota, w której mieszkamy, ten jeden pokój, który jest jednocześnie naszą sypialnią i pokojem dziennym. Chciałabym, żebyśmy mogli wygospodarować dla Ignasia więcej przestrzeni, kącik, który będzie tylko jego. Ale na razie nie mamy takich możliwości, więc musimy się gnieść na kupie. Cały czas rozglądam się po naszym pokoju i myślę co tu jeszcze zmienić, żebyśmy w trójkę mieli wygodnie. Póki co zrobiliśmy wszystko najlepiej jak potrafiliśmy. Czy dobrze? To się okaże dopiero kiedy Mały będzie z nami i przeorganizuje nam życie. Jednak na ten moment Gacusiowy kącik prezentuje się nie najgorzej :-)










Urządzając kącik dla Maleństwa postawiliśmy głównie na polskich producentów i twórców rękodzieła:
- łóżeczko z drewna bukowego w naturalnym kolorze drewna - wyprodukowane gdzieś w Tarnawie Dolnej – cena przyzwoita, solidne wykonanie, przykrywana szuflada chodzi jak trzeba, tylko firma sprzedająca jakoś mało zorganizowana;
- pościel w liski - Ceba baby – 100% bawełna, miękka i przyjemna w dotyku, posiadająca wszelkie niezbędne atesty, a przy tym śliczna;
- organizer - Kraina Patchworka "Baya-Art" – co prawda myślałam, że miętowe kieszonki będą bledsze niż okazały się w rzeczywistości, ale i tak całość mi się podoba;
- spiralka lisek – Hencz Toys;
- plakat ze śpiącym księżycem – Anita Tomala ilustration;
- przytulanka owieczka - Deqper;
- lampki cotton balls z Biedronki;
- pompony i filcowe nietoperze zrobiłam sama, co z resztą można zauważyć, ale jak na kogoś z dwiema lewymi rękami chyba wyszły całkiem nieźle ;-)


24 komentarze:

  1. Śliczny pokoik :)
    Życzę pomyślnego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczo wygląda kącik maluszka :) Bardzo podoba mi się miętowy kolor na ścianach. Wygląda bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wzorniku i puszcze kolor był bardziej miętowy, więc trochę się rozczarowaliśmy, ale ogólnie wyszedł ładny i co najważniejsze pasuje do pozostałych trzech beżowych ścian :)

      Usuń
  3. Wygląda bajecznie! Maleństwu na pewno będzie wspaniale w takim otoczeniu, z kochającymi rodzicami. Trzymam kciuki za Was! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wszystko urządziliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko nam się podoba :)

      Usuń
  5. Widzę, że wszystko już jest napięte na ostatni guzik! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba tak :) Jeszcze tylko dywan dobrze wytrzepać, wszystkie kurze zetrzeć i podłogi pozmywać, ale tym się już mąż zajmie jak my będziemy w szpitalu :D

      Usuń
  6. Super wszystko wygląda i dobrze, że masz koło łóżka, koło siebie, bo tak jest wygodniej i przede wszystkim dziecko ma blisko mamę, własny kącik jeszcze kiedyś dostanie:) Natomiast z mojego doświadczenia to ja bym łóżeczko postawiła nie pod ścianą, ale wzdłuż łóżka, wtedy jak się budziłam w nocy to widziałam Małą bez potrzeby podnoszenia się czy w ogóle jakiegokolwiek ruszania na łóżku, no i nie musiałam wstawać, żeby ją nakarmić, wystarczyło sięgnąć do łóżeczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś łóżeczko z opuszczanym bokiem? Bo ja mam z wyjmowanymi szczebelkami, więc tak czy tak będę musiała wstać :) A jak się układ sprawdza to się dopiero okaże, zawsze możemy kilka gratów poprzestawiać :)

      Usuń
  7. Przybornik na łóżeczko to świetna sprawa :) Warto tuż nad nim nakładać przewijak (jeśli go macie), by wszystkie akcesoria do pielęgnacji mieć pod ręką :) Owieczka jest urocza, a Twoje nietoperze według mnie wyszły super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam przewijak, ale jeszcze schowany :) W sumie nie wiem czy będzie potrzebny, chyba bardziej w łazience po kąpieli :)

      Usuń
  8. Piękne! Ostatnio oglądałam tą pościel i nawet zastanawiam się nad kupnem ;)
    Gacki oryginalne :) zamówiłabym u Ciebie! Robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pościel chyba będę zamawiać znowu, tylko tym razem z niebieskimi dodatkami, bo jest świetna!
      Gacki były jednorazowym projektem, bo za dużo mnie ręczne robótki nerwów kosztują :D

      Usuń
  9. Bardzo ładnie to wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne nietoperki, nie narzekaj. :D
    A cały kącik cudny!

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też jeden pokój do wszystkiego Jakoś trzeba sobie poradzić :-) Bardzo ładny kącik Ja dopiero się zabieram Też stawiam na polskich producentów!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dostałam szału jak zaczęłam wszystko przygotowywać, najcudowniejszy czas i fajnie, żeby wszystko przygotować wcześniej, bo ostatnie tygodnie (w moim przypadku) były ciężkie, wciąż bym spała i leniuchowała.
    Ogólnie to wszystko też wyjdzie w trakcie, ile potrzebujecie miejsca, ile dzieciątko itp. wiem to z autopsji, nie ma co za dużo planować, trzeba wrzucić na luz :)
    Pozdrawiam
    matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń