środa, 20 kwietnia 2016

Wyprawka Made in Poland - Torba dla mamy? Tylko Farbotka!




Odpowiedniej torby do wózka szukałam niemal od początku ciąży. Wózek wybrałam sobie już 14 lat temu, kiedy urodziła się moja siostra. Kupiliśmy go razem z tatą i już wtedy twierdziłam, że moje dziecko też będę w nim wozić. Wózek czekał przez wszystkie te lata, a mamie udało się go przechować w stanie niemal idealnym. Jestem nim nadal zachwycona, a najbardziej cieszą mnie skórzane paski, dzięki którym można bujać wózkiem na wszystkie strony. Dziś już się takich nie produkuje. Nie udało się ocalić tylko torby, która przy nim była. Rozpadła się biedulka w praniu, ale to nawet dobrze, bo od początku mi się nie podobała.

W poszukiwaniu torby idealnej przejrzałam chyba cały Internet. Zależało mi na tym, żeby torebka była duża i pojemna (choć takich nie znoszę, ale rzeczy Ignasia trzeba do czegoś zapakować), miała długi pasek do noszenia przez ramię, dało się ją doczepić do wózka i była na tyle ładna, żebym nie wstydziła się jej nosić. Znalezienie torby spełniającej wszystkie warunki okazało się szalenie trudne, bo większość tobołków znajdujących się na rynku ma dziecięce albo brzydkie wzory, dziwne kształty, brak zaczepek do wózka, a jeśli już trafi się coś w miarę przyzwoitego, to cena zwala z nóg. Serio, ponad 300 zł za torbę uszytą ze szmatki a nie skóry, to chyba lekkie przegięcie. I kiedy już straciłam nadzieję, że znajdę coś fajnego objawiła mi się ona – torebka idealna. Farbaby od Farbotki!

Moja Farbotka uszyta została z wodoodpornego pikowanego materiału (bardzo łatwo się ściera i utrzymuje w czystości), w kolorze beżowym. Na pierwszy rzut oka zachwyca mnie haft Kwiaty Polne (autorski wzór marki Farbotka), gdyż jestem wielką fanką haftów i motywów ludowych, więc piękniejszej ozdoby nawet nie mogłam sobie wymarzyć. W środku znajdują się dwie kieszonki bez zamka oraz jedna zapinana na zamek. Fajnym rozwiązaniem są dodatkowe, całkiem spore i pojemne kieszenie znajdujące się po bokach oraz przednia kieszonka zapinana na zamek. Oczywiście całą torbę również można zapiąć na zamek. Świetnym rozwiązaniem są specjalne zapięcia znajdujące się po obu stronach torby, dzięki którym w łatwy sposób można ją doczepić do wózka. Ponadto torebkę można nosić w ręce za krótkie uszko lub doczepić pasek pozwalający na noszenie jej przez ramię (zdecydowanie moja ulubiona opcja!). 

Farbotka to polska marka tworzona przez niezwykłą kobietę z pasją. Dla wielu pewnie nie jest to istotne, ale ja zawsze chętnie wspieram polskie rękodzieło i utalentowanych twórców. Regularna cena torebki mała nie jest, bo 290 zł to całkiem sporo, ale mi udało się upolować jeden z dwóch ostatnich beżowych egzemplarzy za jedyne 116 zł! Na stronie Frabotki można znaleźć fajne wyprzedaże, dlatego zachęcam do zaglądania (klik) :-) Już nawet upatrzyłam sobie kolejne cudo, czyli kremową Puro z kolorową, haftowaną klapką. Teraz muszę tylko uprosić męża, żeby kupił mi ją z jakiejkolwiek okazji (może za urodzenie syna?) :-)
 
Na koniec drobiazg, czyli opakowanie. Torebka przyszła do mnie cudnie zapakowana. Niby z wierzchu był zwykły karton, ale w środku owinięta była w elegancki papier, a wewnątrz torebki ukryte były różne skarby – kosmaty breloczek, karta gwarancyjna, paragon, cukierek, jakieś ulotki. Niby nic, ale szperanie po zakamarkach torebki i odnajdywanie kolejnych drobiazgów sprawiło mi ogromną radość. To miłe, że firma dba o takie pozornie błahe detale.  



Co zmieści się do torebki Farbaby? Wszystko! Ubranka na zmianę, kocyk, mata do przewijania, pampersy, wilgotne chusteczki, smoczek, kremik na każdą pogodę, pieluszki muślinowe, pluszowy przyjaciel, butelka z piciem zapakowana w  termoopakowanie i nawet woda dla mamy. O telefonie i portfelu nie wspominając :-)




Nawet Tofik zmieściłby się w torbie, ale dopakowałam ją tak, że już zabrakło miejsca na mojego kosmacza!

8 komentarzy:

  1. Fajnie, że piszesz o takich małych polskich firmach. Niełatwo je wyłowić w Sieci. :)
    a torebka cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie żal mi bardzo, że często świetne polskie firmy pozostają w ukryciu i nie mogą się przebić do masowej świadomości, a produkują i sprzedają porządne rzeczy. Ja tam zawsze wolę metkę z napisem: Made in Poland :D

      Usuń
  2. Niestety sama wciąż szukam idealnej torby, która pomieściłaby te wszystkie rzeczy i była w miarę uniwersalna :) Ta wydaje się pojemna, ale z kolei nie do końca odpowiada mi ten haft... :) Wiadomo, różne są gusta :) Świetnie wyglądasz w tych ostatnich tygodniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdemu podoba się coś innego :) Już wypatruję końca tych ostatnich tygodni, bo zaczyna mi być ciężko :)

      Usuń
  3. Torba faktycznie piękna! Ten kwiat też mi się podoba, również jestem wielką fanką takich motywów :)
    PS. Wyglądasz kwitnąco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja, to drzewa kwitną :D Ja się ledwie kulam :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wózek póki co schowany :D Jakbym go wywlekła na pole, to sąsiedzi uznaliby, że już mi całkiem ciąża na mózg siadła, bo pustym wózkiem jeździ :P Ale kiedyś zrobię zdjęcie i z wózkiem :D

      Usuń