środa, 23 marca 2016

CzajkaCzajka, czyli torebki idealne!




CZAJKACZAJKA to niewielka, ale prężnie działająca pracownia autorska, w której powstają zachwycające cuda. Przede wszystkim są to torby i torebki, ale również plecaki, nerki, portfele i ubrania. Wszystkie produkty wykonane są z najwyższej jakości skór i materiałów. Wielbiciele oryginalnych przedmiotów z pewnością docenią to, że pani Elżbieta tworzy pojedyncze egzemplarze swoich dzieł. A co najważniejsze jest bardzo otwarta na wszelkie sugestie klienta. Możemy dowolnie dobierać kolory i materiały, wymyślać i wydziwiać, wypalać na skórach upragnione wzory. Pani Ela służy radą i z przyjemnością spełnia marzenia. W ten właśnie sposób powstała moja torebka „robotnicza”, czyli ta, którą noszę do pracy.


Sama zaplanowałam sobie jej wymiary, dobrałam kolory i wzór do wypalenia (liście z Lothlorien ♥). Z taką torbą bez obciachu mogłabym się wybrać do Mordoru, bo bez problemu pomieściłabym w niej niezbędny ekwipunek. Również w codziennym, bardziej prozaicznym użytkowaniu jest niezastąpiona, bo mieści w sobie naprawdę dużo (potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy), choć sama jest raczej średnich rozmiarów (nie znoszę wielkich torebek). 




Drugie moje cudo od pani Eli Czajki zostało już w całości zaprojektowane przez nią. Błękitną torebkę wypatrzyłam w sklepie internetowym i od razu się w niej zakochałam, ignorując gderanie męża – „no i po co ci kolejna torebka?” Kolor i krój są po prostu idealne! Nie jest ona może tak pojemna jak mój elficki tobołek (choć mieści format a4), ale na niedługie wyjścia z domu sprawdza się doskonale. Poza tym jest zachwycająco śliczna i przyciągająca uwagę. Nawet moja pani doktor chwaliła, że mam śliczną torebkę (nie, żeby to miało jakieś wielkie znaczenie, ale fajnie usłyszeć, że nie tylko mnie się podoba). 

Dlatego jeśli marzycie o niepowtarzalnej, oryginalnej, a przede wszystkim solidnej i świetnej jakościowo  torebce, to wpadajcie na stronę Czajkiczajki i piszcie śmiało do pani Eli. Na pewno nie będziecie żałować!



22 komentarze:

  1. Piękne!! Lecę oglądać cuda Pani Eli :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć, na pewno coś wpadnie Ci w oko :D

      Usuń
  2. Rzeczywiście świetne torebki;)
    Lubię takie, szyte na zamówienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też <3 Już mam upatrzoną kolejną, tym razem z innej firmy, ale też polska projektantka :D Trzeba wspierać polski biznes :D

      Usuń
  3. Są śliczne. Wyobrażam sobie, że są "twarzowe' także wtedy, gdy nie dyndają na płocie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, Ty nawet nie wiesz jaki to problem na wsi znaleźć kawałek klimatycznego płotu :D Wszędzie tylko siatka, albo beton. Ja się pytam gdzie się podziały stare drewniane płoty? :D Na szczęście u sąsiada znalazłam kawałek, aż biedak przyszedł zajrzeć co kombinuję przy jego ogrodzeniu :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na pewno da się zrobić :D Jeśli nie taką samą, to podobną :D

      Usuń
  5. Błękitna skradła moje serce :). Chyba donoszę swoją starą torbę do urodzin, a na tę okazję sprawię sobie prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Ja jestem nimi zachwycona :) Tą zieloną też kupowałam sobie z jakiejś okazji, bo to jednak łatwiej wydać pieniądze z konkretnego powodu :D

      Usuń
  6. Ta druga torebka jest genialna, lecę do niej ! :D
    Dzięki za info! ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna ta zielona <3 Miałam podobną, tyle, ze całą z zielonego ala pluszu. Ta jest jeszcze bardziej klimatyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najlepsze jest to, że możesz powymyślać i uszyć dokładnie taką o jakiej marzysz <3

      Usuń
  8. Zajrzałam do sklepu i zaraz mi mina zrzedła... Ceny są kosmiczne. Ale pewnie warto za taką porządną torebkę, która miałaby służyć wiele lat. Tylko jak to pogodzić z kobiecą zmiennością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą niebieską upolowałam na promocji na DaWandzie, warto śledzić, więc nie była taka droga. Za zieloną też nie zapłaciłam jakoś bardzo dużo (dużo, ale jednak cena do przełknięcia), a to była na indywidualne zamówienie :) Warto pisać i dopytać, pani na pewno bez problemu zrobi wycenę :) No i potwierdzam, że tą zieloną użytkuję już od dłuższego czasu, niemal codziennie, jakoś się nad nią specjalnie nie rozczulam i nic się z nią nie dzieje. Przy takim samym użytkowaniu taką z sieciówki to po roku musiałam wyrzucić, bo wstyd się z nią było pokazać. Jednak jakość bez porównania :)

      Usuń
  9. Ta pierwsza piękna :) Zajrzałam na stronę i bardzo ładne te torebki, przeraża mnie jednak troszeczkę cena, bo najdroższa torebka, jaką mam kosztowała koło 100 zł. Ja lubię mieć w szafie kilka rodzai torebek na różne okazje - i te malutkie, i średnie, i duże. W przeciwności do Ciebie lubię duże, bo zawsze wiele ze sobą noszę :D Teraz z chęcią kupiłabym sobie plecak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie kupowałam aż tak drogich torebek, ale powiem ci, że jakość jest bez porównania. Takie z sieciówek, które mam szybko się zużywają, a z tą zieloną chodzę już długo i nic się z nią nie dzieje, więc wydaje mi się, że warto zainwestować :) A plecak też mi się marzy! Te od pani Eli są obłędne, ale wmawiam sobie, że nie miałabym gdzie z nim chodzić i tylko to mnie powstrzymuje przed zakupem :D

      Usuń
    2. Może, chociaż moje torebki nie wyglądają źle, jedna na której widać ślady użytkowania jest z h&m i po ponad roku w jednym miejscu nie wygląda dobrze :)
      Ja właśnie też to sobie wmawiam :D

      Usuń
  10. Zerknęłam na stronę sklepu, torebki mają obłędne nazwy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda :D Trzeba mieć fantazję, żeby takie powymyślać :)

    OdpowiedzUsuń