piątek, 5 lutego 2016

Amerykańska ziemia obiecana – „Grona gniewu”, John Steinbeck



„Grona gniewu” to bodaj najpopularniejsza powieść amerykańskiego pisarza Johna Steinbecka. Opublikowana w 1939 r. już rok później została wyróżniona nagrodą Pulitzera, a także przyczyniła się do uhonorowania pisarza literackim Noblem. Uznana za arcydzieło, czytana i doceniana na całym świecie. Powieść, która nie straciła na aktualności, która na współczesnym czytelników również robi duże wrażenie. A jednak w mojej opinii do „Myszy i ludzi” sporo jej brakuje.

Akcja powieści rozgrywa się w Ameryce w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego. Mieszkająca w Oklahomie rodzina Joadów decyduje się porzucić swoją farmę i wyruszyć za pracą do Kalifornii. Kuszeni wizją świetlanej przyszłości, pracą w ogromnych sadach i odrobinę lepszym życiem Joadowie pakują na samochód cały swój dobytek i ruszają drogą 66. W podróży spotykają innych, którzy tak jak oni w poszukiwaniu pracy porzucili swoje rodzinne strony. Powoli do Joadów zaczyna docierać cały tragizm sytuacji, w której się znaleźli, a kolejne nieszczęścia ukazują bolesną prawdę o współczesnym im świecie.

„Grona gniewu” to powieść do bólu realistyczna, brutalna i w okrutny sposób odzierająca ze złudzeń. Steinbeck nie cacka się z czytelnikiem, zarzuca go obrazami, które przejmują grozą, ale robi to w wyjątkowo subtelny sposób. Pisarz nie sugeruje żadnych emocji, ale poczucie beznadziei i niesprawiedliwości towarzyszące rodzinie Joadów szybko przenoszą się na czytelnika, który czuje się związany z bohaterami tym samym losem. Główną zaletą powieści Steinbecka są postaci będące ludźmi z krwi i kości. Ojciec nie boi się ciężkiej pracy, matka dba o wszystkich z tą samą miłością i serdecznością, Tom ma na sumieniu morderstwo, Al biega za dziewczynami, Rose of Sharon buja w obłokach i snuje wizje świetlanej przyszłości u boku świeżo poślubionego męża. Wraz z rozwojem fabuły każde z nich przejdzie prawdziwą szkołę życia, zweryfikuje swoje plany i marzenia, stanie w obliczu trudnych decyzji, które zaważą na przyszłości.

Joadowie nie chcą wiele. Zależy im na pracy, choćby najcięższej, byle tylko zarobić na jedzenie i nowy dom. Chcą godnie i uczciwie żyć. Tylko tyle i aż tyle, bo takich jak oni są tysiące. Kalifornia, która według ulotek miała być krainą mlekiem i miodem płynącą, wita ich obozami pracy, wyzyskiem i wrogością ze strony miejscowych, którym przyjezdni zabierają ostatnie miejsca pracy. Walka o godność przypomina walkę z wiatrakami, bo człowiek nie jest wiele wart w kapitalistycznym świecie.

Dzieło Steinbecka to także, a może przede wszystkim wspaniały hołd oddany kobietom i kobiecości. Tym, które nie miały żadnych praw, a jedynie obowiązki. Tym, które stawały się własnością mężczyzn i składały swój los w  ich ręce. Ale u Steinbecka w kryzysowych sytuacjach to właśnie kobiety, a konkretnie matka, pokazywały siłę charakteru i potrafiły podejmować odważne decyzje. Nawet jeśli musiały użyć do tego kobiecych sztuczek, upierać się i wykłócać. Jakże wymowna jest ostatnia scena, w której tak pięknie i porażająco ukazana zostaje kobieta jako ta, która daje życie i ma moc, żeby to życie ocalić. Autor zostawia czytelników z otwartym zakończeniem, nie wiadomo jak potoczyły się dalsze losy Joadów, ale dwie silne kobiety, matka i córka, dają nadzieję, że w przyszłości nie czai się jedynie śmierć, rozpacz i zwątpienie.

★★★
John Steinbeck, Grona gniewu (tyt. oryg. The Grapes of Wrath), tłum. Alfred Liebfeld, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012.

10 komentarzy:

  1. Ojej, nie miałam okazji poznać tej książki, ale wiem, że muszę to zmienić - nie ze względu na nagrody które autor dostał, ale ze względu na tę historię nieszczęśliwej, traktowanej niesprawiedliwie rodziny. Jestem bardzo ciekawa ich opowieści.

    Uściski,
    Tirindeth's

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać, więc zachęcam :)

      Usuń
  2. Chyba przeczytam, tym bardziej, że to jakby nie było, klasyk literatury, a temat wydaje się być ciekawy
    Pozdrawiam i zapraszam,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam. Uwielbiam Steinbecka. Całą twórczość machnę, więc to tylko kwestia czasu. :) Recenzja bardzo dobra i zachęcająca, co mnie cieszy za każdym razem do Steinbecka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam plan! Przybija wirtualną piątkę :D

      Usuń
  4. Ja nie jestem pewna, czy bym się odnalazła, ale myślę, że mogła by ta pozycja zainteresować moją rodzicielkę ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że bez problemu byś się odnalazła, chociaż początkowo objętość może przerażać :)

      Usuń
  5. Czytałam jedynie "Tortilla Flat" i "Zaginiony autobus" tego autora, a Ty skutecznie kusisz teraz "Gronami gniewu"... Przyznam, że lubię przyglądać się tej Ameryce, opisanej przez Steinbecka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nic Steinbecka nie przeczytałam... Mam jednak w planach kilka jego powieści! :)

    OdpowiedzUsuń