sobota, 30 stycznia 2016

Zmiany, zmiany, zmiany :)



Kiedy w sierpniu 2012 r. za namową mojego Mateusza (wtedy chłopaka, teraz męża) zakładałam All You Need Is Book sama do końca nie wierzyłam, że uda mi się wytrwać w regularnym pisaniu dłużej niż kilka miesięcy. Blog miał być formą rozrywki, lekiem na życiowe frustracje, sposobem na radzenie sobie z tęsknotą i rozłąką z ukochanym. I doskonale spełnił swoje zadanie. Minęło sporo czasu od pierwszej notki, zmieniły się okoliczności (zdecydowanie na lepsze) i ja same też się zmieniłam (mam nadzieję, że też na lepsze).

Forma bloga książkowego przestała mi wystarczać, bo choć literatura nadal odgrywa istotną rolę w moim życiu, to same książki zeszły na dalszy plan. Nadal sporo czytam i wciąż chcę się dzielić z wami moimi przemyśleniami na temat konkretnych tytułów, ale potrzebuję więcej przestrzeni i dowolności w dobieraniu tematów. Kiedyś potrafiłam wstać w środku nocy tylko po to, żeby przeczytać wiersz Herberta, którego końcowe strofy wyleciały mi z pamięci. Teraz kiedy nie mogę zasnąć rozmyślam raczej nad tym czy kupić laktator jeszcze przed urodzeniem dziecka, a jeśli już to z jakiej firmy. Dlatego zdecydowałam, że przyszła pora na zmiany.

Jak już szaleć to na całego, dlatego zarejestrowałam domenę i zmieniłam nazwę bloga. O dziwo przyszło mi to łatwiej niż przypuszczałam, choć z poprzednią nazwą wciąż czuje się związana, jednak myślę, że ta nowa bardziej pasuje do tego o czym teraz chciałabym pisać. Czyli nadal głównym tematem bloga pozostają książki, ale na pewno nie zabraknie dziecięcych tematów. Ale jak to wszystko będzie działać okaże się w przyszłości. Mam nadzieję, że nie uciekniecie ode mnie, nadal będziecie mnie odwiedzać i okazywać swoje wsparcie. Przy okazji chciałabym wam serdecznie podziękować za wszystkie ciepłe słowa, komentarze, prywatne wiadomość, które do mnie kierujecie. Często mówi się o hejcie w Internecie, ale ja mam to szczęście, że dzięki wam doświadczam czegoś zupełnie przeciwnego. Ale to tylko wasza zasługa. Raz jeszcze dziękuję za dobroć i pozytywną energię. Jesteście wspaniali!

PS

W tym miejscu szczególne podziękowania należą się Beacie Wieczorek, która wykonała dla mnie ilustrację do nagłówka. Beata dzielnie znosiła moje wymysły, fanaberie i wydziwiania. Efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Koniecznie zajrzyjcie na jej stronę i w razie potrzeby piszcie śmiało! Polecam współpracę z Beatą z całego serca!

14 komentarzy:

  1. I niech się blog rozwija - na zdrowie, Zaczytana Mamo! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, trudno mi się będzie przyzwyczaić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak jakoś się przestawisz :)

      Usuń
  3. Stara nazwa bardzo mi się podobała, ale i do tej się przyzwyczaję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny nagłówek, a zmiany jak najbardziej na plus :) Trzymam kciuki za blogowanie pod nowym szyldem :)
    Pozdrawiam!
    Tirindeth's

    OdpowiedzUsuń
  5. I pięknie :) Tak być powinno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny nagłówek :) nich blog dalej się tak wspaniale rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozytywne zmiany. :)
    Ściskam serdecznie, Zaczytana Mamo. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję zmian, młode mamy są ekstra!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dalej chętnie będę tutaj zaglądać i z przyjemnością poczytam o Twoich przygodach z macierzyństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jak zwykle z opóźnieniem oglądam te zmiany. Ależ tu ładnie:) Zaczytana mamo witaj w klubie hihihih

    OdpowiedzUsuń
  11. O proszę jakie zmiany, a nagłówek genialny! :)

    OdpowiedzUsuń