czwartek, 31 grudnia 2015

Szkoda, że ten rok już się kończy ★


Kiedy we wrześniu ubiegłego roku Mateusz padł przede mną na kolana i zapytał czy zostanę jego żoną, nawet nie przypuszczałam, że wszystko potoczy się tak szybko, a 2015 r. okaże się tak wspaniały, pełen zmian, wzruszeń, spełnionych marzeń i nadziei.

wtorek, 29 grudnia 2015

"Przebudzeie mocy" wymiata, czyli piski i zachwyty nad siódmym epizodem Star Wars!


Ten tekst nie jest recenzją siódmego epizodu „Gwiezdnych wojen”, czyli „Przebudzenia mocy”. To jeden wielki SPOILER, więc jeśli jeszcze nie widzieliście filmu, to radzę nie czytać dalej.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ekozwiązki, czyli odtłuszczona miłość w wersji light – „Ekożona”, Michal Viewegh

Najnowsza powieść Michala Viewegha, czeskiego pisarza-celebryty, to satyryczna opowieść o współczesnych związkach. Relacje miedzy mężczyznami a kobietami nigdy nie były łatwe, a dzisiejszy świat stawia obu płciom nowe wyzwania i umieszcza partnerów w nowych rolach. A co jeśli jedna ze stron idzie nowoczesną ścieżką, a druga wolałaby stary, dobry porządek, kiedy to mąż był głową rodziny, zarabiał na utrzymanie, a żona poświęcała się dbaniu o ciepło domowego ogniska? Od razu wiadomo, że tragedia wisi w powietrzu. Ale zamiast rozpaczać lepiej trochę się pośmiać. Zarówno z bohaterów „Ekożony” jak i nas samych.

środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt! ★


Kochani, 
z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wiary, nadziei, miłości i pomyślności Bożej. Ciepłej, rodzinnej atmosfery, ulubionych potraw na świątecznym stole, radości i towarzystwa bliskich osób, a także, żeby aniołek o nikim nie zapomniał i zostawił fajne prezenty pod choinką (niekoniecznie książkowe).

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czeski underground, czyli wiersze inne niż wszystkie



*** Egon Bondy
Zmarnowałem życie całe
dupy z domu nie ruszałem
głowę miałem pełną planów
okazały się do chrzanu
chciałem pisać piękne rzeczy
wyszedł z tego kwik zwierzęcy

1981
przeł. Anna Car

piątek, 18 grudnia 2015

Wspieram to, czyli zrzutka na komiks :)



 Kochani jest sprawa. Jakiś czas temu zachwalałam i piszczałam z zachwytu nad pierwszym tomem komiksu „Nie przebaczaj” Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej. Recenzja do poczytania tutaj. Młodzi i obrzydliwe zdolni autorzy stworzyli kolejny tom  historii młodego Tadeusza, ale jak to bywa z dziełami ambitnymi, nietuzinkowymi i wykraczającymi daleko poza komerchę, nie tak łatwo go wydać. Oczywiście wszystko rozbija się o pieniądze. Ale z pomocą dobrych ludzi nie takie rzeczy się udawały :-)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

sobota, 12 grudnia 2015

Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci...

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat
Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

czwartek, 10 grudnia 2015

Odrobina kociej manipulacji - Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy, James Bowen



Znacie rudego kocura Boba i jego człowieka Jamesa? A kto nie zna! Tą uroczą parę życiowych rozbitków pokochał już cały świat. Jakiś czas temu czytałam drugą część przygód Jamesa i Boba, czyli „Świat według Boba. Dalsze przygody ulicznego kota i jego człowieka”. Teraz przyszła pora na początek, czyli tom pierwszy, od którego zaczęło się całe to kocie szaleństwo (kolejność czytania nie ma znaczenia dla całej opowieści).

czwartek, 3 grudnia 2015

Było ich dwóch – „Tuwim. Wylękniony bluźnierca”, „Brzechwa nie dla dzieci”, Mariusz Urbanek



Było ich dwóch, na początku wydawało mi się, że są tą samą osobą. Świadomość przyszła z czasem, kiedy byłam już na tyle duża, żeby zainteresować się skąd w moich dziecięcych książeczkach wzięły się wierszyki. Ktoś musiał je przecież wymyślić. To mama wprowadziła ich do mojego dwuletniego świata, pokazywała książeczki z obrazkami, czytała wierszyki. Do dziś mam kasetę, na której wujek nagrał jak w wieku dwóch i pół roku recytuję „Zoo” Brzechwy.

wtorek, 1 grudnia 2015

O poezjo, ty nie grzejesz, a tu takie ciężkie mrozy, czyli grudzień między wierszami!

Grudzień! Piękny, wspaniały, skrzypiący śniegiem i pachnący wigilią grudzień! Uwielbiam ten ostatni miesiąc w roku, przygotowania do narodzin małego Jezuska, migoczące lampki na choince, zapach mandarynek unoszący się w domu, ciepłe, puchate skarpety i długie wieczory, które w żadnym innym miesiącu nie mają tej magii.